statystyki

Demontaż czwartej władzy. Problemy nowo wybranego prezesa NIK [OPINIA]

autor: Dr Hab. Dawid Sześciło08.10.2019, 11:07; Aktualizacja: 08.10.2019, 11:07
Problemy nowo wybranego prezesa NIK to dobre podsumowanie ostatnich czterech lat ciągłego osłabiania instytucji niezależnych od rządu.

Problemy nowo wybranego prezesa NIK to dobre podsumowanie ostatnich czterech lat ciągłego osłabiania instytucji niezależnych od rządu.źródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta

Problemy nowo wybranego prezesa NIK to dobre podsumowanie ostatnich czterech lat ciągłego osłabiania instytucji niezależnych od rządu.

G dy pada hasło „czwarta władza”, pierwszym skojarzeniem są najczęściej media. Wśród badaczy administracji publicznej to określenie ma jednak jeszcze inne znaczenie. Chodzi o instytucje publiczne, które nie mieszczą się w klasycznym trójpodziale władzy, a ich rola polega głównie na zapewnianiu niezależnej kontroli nad poczynaniami władzy wykonawczej. Klasycznymi przykładami są ombudsmani (rzecznicy praw obywatelskich) czy państwowi audytorzy (izby kontroli). Ich autonomia względem rządu jest oczywistym warunkiem wypełniania zadania ciągłego patrzenia egzekutywie na ręce.

Do tego grona zaliczają się również niezależne agencje regulacyjne, które mają zapewnić zdrową konkurencję i chronić prawa konsumentów na strategicznych rynkach, takich jak energetyka, media audiowizualne, usługi finansowe, telekomunikacyjne czy transport kolejowy i lotniczy. Niekiedy za pierwowzór niezależnych regulatorów uznaje się też banki centralne.

Na pomysł, by regulatorzy tych rynków cieszyli się specjalnym statusem i zwiększoną niezależnością, wpadli ponad wiek temu Amerykanie. W Europie ekspansja niezależnych organów regulacyjnych zaczęła się dopiero w latach 70. XX w., ale potem przyspieszyła za sprawą regulacji unijnych, które wymagały coraz szerszych gwarancji niezależności tych instytucji. Po co im ta szczególna autonomia? Otóż mają one pełnić rolę arbitra na rynkach, na których silną pozycję mają zazwyczaj podmioty kontrolowane przez państwo, a zatem rząd. Regulator zachowa więc wiarygodność, tylko jeśli będzie wolny od bieżących nacisków i niesterowany przez tych, którzy podlegają regulacji.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Valdemort(2019-10-09 15:48) Zgłoś naruszenie 83

    tak sobie kombinuję - czy w ramach zachęt Morawieckiego do rozwijania własnego biznesu nie założyć takiego jak ma Banaś? albo kupić jakąś parcelę od kurii?

    Odpowiedz
  • Arkadius(2019-10-09 17:08) Zgłoś naruszenie 14

    Panie doktorze i pan piszesz takie bzdury

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane