– Nawet najstaranniejsze zbadanie sprawy przez sąd nie może być ukryte dla strony na skutek wprowadzania rozwiązań ograniczających jawność postępowania – uzasadniał wczoraj wyrok Trybunału Konstytucyjnego sędzia Piotr Pszczółkowski. A przepis, o którego niekonstytucyjności przesądził wczoraj TK, przewiduje, że wpis do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych odbywa się właśnie w taki sposób. W rezultacie strona, której dane trafiają do bazy, nie ma możliwości podjęcia jakiejkolwiek obrony swoich praw.

Postanowienie w przedmiocie wpisu do rejestru wydaje referendarz sądowy w postępowaniu niejawnym. Wpisy w przypadkach określonych w art. 55 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1500 ze zm.) dokonywane są z urzędu (patrz: grafika). Przez całe lata rozstrzygnięcie wraz z uzasadnieniem doręczane było stronie, której przysługiwała skarga do sądu.

Jednak w 2018 r. ustawodawca zdecydował o wygaszeniu prowadzonego przez sąd rejestrowy RDN, który miał zostać zastąpiony przez Krajowy Rejestr Zadłużonych administrowany przez ministra sprawiedliwości. Ostatecznie KRZ ruszy dopiero w grudniu przyszłego roku. Chcąc usprawnić działalność sądów rejestrowych, w nowelizacji ustawy o KRS wygaszającej RDN (Dz.U. z 2018 r. poz. 398) wprowadzono w art. 49 przepis przejściowy, który stanowi, że postanowienia wydane w postępowaniach dotyczących wpisu do rejestru RDN wszczętych po wejściu w życie ustawy (po 14 lutego 2018 r.) nie wymagają doręczenia i nie podlegają zaskarżeniu.

Konstytucyjne standardy

Zadaniem TK taka konstrukcja przepisów przejściowych jest nie do pogodzenia zarówno z prawem do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez bezstronny i niezawisły sąd (art. 45 ust. 1 konstytucji), jak i zasadą proporcjonalności wyrażoną w art. 31 ust. 3.

Odnosząc się do braku obowiązku dostarczania postanowienia o wpisie uczestnikowi postępowania rejestrowego TK przypomniał, że do najważniejszych elementów sprawiedliwej, rzetelnej i jawnej procedury sądowej należy m.in. prawo strony postępowania do bycia wysłuchanym i informowanym (także o motywach rozstrzygnięcia, co ma zapobiegać arbitralności podejmowanych decyzji). Jak podkreślał TK, uzasadnienie jest dla strony jedynym źródłem informacji o powodach zarówno prawnych, jak i faktycznych, które przesądziły o przyjęciu przez sąd rozstrzygnięcia określonej treści, a także jest niezbędne do ewentualnego zainicjowania kontroli instancyjnej.

Co więcej, na podstawie art. 6946 par. 2 kodeksu postępowania cywilnego sąd rejestrowy i tak ma obowiązek sporządzenia uzasadnienia postanowienia co do istoty sprawy, które zostało wydane z urzędu.

– Tymczasem w odniesieniu do postępowań wszczętych po 14 marca 2018 r. art. 49 ustawy zmieniającej wyłącza obowiązek doręczenia takiego postanowienia wraz z uzasadnieniem. Nie ma żadnych racjonalnych powodów, by postanowienie o wpisie wydane po tej dacie nie podlegało obowiązkowi doręczenia – wyjaśniał sędzia sprawozdawca. Dodając, że samo sporządzenie uzasadnienia, które nie jest potem doręczane, nie zapewnia dostatecznej ochrony przed pomyłkami w działaniu sądów lub referendarzy. Zwłaszcza że postanowienia wydawane przez referendarzy, które mają znaczenie dla podstawowych praw i wolności jednostki, powinny podlegać efektywnej kontroli sądowej.

Wyrok zakresowy

Jednak trybunał, wydając wczorajszy wyrok, był związany zakresem przedstawionych mu pytań prawnych. Te były zadane na kanwie spraw dotyczących osób wpisanych do rejestru z powodu zadłużenia alimentacyjnego (na podstawie art. 55 pkt 5) oraz osób, które przez sąd upadłościowy zostały pozbawione prawa prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia niektórych funkcji w spółkach, przedsiębiorstwach państwowych czy organizacjach i stowarzyszeniach. W pozostałych przypadkach, w których następuje wpis w RDN, mimo iż procedura obarczona jest dokładnie tymi samymi grzechami, to nadal korzysta z domniemania konstytucyjności. Co prawda TK mógł wydać przy okazji postanowienie sygnalizacyjne, w którym wskazałby konieczność derogacji całego art. 49 ustawy nowelizującej, ale tego nie zrobił.

– W sytuacji gdy dochodzi do obniżenia standardów konstytucyjnych z art. 45 konstytucji, to ustawodawca, niezależnie od tego, czy TK mu to zasugerował, czy nie, ma pełne prawo, a może i obowiązek zmienić przepisy – mówi dr hab. Sławomir Patyra, konstytucjonalista w Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Trudno o odszkodowanie

Niemniej jednak stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów przejściowych otwiera osobom wpisanym RDN na podstawie art. 55 pkt 4 i 5 drogę do wznowienia postępowania. – Jeśli okaże się, że postanowienie o wpisie do rejestru było niezasadne, personalia takich osób zostaną usunięte. Niestety, choć wpis do RDN wiąże się z pewnymi niedogodnościami, choćby utratą szansy na nawiązanie stosunków prawnych w postaci umów, to uzyskanie odszkodowania od Skarbu Państwa byłoby niezwykle skomplikowane – ocenia mec. Agata Jóźwiak, radca prawny z Kancelarii Wardyński i Wspólnicy. – Aby uzyskać odszkodowanie, niezbędne jest wykazanie faktycznie poniesionej szkody lub utraconych korzyści, co może być bardzo trudne dowodowo – tłumaczy ekspertka.

orzecznictwo

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 26 listopada 2019 r., sygn. akt P9/18.