Najbliżsi ofiar katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK), którzy pozwali grupowo Skarb Państwa, otrzymają po 200 tys. zł.
Reklama
Chodzi o małżonków, rodziców oraz dzieci tych, którzy zginęli. Rodzeństwo zmarłych otrzyma po 50 tys. zł. Taki jest efekt ugody zawartej między niemal 90 uczestnikami pozwu zbiorowego a Skarbem Państwa reprezentowanym przez Prokuratorię Generalną RP. Osoby, którym wcześniej wypłacono niższe świadczenia, otrzymają wyrównanie do umówionych kwot. Ugoda została już zatwierdzona przez chorzowski sąd.
Najbliżsi ofiar przez wiele lat utyskiwali na Skarb Państwa. Uważali, że są traktowani gorzej niż np. rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, gdzie państwo szybko uznało swoją odpowiedzialność. Postanowili pozwać państwo w ramach postępowania grupowego. Jednak zarówno sąd okręgowy, jak i sąd apelacyjny uznały, że pozew zbiorowy jest niedopuszczalny. Jak wskazywano w uzasadnieniach, każdy z powodów powinien udowodnić, że jego stan materialny drastycznie się pogorszył w związku ze śmiercią bliskiego. Dopiero to oznaczałoby bowiem, że został spełniony wymóg określony w art. 1 ust. 1 ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym (Dz.U. z 2010 r. nr 7, poz. 44) – to znaczy istnieje ta sama lub taka sama podstawa faktyczna, a roszczenia powodów są jednego rodzaju. Tego wymogu – w ocenie sądów – nie spełniono.
Inaczej jednak uznał Sąd Najwyższy w postanowieniu z 28 stycznia 2015 r. (sygn. akt I CSK 533/14). Wskazał, że pozew zbiorowy w niniejszej sprawie jest dopuszczalny.
Kilkuletnie postępowanie sądowe zakończyło się 23 stycznia 2019 r., gdy Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał wyrok (sygn. akt V ACa 630/18), w którym stwierdził, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za zawalenie się hali MTK. Choćby dlatego, że odpowiada za urzędników działających w imieniu państwa, a ci dopuścili się wielu nieprawidłowości.
– Skoro została już przesądzona odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa, to czas na zawarcie ugody. Trzeba wypracować jakieś porozumienie dotyczące ujednolicenia rekompensat tak, by ci, którzy występują w postępowaniu grupowym, nie czuli się pokrzywdzeni względem siebie. Pewne mechanizmy już są – mówił tuż po styczniowym wyroku Adam Car, pełnomocnik bliskich ofiar.
Wyrok przesądzający o odpowiedzialności Skarbu Państwa to pokłosie wyroku skazującego wobec powiatowej inspektor nadzoru budowlanego. Jak przesądził Sąd Najwyższy (wyrok z 29 listopada 2018 r., sygn. akt IV KK 247/18), hala już od chwili jej postawienia miała wady konstrukcyjne, a inspektor w ogóle nie zareagowała po zgłoszeniu nieprawidłowości przez straż pożarną.
Sędzia Michał Laskowski zaznaczył podczas ogłaszania ustnych motywów rozstrzygnięcia, że skazani (na ławie oskarżonych zasiadali także przedstawiciele spółki organizującej targi i konstruktor hali) kierowali się popularną w Polsce zasadą „jakoś to będzie”. Nie zwalnia to jednak przecież ze zindywidualizowanej odpowiedzialności karnej oraz odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa w sytuacji, w której zdarzyła się tragedia. Do dziś trudno wyjaśnić, jak było możliwe, że konstruktorem tak dużej hali był samouk bez wykształcenia pozwalającego na projektowanie budynków.
Do katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowickich doszło w styczniu 2006 r. To największa katastrofa budowlana w historii Polski. Wskutek zawalenia się dachu śmierć poniosło 65 uczestników targów gołębi pocztowych. 140 kolejnych zostało rannych.