statystyki

Woiński o agresji na manifestacjach: Czy i jak możemy rozliczać organizatorów marszy i kontrmarszy?

autor: Dr Mateusz Woiński10.11.2019, 09:00
Marsz Niepodległości 2016

Marsz Niepodległości 2016źródło: PAP
autor zdjęcia: Tomasz Gzell

Przez ostatnie lata Święto Niepodległości bywało okazją do bulwersujących, a czasem groźnych zachowań. W ostatnich miesiącach widzieliśmy ataki na parady równości. Czy i jak możemy rozliczać organizatorów marszy i kontrmarszy?

N ie mam złudzeń, że próba zaszczepienia w Polsce kanadyjskiego pomysłu Shutdown Day – Dnia Bez Komputera, a tym bardziej Dnia Bez Sprzętu Elektronicznego – jest skazana na niepowodzenie. Nie zamierzam jej podjęcia proponować, chociaż (a może raczej właśnie z tego powodu) pomysł mógłby trafić na żyzny grunt polityki na rzecz polskiej rodziny. Uzasadnia ona bowiem nie tylko ingerencję państwa w sposób spędzania dnia wolnego, ale też ewentualne powołanie kolejnych specorganów tropiących niesubordynowane, wolne elektrony przekraczające dobowy limit transmisji danych. Wizja realizacji takiego projektu, jakkolwiek przerażająca i ryzykowna, jest jako perspektywa legislacyjna mało prawdopodobna. Po pierwsze dlatego, że jest względnie niełatwa w egzekwowaniu, po wtóre – leży poza zakresem zainteresowań tych, którzy prawo stanowią.

Hejt z internetu wylewa się na ulice

Shutdown oznacza radykalną redukcję komunikacji, i to nie tylko w aspekcie komunikowania się, lecz także komunikowania komuś, w którym to rolę pierwszoplanową gra telewizja. Jest jednak kilka momentów każdego roku, kiedy internet okazuje się zbędny, bo jego użytkownicy porzucają terminale i występują w środowisku nienaturalnym, to jest: do bólu rzeczywistym. Kryminalistyczna metafora czynności procesowej konfrontacji – „stawienie sobie przesłuchiwanych do oczu” – dobrze oddaje charakter tych spotkań, mających jednak dobrowolny charakter. Nie ma w nich bowiem miejsca na awatary i nickname’y oraz ich produkty: mniej lub bardziej subtelne dzieła kinematografii i fotografii (vlogi, streamy, instastories, snapy), malarstwa i grafiki (memy i kolaże), ani też zapierające dech w piersiach utwory literackie (w tym twitterowe aforyzmy, przy których słynne „chwała nam i naszym kolegom. Ch*je precz!” jawi się jako produkt geniuszu pokroju Leca).

Ostatnie doświadczenia marszów poparcia dla osób LGBT i sprzeciwu wobec doświadczanej przez nich przemocy, których charakter jest całkowicie pokojowy – od biedy można by powiedzieć „nieprowokacyjny” – uczy niestety, że temperatura emocji kontrmanifestantów nie musi być wcale niższa niż wówczas, gdy hejtują w internecie. Nie znam ani nie mam odpowiednich narzędzi pomiaru tego aspektu funkcjonowania polskiego społeczeństwa, ale intuicja podpowiada, że marsze poparcia unaoczniły pewien paradoks, faktycznie zaskakujący – na ulicy nie jest wcale lepiej niż w sieci. Jedynie awatary zostały zastąpione przez maski, kominiarki i szaliki, wyrazy kodujące groźby i zniewagi – przez okrzyki, transparenty i emblematy, a przemoc symboliczna – fizyczną agresję.

Kolejny paradoks wynika stąd, że internet – przestrzeń dotychczas uznawana za ziemię niczyją, obszar wymykający się władztwu prywatnemu czy publicznemu, w tym organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, zaczyna sobie jakoś z problemem radzić. Oparta na „etykiecie” polityka blokowania kont naruszających regulamin, jakkolwiek niedoskonała, zarówno z perspektywy ochrony praw i wolności człowieka, jak i skuteczności reakcji, oraz nierzadko podejmowane przez samych użytkowników akcje demaskujące posługujących się anonimowymi kontami autorów (np. znanego polskiemu Twitterowi smoka05), dają pewne rezultaty. Aktywność wspólnoty internetu, zwłaszcza przy wsparciu odpowiednich organów państwa, w szczególności policji i prokuratury, jest bezcenna w wykrywaniu sprawców przestępstw i ma ogromny potencjał. Tym bardziej niepokojące jest poczucie bezkarności uczestników akcji protestu przeciwko protestowi, którzy nawet nie próbują zachować pozorów starania o anonimowość, ale z nieskrywaną dumą zapowiadają, co zgotują tym wszystkim – wybaczą Państwo – „ciotom, lesbom i pedałom”, po czym przystępują do realizacji zapowiedzi i z owych akcji upubliczniają nagrania.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • Polak(2019-11-10 10:26) Zgłoś naruszenie 111

