statystyki

Kiedy pan ostatnio słyszał o skandalu komorniczym? [WYWIAD]

autor: Piotr Szymaniak31.07.2019, 08:18; Aktualizacja: 31.07.2019, 08:18
Czy skuteczność kwotowa nie mówi nam więcej o stanie majątkowym dłużników niż o skuteczności komorników?

Czy skuteczność kwotowa nie mówi nam więcej o stanie majątkowym dłużników niż o skuteczności komorników?źródło: ShutterStock

- Liczba sytuacji, w których musi interweniować ministerstwo, spadła. Rzadziej też musimy kierować wnioski dyscyplinarne - mówi dr Rafał Reiwer, zastępca dyrektora departamentu wykonania orzeczeń i probacji Ministerstwa Sprawiedliwości odpowiedzialny za reformę komorniczą.

Sześć miesięcy po wejściu w życie nowych przepisów o komornikach mamy rekordową skuteczność. Przynajmniej tę kwotową.

Dane są optymistyczne, zwłaszcza że odnoszą się do sum, które odzyskali wierzyciele. I to nie tylko w stosunku do 2015 r., gdzie mieliśmy skuteczność na poziomie 12,1 proc., ale nawet w stosunku do lat 2016–2017, gdzie była ona stosunkowo wysoka (na poziomie 15,7 – 15,8 proc.), i dotąd historycznie najwyższa. Rok 2018 był pod tym względem nieznacznie gorszy, ponieważ był to okres największych zawirowań, związanych z niepewnością co do tego, czy wynagrodzenie komornika będzie pomniejszane o VAT. My od początku staliśmy na tym stanowisku, że komornik nie jest podatnikiem podatku VAT, ale oficjalnie zostało ono podzielone przez Ministerstwo Finansów dopiero w kwietniu tego roku. Do tego czasu mieliśmy sporo rezygnacji komorników spowodowanych tą vatowską niepewnością, co oczywiście nie sprzyjało skutecznemu odzyskiwaniu należności. Dzisiaj jednak mamy już najwyższą liczbę komorników w historii tego zawodu, prawie 1900, i stabilną sytuację kadrową. Wracając do skuteczności, nawet w porównaniu do okresu z najwyższą dotąd skutecznością, którą wiążę z likwidacją tzw. hurtowni komorniczych po 2015 r., wynik z pierwszego półrocza 2019 jest bardzo dobry. Również zestawiając ten okres z analogicznym półroczem ub. roku.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • aa(2019-07-31 10:27) Zgłoś naruszenie 72

    Sami (minister Z. Z) w 2005-2007 stworzyli hurtownie i zniszczyli rynek wierzytelności, a teraz się chwalą, że posprzątali. w 2015r poprzednia władza zlikwidowała hurtownie, a nie Wy.

    Odpowiedz
  • Kpina (2019-08-02 23:02) Zgłoś naruszenie 43

    O skandalu słyszałem wtedy kiedy komornicy w pośpiechu robili rozdzielność majątkową albo przepisywali majątki na rodzinę, żeby nie mieli co wpisywać w oświadczenia majątkowe. Później czytam w oświadczeniu, że komornik spłaca kredyt hipoteczny, ale nie jest właścicielem żadnej nieruchomości.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Pracownik kancelarii(2019-08-05 09:45) Zgłoś naruszenie 30

    Jasne. Stabilna sytuacja kadrowa. Prawda wygląda inaczej. Z kancelarii zwolnili się pracownicy lub sami zostali zwolnieni ze względu na sytuację finansową, która już daje się we znaki od tego roku. 2018 rok był bardzo dobry i te oświadczenia majątkowe można między bajki włożyć w tym roku. Pracownicy robią za trzech a sędziowie poganiają ich mając trzy wokandy w tygodniu. Na stanowiska komornika sądowego powoływani są asesorzy po dwóch latach praktyki, którzy są bardzo kiepscy merytorycznie. Nawet konkursy na stanowiska komornicze wygrywają miernoty. Słyszy się o dziwnych powołaniach jakby po koleżeńsku ( Niektóre wygrane są zastanawiające ). Nikt nie sprawdza tej wiedzy na egzaminie ustnym, Nikt nie sprawdza wiedzy podczas konkursu. Wygrywają osoby, które zdawały w okresie przychylnego egzaminu komorniczego na pięć z osobami, które co prawda miały kiedyś 4 z egzaminu lub ocenami punktowymi ( nie do ogarnięcia w ministerstwie ), ale przez dwa lata do nawet dziesięciu skoczyły wiedzą prawniczą o trzy dekady. Nie zamieniając nawet jednego zdania z kandydatami w decyzjach ministerstwo wypisuje, że ten a ten ma większą wiedzę prawniczą. Ci którzy znają kandydatów pękają ze śmiechu. Przecież wystarczy jakoś przeanalizować czynności wprost z akt spraw - uzasadnień - tak jak u kandydatów na stanowisko Sędziego, np. dodatkowo pozwolić wypowiedzieć się na temat skomplikowanych zagadnień prawnych. Po dwóch zdaniach można ocenić przygotowanie kandydata. Obserwując poziom obecnych aplikantów i asesorów nie wiem czy te komorniki po technikum nie były lepsze. To co robi obecnie ministerstwo odbije się taką czkawką, że afera będzie gonić aferę. Jeden przypadek - nie do końca dobrze oceniony - z ciągnikiem sąsiada to będą czasami wspominanymi z nostalgią. I najbardziej zadziwiające umiejętności piszących decyzje oceny wiedzy prawniczej kandydata i jego przygotowania do wykonywania zawodu komornika na podstawie trzech kartek papieru dołączonych do wniosku o powołanie. Egzaminy były pisane w różnym czasie a wiedza to jest stała od egzaminu do powołania. Ale cuda zdarzają się tylko w urzędach. Pora zmienić procedurę naboru. U lekarzy nikomu nie przeszkadza, że lekarz zdał LEP i studia żeby sprawdzić jego wiedzę przed specjalizacją i po niej. Jak można dopuścić kogoś do wykonywania zawodu - i to tak trudnego bez procedury konkursowej. Obecny system jest niewydolny.... i głupi. Każdy pracownik kancelarii wam to podpowie. Wystarczy zapytać.

    Odpowiedz
  • xtc(2019-07-31 16:02) Zgłoś naruszenie 30

    Bajki i propaganda sukcesu.

    Odpowiedz
  • Qba(2019-08-06 00:38) Zgłoś naruszenie 00

    Z punktu widzenia komornika bez szemranego układu z wierzycielami i pracującego głównie w rewirze - jest dużo lepiej. Trafne było zdjęcie ze "ściągalnych" dłużników podatku na windykację (bo jak inaczej nazwać 15% opłatę która finansowała darmową egzekucję dla sekuryku?).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane