PKP Intercity może żądać okazania dokumentu przy sprawdzaniu biletów kupionych przez internet czy też za pomocą aplikacji mobilnej – uznał Urząd Ochrony Danych Osobowych
Bilety elektroniczne to dzisiaj standard. Wchodząc na nie do kina, teatru czy nawet na wielotysięczny koncert po prostu pokazujemy wydruk lub też ich obraz na wyświetlaczu telefonu. Podobnie jest z aplikacjami pozwalającymi płacić za komunikację miejską. Inne zasady obowiązują natomiast w pociągach PKP Intercity. Korzystający ze strony internetowej czy też aplikacji pasażer jest proszony o podanie imienia i nazwiska. Następnie pokazując e-bilet konduktorowi, musi okazać dokument potwierdzający tożsamość. Tylko wówczas e-bilet jest ważny.
Wymóg ten zakwestionował w skardze złożonej do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych dr Paweł Litwiński, adwokat w kancelarii Barta Litwiński i znany ekspert z zakresu przepisów o ochronie danych osobowych. Była to jedna z pierwszych skarg skierowanych na podstawie RODO. Pod koniec grudnia, po 18 miesiącach od jej wniesienia, zapadło rozstrzygnięcie, w którym uznano, że praktyka stosowana przez PKP Intercity jest zgodna z przepisami.