Ściganiem przestępstw na rynku mieszkaniowym zajmują się policja i prokuratura, ale aby działać skutecznie, potrzebują informacji od notariuszy. Ci ostatnio pomogli rozbić szajkę oszustów.
Na rynku mieszkaniowym także zdarzają się próby wyłudzeń lub wymuszeń. Najczęściej przestępcy posługują się w tym celu dokumentami podrobionymi, przerobionymi lub poświadczającymi nieprawdę. Możliwe jest jednak nawet wydobycie z urzędu prawdziwych dokumentów, posługując się w tym celu sfałszowanymi pełnomocnictwami lub „kolekcjonerskimi” dowodami osobistymi. Oszust, który je zdobędzie, wystawia nieruchomość na sprzedaż, zwykle domagając się zapłaty w gotówce. Kupujący może więc stracić i pieniądze, i ziemię, gdyż cała sprzedaż będzie nieważna, jeśli nie dokona jej prawdziwy właściciel, nawet jeśli to na niego są wystawione dokumenty.
Aby jednak zachować pozory legalności transakcji oszuści muszą wraz ze swoimi ofiarami udać się do notariusza i sporządzić tam akt notarialny przeniesienia własności nieruchomości. Rejenci mają więc największą możliwość wykrycia takiej nieuczciwej praktyki i zgłoszenia jej organom ścigania. Dzięki czujności notariuszy z Izby Notarialnej w Poznaniu, udało się niedawno rozbić szajkę oszustów (kilku policja zatrzymała na gorącym uczynku w kancelarii notarialnej) i udaremnić przestępczą sprzedaż kilkudziesięciu nieruchomości.
Reklama
– Kluczowe dla bezpieczeństwa majątkowego jest działanie notariuszy, którzy, przeprowadzając transakcje kupna-sprzedaży, weryfikują tożsamość uczestników kontraktu oraz prawdziwość przedstawianych dokumentów, a także zwracają uwagę na psychologiczne aspekty zachowania klientów – informuje dr Andrzej Rataj, Prezes Rady Izby Notarialnej w Poznaniu.
– Dlatego też Izba Notarialna w Poznaniu współpracuje z jednostkami prokuratury, policji, geodezji, a ponadto z Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych, Narodowym Bankiem Polskim i ekspertami psychologii – podkreśla.
Ważnym elementem zapobiegania tego typu przestępstwom jest szkolenie notariuszy na temat weryfikacji autentyczności i rozpoznawania dokumentów, ich fałszerstwa, zasad postępowania w przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa oraz asertywności i postępowania z „trudnym klientem”. Izba Notarialna w Poznaniu zorganizowała niedawno na ten temat dużą konferencję, we współpracy z Uniwersytetem Adama Mickiewicza. Wzięło w niej udział ok. 150 osób, nie tylko rejentów, lecz także sędziów, referendarzy, prokuratorów i policjantów oraz pracowników wydziałów geodezji. Oni bowiem również mogą zapobiec próbie oszustwa już na etapie wyłudzania dokumentów z urzędu. Podobne szkolenia organizowane są przez notariuszy m.in. w Białymstoku, Katowicach, Krakowie czy Warszawie.
Ważnym elementem współpracy między notariatem a organami ścigania jest też wypracowanie odpowiednich procedur zgłaszania podejrzanych czynności, bez naruszania chronionej prawnie tajemnicy notarialnej, a zatem bez informowania o treści czynności. Tutaj jednak rejenci nie chcą zdradzać szczegółów, by nie ułatwiać zadania ewentualnym kolejnym oszustom.