Zgon będzie mógł stwierdzić m.in. lekarz z placówki, w której nastąpiła śmierć pacjenta, ratownik medyczny, jeśli pacjent umrze w trakcie udzielania mu pomocy przez pogotowie, albo koroner, z którym umowę zawarł wojewoda.
Takie rozwiązania przewiduje opublikowany projekt ustawy o stwierdzaniu, dokumentowaniu i rejestracji zgonów, który trafił właśnie do konsultacji. Ma on m.in. rozwiązać problemy ze stwierdzaniem zgonów, z jakimi borykają się samorządy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami (m.in. ustawą z 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych, t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1473) stwierdzenie śmierci i jej przyczyny następuje w drodze oględzin dokonywanych przez lekarza (powinien to być lekarz leczący chorego w ostatniej chorobie) lub w razie jego braku przez inną osobę powołaną do tego przez starostę. W myśl rozporządzenia ministra zdrowia i opieki społecznej z 3 sierpnia 1961 r. w sprawie stwierdzenia zgonu i jego przyczyny (Dz.U. nr 39, poz. 202) koszty z tym związane ponosi właściwy powiat. Należy zatem przyjąć, że powołanie osoby do stwierdzania zgonu jest zadaniem własnym powiatu.
W praktyce realizowanie tego zadania i finansowanie go stwarza wiele trudności, m.in. dlatego, że przywołane akty prawne nie przystają do współczesności.
Reklama
Ma to uporządkować projektowana ustawa. Nie będzie ona odnosić się do zgonów w placówkach prowadzących leczenie stacjonarne i całodobowe (m.in. w szpitalach) ani w przypadkach, o których mowa w odrębnych przepisach. Uregulują natomiast kwestie stwierdzania zejścia i wystawiania kart zgonu w innych podmiotach medycznych, np. w przychodni lub placówkach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej (NPL) – wówczas powinien zrobić to pracujący tam lekarz.
Śmierć może również stwierdzić lekarz zespołu podstawowej opieki zdrowotnej sprawującego opiekę nad zmarłym pacjentem, jeżeli ma siedzibę w gminie, w której znajduje się ciało.

Reklama
Może to być również kierownik zespołu ratownictwa medycznego (lekarz albo ratownik) w przypadku odstąpienia od prowadzenia czynności ratunkowych w sytuacji stwierdzenia pewnych znamion śmierci pacjenta lub stwierdzenia śmierci po przybyciu na miejsce zdarzenia.
Zgon może również stwierdzić lekarz, z którym wojewoda zawarł umowę o wykonywanie czynności koronera na danym obszarze. Koroner ma też potwierdzać zgon stwierdzony m.in. przez lekarza z NPL i zespół ratownictwa. Będzie zobowiązany podjąć czynności m.in. na wezwanie policji lub prokuratora nie później niż w cztery godziny od przyjęcia wezwania.
Wykaz koronerów prowadzić będzie wojewoda. Koronerem będzie mógł zostać lekarz, który ma specjalizację z medycyny sądowej, patomorfologii, anestezjologii i intensywnej terapii, medycyny ratunkowej albo co najmniej trzyletni staż pracy w zawodzie lekarza oraz odbył szkolenie w zakładzie medycyny sądowej uczelni medycznej. Może być to również lekarz będący w trakcie specjalizacji z medycyny sądowej lub patomorfologii, po ukończeniu drugiego roku szkolenia i uzyskaniu zgody kierownika specjalizacji. Nie uwzględniono tym samym postulatu ratowników, którzy też chcieli mieć taką możliwość (pisaliśmy o tym: „Do stwierdzania zgonu ratownik, ale karetka już nie”, DGP nr 224/2019).
Za każde stwierdzenie śmierci oraz wystawienie karty zgonu koronerowi ma przysługiwać wynagrodzenie, które wynosi 15 proc. kwoty przeciętnego wynagrodzenia, czyli jak wyliczono w projekcie – 725 zł, a w przypadku odstąpienia od sporządzenia karty zgonu – 10 proc. (483,9 zł). Koszty te mają być pokrywane z budżetu państwa – z części, której dysponentem jest wojewoda.
Etap legislacyjny
Projekt skierowany do konsultacji