Przeciąganie sprawy odszkodowania za ograniczenie użytkowania nieruchomości znajdującej się w strefie lotniska wojskowego oznacza wyższe wydatki dla Skarbu Państwa – zarówno na zwiększone świadczenie, jak i na odsetki liczone od dnia zgłoszenia roszczeń – orzekł Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła odszkodowania, którego żądał od miejscowego Wojskowego Zarządu Infrastruktury Jan S., właściciel działki i domu w bliskim sąsiedztwie wojskowego lotniska Poznań-Krzesiny. Na przestrzeni lat znajdowały się one w różnych strefach ograniczonego użytkowania. W 2003 r., gdy wojewoda wielkopolski wydał pierwsze rozporządzenie ustalające takie strefy wokół lotniska w Krzesinach, nieruchomość znajdowała się w strefie o mniejszym zakresie ograniczeń. Od 2007 r. dom Jana S. trafił jednak do strefy o największej uciążliwości związanej z użytkowaniem lotniska i największych ograniczeniach użytkowania.
W listopadzie 2005 r. (gdy obowiązywało pierwsze rozporządzenie) właściciel domu na podstawie art. 129 ust. 2 prawa ochrony środowiska (Dz.U. z 2001 r. nr 62, poz. 627) wystąpił z żądaniem zapłaty odszkodowania za ograniczenie w użytkowaniu nieruchomości. Sprawa była rozpatrywana przez organy Skarbu Państwa długo, bo odmowę wypłaty odszkodowania właściciel uzyskał dopiero w 2013 r. Wtedy też sprawa trafiła do sądu. Pierwotne roszczenie opiewało na 30 tys. zł, ale wobec zmiany stref ograniczonego użytkowania i rosnących kosztów prac budowlanych, które musiałby ponieść właściciel, kwota wzrosła do 75 tys. zł wraz z odsetkami liczonymi od listopada 2005 r., czyli od momentu złożenia pierwszego wezwania do zapłaty odszkodowania.
Przed sądem Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa podniosła zarzut przedawnienia, bo termin zgłoszenia roszczeń odszkodowawczych, zgodnie z art. 129 ust. 4 prawa ochrony środowiska, wynosił wówczas dwa lata (obecnie są to trzy lata; t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 799). Sądy I i II instancji zasądziły całość jego żądań. Sąd apelacyjny zmienił tylko termin liczenia odsetek, wskazując na datę prawomocnego orzeczenia sądowego zasądzającego należność.
Reklama
Sąd Najwyższy, oddalając skargę kasacyjną Skarbu Państwa, zmienił jednak orzeczenie apelacyjne w zakresie odsetek. Wskazał, że należy je jednak liczyć od pierwotnego terminu złożenia wezwania do zapłaty odszkodowania. Uzasadniając tę część wyroku, powołał się na art. 455 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym, jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.
– Skoro powód wezwał pozwanego do zapłaty 17 listopada 2005 r., to w tym dniu zgłosił skutecznie roszczenie i od tego dnia należy liczyć odsetki – powiedział sędzia Kamil Zaradkiewicz.
W kwestii ewentualnego przedawnienia SN wypowiedział się jednoznacznie. Zgłoszenie szkody zgodnie z prawem ochrony środowiska następuje w trybie prekluzyjnym. Oznacza to, że jeżeli dokonano go w terminie ustawowym, pozostaje aktualne mimo późniejszych zmian przepisów miejscowych regulujących strefy ograniczonego użytkowania.
– Brzmienie art. 129 ust. 4 prawa ochrony środowiska jest jednoznaczne. Wprowadza ono tzw. szkodę legalną, ograniczając roszczenia do wymienionych w ustawie. Gdy jednak nie zostaną one spełnione, dłużnik musi liczyć się z tym, że odmowa zapłaty pierwotnie zgłoszonej kwoty odszkodowania może spowodować jej znaczne podwyższenie, także z powodu późniejszego, ponownego oszacowania wartości poniesionej szkody – stwierdził sędzia Zaradkiewicz.

orzecznictwo

Wyrok Sądu Najwyższego z 19 lipca 2019 r, sygn. akt II CSK 533/18.