statystyki

Wyborczy egzamin z wiarygodności sędziów. Szanse na pozytywne dla PiS decyzje raczej nikłe

autor: Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak30.10.2019, 08:21; Aktualizacja: 30.10.2019, 11:58
Pierwszy protest wyborczy SN pozostawił bez dalszego biegu. Dziś rozpatrzy kolejne dwa. Szanse na pozytywne dla PiS decyzje są raczej nikłe.

Pierwszy protest wyborczy SN pozostawił bez dalszego biegu. Dziś rozpatrzy kolejne dwa. Szanse na pozytywne dla PiS decyzje są raczej nikłe.źródło: PAP
autor zdjęcia: Tomasz Gzell

Pierwszy protest wyborczy SN pozostawił bez dalszego biegu. Dziś rozpatrzy kolejne dwa. Szanse na pozytywne dla PiS decyzje są raczej nikłe.

Dziś Sąd Najwyższy rozstrzygnie protesty PiS dotyczące okręgów senackich nr 12 (Toruń) i 92 (Konin). Rozpozna je w postępowaniu nieprocesowym skład trzech sędziów SN: Grzegorz Żmij (przewodniczący), Leszek Bosek i Paweł Czubik. – Jeżeli protest jest wolny od braków formalnych, sprawa kierowana jest na posiedzenie niejawne, w którym udział biorą wyłącznie sędziowie, bez możliwości uczestniczenia w nim osób trzecich. Z ważnych przyczyn sprawa skierowana może zostać na posiedzenie jawne, czyli rozprawę – wyjaśnia Martyna Łuczak z zespołu prasowego SN.

Pierwszy z puli sześciu złożonych przez PiS protestów już wczoraj rozstrzygnęła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN na posiedzeniu niejawnym. Dotyczył on sytuacji w okręgu nr 75. Wygrała tam kandydatka komitetu SLD Gabriela Morawska-Stanecka (zdobyła 64,2 tys. głosów). Na kandydata PiS Czesława Ryszkę głosowało 61,8 tys. wyborców. Różnica była więc mniejsza niż liczba głosów nieważnych.

SN pozostawił ten protest bez dalszego biegu. Zdaniem sądu skarżący nie wskazał „żadnej, chociażby jednej okoliczności, która uprawdopodobniałaby istnienie nieprawidłowości podczas głosowania czy kwalifikowania głosów jako nieważnych, jak też ustalania wyników głosowania”. Decyzja SN oznacza, że protest nie będzie rozpoznawany merytorycznie, a w konsekwencji nie dojdzie do ponownego przeliczania głosów. – Przyjmujemy to orzeczenie do wiadomości i akceptujemy je. Tak samo będziemy reagować w pozostałych pięciu przypadkach. Taka jest rola SN w tej procedurze – komentuje Radosław Fogiel z PiS.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane