Zawieszenia w czynnościach służbowych oraz obniżenia wynagrodzenia sędzi, wobec której toczy się postępowanie dyscyplinarne, chce Przemysław Radzik, zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów.
Chodzi o Olimpię Barańską-Małuszek, sędzię Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim, której zarzucono brak powściągliwości przy korzystaniu z mediów społecznościowych. Za pomocą serwisu Twitter gorzowska sędzia krytykowała obecnego ministra sprawiedliwości. Korzystając także z tego komunikatora, oceniła, że jeden z ówczesnych kandydatów na stanowisko sędziowskie w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie posiada odpowiedniego stażu, aby ubiegać się o ten urząd. Stwierdziła również, że w przeszłości łamał on prawa człowieka. W efekcie zastępca rzecznika postawił jej zarzut umyślnych przewinień dyscyplinarnych wyczerpujących znamiona przestępstw – zniesławień.
Teraz Radzik chce, aby sąd dyscyplinarny na czas toczącego się postępowania zawiesił sędzię oraz obniżył jej na ten okres wynagrodzenie. Taką możliwość przewiduje art. 129 par. 3 prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 52 ze zm.). Zgodnie z nim sąd dyscyplinarny, zawieszając sędziego w czynnościach służbowych, obniża w granicach od 25 proc. do 50 proc. wysokość jego wynagrodzenia na czas trwania zawieszenia.
Reklama
– To próba ordynarnego zastraszania sędziów poprzez uderzenie w podstawy materialnej egzystencji. Nie damy się złamać – komentuje Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie. On sam jest ścigany przez rzecznika w kilku sprawach.
Przemysław Radzik uzasadnia swój wniosek tym, że gorzowska sędzia „nie może w wiarygodny sposób wykonywać obowiązków służbowych”. A to dlatego, że zarzuca się jej popełnienie czynów wypełniających znamiona przestępstw ściganych z urzędu. Chodzi o art. 212 par. 2 kodeksu karnego oraz 226 par. 1 k.k. Pierwszy mówi o zniesławieniu, drugi o znieważeniu funkcjonariusza publicznego.
Sama zainteresowana uważa, że działania podejmowane przez zastępcę rzecznika mają na celu zastraszenie tych sędziów, którzy sprzeciwiają się podporządkowywaniu wymiaru sprawiedliwości politykom.