Sąd Najwyższy uznał, że komornicy byli przedsiębiorcami, a Krajowa Rada Komornicza – związkiem przedsiębiorców. Ale już nie są, bo zmieniły się przepisy.
Reklama
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w 2014 r. ukarał Krajową Radę Komorniczą karą w wysokości ponad 14 tys. zł. Chodziło o uchwałę rady zmieniającą komorniczy kodeks etyczny – zabraniano w nim m.in. zaniżania kosztów egzekucji lub niepobierania zaliczek od wierzycieli. Były to metody zdobywania większej liczby klientów przez poszczególne kancelarie. Dlatego UOKiK uznał tę praktykę za formę konkurencji, a zakazanie jej przez samorząd – za ograniczanie tej konkurencji. KRK zaskarżyła decyzję urzędu, jednak przegrała w obu instancjach. Kara uprawomocniła się i komornicy ją zapłacili, jednak złożyli też kasację do Sądu Najwyższego.
Spór przed Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych dotyczył przede wszystkim statusu komornika. Pełnomocnik KRK argumentował, że nie jest on przedsiębiorcą, ale funkcjonariuszem publicznym. Działa bowiem w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej oraz wykonuje czynności władcze. Nie ma też wpływu na cenę swoich usług – stawki określają przepisy – może jedynie określić rozłożenie ich w czasie (czy zaliczkę weźmie najpierw od wierzyciela, czy na końcu egzekucji – od dłużnika). Nie jest to też „wolny zawód”, gdyż podlega mocnej regulacji. W pewnych aspektach komornik działa jak przedsiębiorca (np. wynajem biura), ale to nie przesądza, że nim jest.
Ponadto, jeśli nawet KRK uznać za związek przedsiębiorców, który może wpływać na konkurencję na rynku, to trzeba dokładnie określić ten rynek oraz wykazać, że celem kwestionowanej uchwały było właśnie ograniczenie konkurencji, a nie wzmocnienie skuteczności i rzetelności wykonywania zawodu.

Reklama
Pełnomocniczka urzędu zwracała zaś uwagę, że choć komornik faktycznie jest funkcjonariuszem publicznym, to od 2000 r. widać było zmiany w przepisach dotyczących tego zawodu, mające wprowadzić w nim elementy konkurencji. Ponadto nowe przepisy o komornikach (Dz.U. z 2018 r. poz. 770 i 771), które weszły w życie wraz z początkiem 2019 r., przesądzają, że komornik nie jest przedsiębiorcą – a contrario oznacza to, że we wcześniejszym stanie prawnym nim był.
Sąd Najwyższy przychylił się do zdania UOKiK, oddalając skargę kasacyjną. SN powtórzył przy tym sformułowanie sądu apelacyjnego o hybrydowym charakterze działalności komorników. Są oni oczywiście funkcjonariuszami publicznymi, ale w wyniku wspomnianych reform zbliżyli się do innych wolnych zawodów. Intencją ustawodawcy było danie im większej swobody gospodarczej i wzmocnienie konkurencji między nimi. Uchwała KRK miała więc antykonkurencyjny cel.
Mimo wspomnianej zmiany przepisów na początku tego roku wyrok może rodzić poważne skutki. Jak wspomniał już na rozprawie pełnomocnik KRK, jeśli uznać, że wcześniej komornicy byli przedsiębiorcami, a teraz nie są, to naruszono ich swobodę działalności gospodarczej i ochronę praw nabytych, co rodzi wątpliwości z konstytucyjnego punktu widzenia. Z drugiej strony uznanie, że nigdy nie byli przedsiębiorcami, rodziłoby poważne komplikacje podatkowe.
W obecnym brzmieniu kodeksu etyki komorniczej nie ma już zapisu o powstrzymywaniu się od pobierania zaliczek. Znajdują się tam jednak takie zapisy, jak: „Zachowanie uczciwości konkurencji zawodowej jest szczególnym obowiązkiem komornika” oraz „Komornik zobowiązany jest do powstrzymania się od jakichkolwiek form nieuczciwej konkurencji zawodowej, a w szczególności od: wpływania w sposób bezpośredni lub pośredni na wybór komornika dokonywany przez wierzycieli”.

orzecznictwo

Wyrok Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2019 r., sygn. akt I NSK 4/19 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia