Złożenie przez sędziego oświadczenia o woli dalszego pełnienia urzędu po osiągnięciu wieku przejścia w stan spoczynku, przedstawienie przez niego zaświadczenia lekarskiego oraz pozytywna opinia bezpośredniego przełożonego i zgromadzenia sędziów – to powinno wystarczyć Krajowej Radzie Sądownictwa do wyrażenia zgody na dalsze zajmowanie stanowiska przez sędziego. Rada nie może w tej procedurze sprawdzać, czy sędzia nadal nadaje się do pełnienia tego urzędu.

Nieswoje buty

Takie wnioski płyną z opublikowanego niedawno wyroku Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Zapadł on na skutek odwołania się przez jedną z sędzi od uchwały KRS o niewyrażeniu zgody na dalsze zajmowanie stanowiska w związku z osiągnięciem wieku przejścia w stan spoczynku. Izba, do której sprawa trafiła, uchwałę tę uchyliła. Stwierdziła przy tym, że KRS niejako weszła w nieswoje buty. Skład orzekający przypomniał bowiem, że zgodnie z konstytucją o powołaniu na urząd sędziego decyduje ostatecznie prezydent, a sędziowie są powoływani na czas nieoznaczony. Co więcej, ustawa zasadnicza nie przewiduje mechanizmów „weryfikacji” sędziowskich powołań. A „takim mechanizmem staje się procedura decydowania o pozostawieniu w stanie czynnym sędziego po osiągnięciu przez niego określonego wieku przechodzenia w stan spoczynku”. Izba podkreśla więc, że możliwość pozostawienia sędziego w stanie czynnym po osiągnięciu określonego wieku, na podstawie jego oświadczenia woli, nie może prowadzić do weryfikacji sędziów, na zasadzie uznaniowości organu. „Owa uznaniowość jest ograniczona zasadami dotyczącymi pełnienia urzędu sędziego” – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

– SN potwierdził, że wyrażanie przez KRS zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego należy analizować przez pryzmat niezawisłości sędziego. Wzgląd na nią zdeterminował czynności, które musi wykonać sędzia, który chce być objęty tą procedurą, ale też wzgląd na nią determinuje sposób działania KRS. Swoim udziałem w tym postępowaniu KRS nie może podważać zaufania do sędziego. To prezydent aktem powołania potwierdził, że dana osoba daje rękojmię właściwego wykonywania funkcji sędziego – tłumaczy dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak zauważa ekspert, SN pośrednio przypomniał w uzasadnieniu omawianego wyroku o obowiązującym podziale kompetencji między prezydentem – sądami – KRS.

– KRS nie może sobie przypisywać kompetencji, które do niej nie należą. Skoro prezydent powołał daną osobę na urząd sędziego, to ma zastosowanie domniemanie, że jest ona godna ten urząd piastować. Dopiero we właściwym postępowaniu dyscyplinarnym to domniemanie może zostać przełamane i nie jest rolą KRS zastępowanie w tym zakresie innych organów, bo byłoby to uzurpowanie sobie kompetencji, co jest naruszeniem nie tylko art. 7 konstytucji („Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa” – red.), ale także przepisów kodeksu karnego – ostrzega konstytucjonalista.

Inaczej na całą sprawę patrzy Leszek Mazur, przewodniczący KRS. Jak zauważa, orzecznictwo IKNiSP nie jest jednolite w kwestii udzielania przez radę zgody na dalsze zajmowanie stanowiska przez sędziego, który osiągnął 65. rok życia.

– Mieliśmy różne rozstrzygnięcia IKNiSP. Pogląd zaprezentowany w omawianej sprawie tak naprawdę idzie w poprzek dotychczasowej linii orzeczniczej – zauważa. Jego zdaniem za wcześnie jest, aby na bazie jednego konkretnego rozstrzygnięcia wyciągać jakieś generalne wnioski.

– Należy również pamiętać, że wcześniej tymi sprawami zajmowała się Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN. To naturalne, że IKNiSP dopiero wypracowuje swój pogląd na wiele spraw – uważa przewodniczący Mazur.

Interes wymiaru sprawiedliwości

W omawianej sprawie SN zastrzegł, że są oczywiście sytuacje, kiedy KRS może sprzeciwić się dalszemu sprawowaniu urzędu przez sędziego, mimo że ten złożył odpowiednie oświadczenie o woli dalszego orzekania oraz przedstawił odpowiednie dokumenty. Zdaniem SN jest to możliwe, ale tylko wówczas, gdy nie zostaną spełnione przesłanki, o których mowa w art. 69 par. 1b prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 52 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem „KRS może wyrazić zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego, jeżeli jest to uzasadnione interesem wymiaru sprawiedliwości lub ważnym interesem społecznym, w szczególności jeśli przemawia za tym racjonalne wykorzystanie kadr sądownictwa powszechnego lub potrzeby wynikające z obciążenia zadaniami poszczególnych sądów”. Tymczasem w omawianej sprawie KRS, uzasadniając uchwałę, nie wskazała, jak zauważa IKNiSP, „dlaczego dalsze zajmowanie stanowiska sędziego przez skarżącą nie jest w interesie wymiaru sprawiedliwości ani w ważnym interesie społecznym”.

– Jeżeli KRS nie wyraża zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego, to musi udowodnić, że wymaga tego racjonalne wykorzystanie kadr sądownictwa powszechnego oraz potrzeby wynikające z obciążenia zadaniami poszczególnych sądów. W przeciwnym wypadku nadużywa władzy, co samo w sobie jest czynem zabronionym – uważa dr hab. Zaleśny.

Dlatego też, jak podkreśla konstytucjonalista, jeżeli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, a w danym sądzie nie ma nadmiaru sędziów, KRS powinna wyrazić zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego.

Z tym poglądem polemizuje przewodniczący Mazur. Przypomina, że spór na temat tego, czy rada może np. powoływać biegłych, aby zweryfikować decyzję lekarza orzecznika wydającego decyzję o stanie zdrowia sędziego, ciągnie się od wielu lat.

– Przypadki powoływania przez radę biegłych celem zbadania stanu zdrowia sędziego starającego się np. o wcześniejsze przeniesienie w stan spoczynku miały miejsce także w przeszłości – zauważa. I dodaje, że nadal pozostaje to kwestią nierozstrzygniętą.

Odwołanie możliwe

Oprócz kwestii ustrojowych IKNiSP rozstrzygnęła również kwestię dotyczącą możliwości odwoływania się od uchwał KRS w tego typu sprawach. Rada stała bowiem na stanowisku, że sędziemu nie przysługuje prawo do zaskarżenia uchwały w przedmiocie niewyrażenia zgody na dalsze zajmowanie stanowiska. Powoływała się przy tym na zdanie drugie art. 69 par. 1b, które brzmi: „Uchwała Krajowej Rady Sądownictwa jest ostateczna”.

SN uznał jednak, że nie przesądza to, że – w świetle wykładni systemowej – uchwała KRS jest niezaskarżalna do sądu. „(…) walor ostateczności oznacza brak możliwości skontrolowania decyzji w administracyjnym toku instancji, a nie wyłączenie kontroli sądowej uchwały pod względem jej legalności” – czytamy w uzasadnieniu wyroku. SN podkreślił również, że zgodnie z tym przepisem SN nie może wkraczać w kompetencje KRS i rozstrzygać merytorycznie co do zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego, „ale ze względu na ogólne zasady kontroli sądowej i wzorce konstytucyjne winien skontrolować, czy KRS, podejmując uchwałę, nie naruszyła prawa materialnego i formalnego w zakresie zaskarżenia”.

orzecznictwo

Wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca 2019 r., sygn. akt I NO 57/18.

Powinniśmy przyzwyczajać się do coraz szybszego wzrostu cen