    Polska musi się uwolnić od ciemnoty zwanej komuną. Każdy czerwony powinien siedzieć w więzieniu albo w szpitalu psychiatrycznym. Piłsudki miał rację z Berezą Kartuską

    Odpowiedz
  • komuno idź precz i nie wracaj(2019-11-10 09:58) Zgłoś naruszenie 91

    Chcecie nam tu wprowadzić komunistyczną cenzurę? Jakaś urojona "mowa nienawiści", na którą nie ma żadnych przepisów karnych. Zakazane jest jedynie nawoływanie do agresji - choć nawet ten przepis bije w podstawową wolność demokratyczną - czyli wolność wyrażania swoich poglądów. Niemniej nawoływanie zasadniczo odróżnia się od wyrażania własnego stosunku do danych zjawisk czy ludzi. Bzdury o mowie nienawiści - to jakiś komunistyczny pomysł na cenzurowanie myśli. Szykany prawne, które mają na celu zniechęcenie ludzi do otwartego wyrażania swoich myśli - to jest atak na podstawy demokracji i wolności.

    Odpowiedz
  • W XX w wszelkie totalitaryzmy były lewackie(2019-11-10 10:51) Zgłoś naruszenie 61

    Wszystkie zbrodnicze ustroje cenzurują swoich obywateli. Wolność wypowiedzi to podstawowe zagrożenie dla wszelkich totalitaryzmów, ponieważ słowa moga ośmieszać wszelkie niedorzeczności totalitarnych propagandystów. Dlatego kolejna lewacka dyktatura, która już sobie ostrzy zęby na władzę, chce cenzurować wypowiedzi ludzi, którzy mają dość ich lewackich pomysłów uszczęśliwiania świata na siłę. Nie chcemy w Europie - ****** - mowa nienawiści. Islamiści mordujący eurpejczyków - lewacy milczą. Powinno się doprowadzić do znieszenia wszelkich przepisów karzących za słowa, w końcu komuna to był zbrodniczy ustrój.

    Odpowiedz
  • Bert(2019-11-10 14:04) Zgłoś naruszenie 61

    ciekawe, że gazeta POprawna nie prowadziła tego rodzaju rozważań przy okazji haniebnych, agresywnych ulicznych występów kod i lgbt

    Odpowiedz
  • Idź być komunistą gdzie indziej(2019-11-10 13:26) Zgłoś naruszenie 51

    Już po pierwszych słowach przeczytanego artykułu wiedziałe, że będzie utrzymany w duchu tendencyjnych lewicowych bredni. Wróć - komunistycznych, bo właśnie zdałem sobie sprawę, że moi znajomi, którzy zwykli określać swoje poglądy lewicowymi raczej są dosyć liberalni i nie zgodziliby się na wyłączanie neta, żeby rzekomo chronić prawa mniejszości, ba raczej ostatnio wspominali, że gwarancja dostępu do internetu powinna być nawet rozpatrywana jako prawo podmiotowe (tak jak jest bodajze w Norwegii albo Finlandii). Takze autorzyno, idz byc komunista gdzie indziej.

    Odpowiedz
  • sto cenzurze(2019-11-10 11:10) Zgłoś naruszenie 31

    Cenzura jest nawet na tym forum. Jeśt to żenujące, że gazeta PRAWNA stosuje cenzure prewencyjną, zakazaną nawet w KONSTYTUCJI, którą wszyscy sobie ostatnio tak gębę wycierają. Wpiszesz Islam (lslam :))) i masz gwiazdki. Bo przecież w europejcyczy muszą kochać Islam (lslam :)) tak jak robotnicy władzę robotniczą.

    Odpowiedz
  • alelleuja i do przodu(2019-11-10 13:14) Zgłoś naruszenie 17

    Odwrotnie ludzi trzeba uwolnić od ciemnoty religijnej i tzw. autorytetów np. kapłańskich. Chrystus to 1. z pierwszych komunistów. Kapłani najpierw usunęli kapłanki z branży religijnej, potem wprowadzili ***** na niepokornych. Po totalitaryzmach prawackich nastają lewackie. Prawacy jak zwykle bajdy klecą - to oni mordowali ludzi za wiarę, a chodziło o ziemie i majątek mordowanych. Krzyżacy, ***** Semitów, upodlenie kobiet przez tysiąclecia rządów prawych i sprawiedliwych facetów. Kto zaczął wojnę z LGBT, Semitami, innowiercami - hierarchowie Watykanu. Biegiem prawacy/czki buty lizać czarnej mafii.

    Odpowiedz
  • StAAbrA (2019-11-11 10:36) Zgłoś naruszenie 00

    Obchody POlinezem miały być zainaugurowane , a tu z Mazurem Mazurek wyskoczyła - co miało być siurprizą zapewne ... , ale Ruskie w gumofilcach wleźli - i ivent UPAdł ...

    Odpowiedz
  • fall(2019-11-10 12:01) Zgłoś naruszenie 00

    a jak w latach 80 solidarność organizowała strajki to było dobrze, a teraz już be

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane