statystyki

Czy rozstrzygnięcie sporów frankowych w Polsce naprawdę zależy od wyroku TSUE

autor: Łukasz Hejmej01.10.2019, 07:36; Aktualizacja: 02.10.2019, 10:59
Nie może również rodzić żadnych wątpliwości to, że skutki uznania umowy kredytu indeksowanego za nieważną rodziłyby „szczególnie negatywne konsekwencje” dla konsumenta

Nie może również rodzić żadnych wątpliwości to, że skutki uznania umowy kredytu indeksowanego za nieważną rodziłyby „szczególnie negatywne konsekwencje” dla konsumentaźródło: DGP

Czy ostateczne rozstrzygnięcie sporów frankowych w Polsce rzeczywiście zależy od wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubak, który ma zostać ogłoszony 3 października?

O d kilku tygodni polską opinię publiczną elektryzuje temat oczekiwanego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubak (sprawa C-260/18) w świetle jego ewentualnego wpływu na kierunek rozstrzygania tak zwanych sporów frankowych w Polsce, a w szczególności rozważania, na ile TSUE podzieli stanowisko rzecznika generalnego przedstawione 14 maja 2019 r. Opinia rzecznika, o ile spotkała się z dość krytycznym przyjęciem wielu ekonomistów, o tyle w prezentowanych w domenie publicznej komentarzach przedstawicieli praktyki prawniczej (aczkolwiek wydaje się, że zdominowanej przez osoby reprezentujące klientów banków w prowadzonych sporach sądowych) oceniana jest jako „punkt zwrotny” w prowadzonych przez nich bataliach sądowych. Opinia ma jakoby przesądzać o zasadności podnoszonych przez nich roszczeń dotyczących czy to rzekomo złotowego charakteru zawartych umów kredytowych indeksowanych do walut zagranicznych, czy też nawet o rzekomej ich nieważności.

Jednakże wydaje się, że zarówno opinia rzecznika, jak i wydany w jej następstwie wyrok TSUE mogą nie mieć takiego waloru. Wynika to z faktu, że analizując sprawę państwa Dziubak, rzecznik nie wziął pod uwagę wielu przepisów wprowadzonych do polskiego prawa po zawarciu przez nich umowy kredytu indeksowanego. Natomiast istnienie takich regulacji, w świetle wydanych w tym roku wyroków TSUE (w szczególności z 14 marca w sprawie Dunai, C-118/17; oraz z 26 marca w sprawie Santos, C-70/17), powinno prowadzić rzecznika do zgoła odmiennej oceny sprawy państwa Dziubak niż przedstawiona w opinii.

Kredyt indeksowany jako forma kredytu walutowego

Sprawa państwa Dziubak powstała na gruncie zawartej w listopadzie 2008 r. umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. Stąd też w pierwszej kolejności wyjaśnienia wymaga pojęcie kredytu indeksowanego (zwanego również czasami w praktyce waloryzowanym) do waluty obcej. Kredyt indeksowany powstał w praktyce rynkowej jako pewnego rodzaju modyfikacja kredytu walutowego, której celem było ułatwienie obrotu poprzez zagwarantowanie kredytobiorcy pewności, że uzyskana przez niego ostatecznie kwota kredytu w walucie lokalnej będzie wystarczająca na zaspokojenie jego celów kredytowych. Wynika to z faktu, że w przypadku kredytu czysto walutowego, w którym wypłata następuje w walucie obcej, kredytobiorca nie ma pewności, że w dniu wymiany uzyskanych środków na polskie złote będą one odpowiadać wartości celu kredytowania w chwili realizacji transakcji (w tym przypadku nabycia nieruchomości). Celem kredytu indeksowanego było wprowadzenie gwarancji, że w momencie uruchomienia kredytu klient uzyska potrzebną do zaspokojenia jego potrzeb kwotę w złotych polskich, gdyż wypłata kredytu następuje w z góry ustalonej kwocie w złotych polskich.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • dealer fx(2019-10-01 16:50) Zgłoś naruszenie 81

    Bzdura kompletna!!! Tzw. kredyty indeksowane, zostaly wymyslone po to, aby banki mogly zarabiac krocie na spreadach i wymianie walut po swoich wlasnych, kursach. Oczywiscie bardzo drogich dla kredytobiorcow. Czyli oprocz marży i prowizji, bank mogł dodatkowo zarobic na wymianach walut, przez caly okres kredytowania. Takiej mozliwosci nie dawaly kredyty zlotowe.

    Odpowiedz
  • Jaaaaannn(2019-10-01 20:02) Zgłoś naruszenie 10

    mDziad nie zauważał malejącego liboru chf, widział tylko gdy rósł. W ten sposób zawyżyli mi oprocentowanie kredytu o prawie 2% co miesięcznie kosztuje mnie dodatkowo 70 zł. Czy w tej sytuacji mam się martwić o stabilność sektora bankowego?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane