statystyki

Niektórzy zapłacą więcej. Niekorzystne dla firm zmiany w prawie wodnym

autor: Dr Bartosz Draniewicz07.01.2020, 09:55; Aktualizacja: 07.01.2020, 10:01
Spór o interpretację prawa wodnego bynajmniej nie miał waloru akademickiego, albowiem uwzględnienie jednego lub drugiego wskaźnika miało znaczenie dla wysokości opłaty. Bywało, że różnice w wyliczonych stawkach opłat były kilkukrotne!

Spór o interpretację prawa wodnego bynajmniej nie miał waloru akademickiego, albowiem uwzględnienie jednego lub drugiego wskaźnika miało znaczenie dla wysokości opłaty. Bywało, że różnice w wyliczonych stawkach opłat były kilkukrotne!źródło: ShutterStock

Ustawodawca usunął luki w przepisach, przecinając spory interpretacyjne. Niestety w większości na korzyść Wód Polskich. W efekcie niektórzy przedsiębiorcy zapłacą więcej.

Najnowsza nowela prawa wodnego doprecyzowała zasady naliczania opłat za usługi wodne, by rozwiać narosłe w ostatnich dwóch latach wątpliwości interpretacyjne. Chodzi o ustawę z 11 września 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 210; dalej: nowelizacja), której regulacje częściowo obowiązują już od 23 listopada 2019 r., a częściowo od 1 stycznia 2020 r. Niestety, przepisy te w większości przypadków okazują się niekorzystne dla przedsiębiorców – chodzi m.in. o moment naliczania opłat stałych, a także przelicznik stosowany przy wyliczaniu wysokości opłat dla części pozwoleń wydanych przed 1 stycznia 2018 r.

Ale są też zmiany korzystne. Przykładowo ustawodawca wydłużył do 31 grudnia 2021 r. termin, w którym można występować o zmianę pozwoleń wodnoprawnych, co istotne będzie dla tych przedsiębiorców, którzy w tzw. starych pozwoleniach mieli limity ustalone z zapasem. Co ciekawe, przy okazji wydłużono także okres przejściowy ustalania opłat zmiennych – otóż przez kolejnych sześć lat nadal będą dokonywane na podstawie oświadczeń podmiotów obowiązanych do ponoszenia opłat za usługi wodne za poszczególne kwartały. Ustawodawca zatem w końcu przyznał – o czym wielokrotnie pisaliśmy – że Wody Polskie nie są przygotowane do wdrożenia nowego systemu naliczania tych opłat, czyli na podstawie urządzeń pomiarowych. Tak więc na to, że liczniki staną się powszechne, poczekamy jeszcze kilka lat.

Moment powstania opłaty stałej wreszcie precyzyjny

Pierwsza wątpliwość, jaką rozstrzygnął ustawodawca, dotyczy momentu, od kiedy powinna być naliczana opłata stała. Przypomnijmy: co do zasady opłaty za usługi wodne składają się z opłaty stałej i opłaty zmiennej. Przy czym w orzecznictwie powstał m.in. problem, od jakiej daty należy naliczać opłatę stałą za wody opadowe i roztopowe w sytuacji, w której udzielono już pozwolenia wodnoprawnego, ale nie jest ono jeszcze wykonywane. Przepisy wprowadzonego przed dwoma laty nowego prawa wodnego nie były precyzyjne. Sądy okazywały się przychylne dla przedsiębiorców. Przykładowo WSA w Olsztynie wyroku z 5 lipca 2018 r. (sygn. akt II SA/Ol 341/18) stwierdził, że „(…) Nie sposób przyjąć, że opłaty za usługi wodne – nawet w formie opłaty stałej, naliczanej wg maksymalnej ilości określonej w pozwoleniu wodnoprawnym – obciążają podmiot korzystający z wód już od momentu wydania pozwolenia wodnoprawnego”. Niestety, sąd nie rozstrzygnął wprost, od jakiej daty opłata ta będzie naliczana.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane