statystyki

Ryczałt nie tłumaczy przerzucania całego ryzyka na firmę

autor: Sławomir Wikariak05.09.2019, 09:08; Aktualizacja: 05.09.2019, 09:08
Inwestor zapewniał, że na czas budowy będzie można zamknąć drogę dla ruchu?

Inwestor zapewniał, że na czas budowy będzie można zamknąć drogę dla ruchu?źródło: ShutterStock

Inwestor zapewniał, że na czas budowy będzie można zamknąć drogę dla ruchu? Jeśli okazuje się, że jest to niemożliwe i trzeba zapewnić alternatywną komunikację, to wykonawcy należy się dodatkowe wynagrodzenie. I bez znaczenia jest to, że umowa miała charakter ryczałtowy – uznał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Ten wyrok kończy ciągnący się od lat spór dotyczący budowy wiaduktu przy ul. Andersa w Warszawie. To droga łącząca Żoliborz ze Śródmieściem, dlatego pełni istotną funkcję komunikacyjną. Mimo tego, a tak przynajmniej twierdził przed sądem wykonawca, inwestor w specyfikacji przetargowej założył, że droga ta, łącznie z torowiskiem tramwajowym, będzie mogła zostać czasowo całkowicie zamknięta. Podczas realizacji prac okazało się, że to nie wchodzi w grę i ruch tramwajowy musi zostać utrzymany, choćby na jednym torze. W efekcie wykonawca musiał zorganizować tor mijankowy i później go rozebrać. Jego zdaniem prace te nie wchodziły w zakres robót wynikający ze specyfikacji i dlatego należy się za nie dodatkowe wynagrodzenie. Wyliczył je na kwotę ok. 761 tys. zł. Cały kontrakt opiewał na ok. 65 mln zł.

Inwestor, czyli Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych w Warszawie, utrzymywał, że z dokumentacji przetargowej nie wynikała możliwość całkowitego zamknięcia ruchu tramwajowego. Jego zdaniem wykonawca powinien przed złożeniem ofert sprawdzić w innych instytucjach miejskich (w tym odpowiedzialnych za transport zbiorowy), czy będzie możliwość czasowego zamknięcia ruchu tramwajowego. Poza tym umowa przewidywała wynagrodzenie ryczałtowe, a więc obejmujące całość prac.

Bezpodstawne wzbogacenie

Sądy obydwu instancji nie miały wątpliwości, że wykonawca miał prawo być przekonany o możliwości zamknięcia ruchu. Świadczyły o tym zeznania świadków i pisemne wyjaśnienia udzielane przez zamawiającego na etapie przetargu. W jednym z nich stwierdzono wprost, że „z uwagi na prace kolidujące z ruchem tramwajowym należy założyć zamknięcie tego ruchu”. Dopiero podczas realizacji budowy inwestor stwierdził, że całkowite zamknięcie nie jest możliwe z uwagi na czasowe zawieszenie innej linii tramwajowej i konieczność dowozu mieszkańców do stacji metra.


Pozostało 65% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane