statystyki

Kodeks etyczny Trybunału Konstytucyjnego nie obowiązuje [WYWIAD]

autor: Piotr Szymaniak15.07.2019, 08:04; Aktualizacja: 15.07.2019, 08:04
Jeżeli sędzia nie widzi niczego niestosownego we fraternizowaniu się z ludźmi władzy politycznej, to potwierdza tylko, że minął się z powołaniem - mówi w rozmowie z DGP dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jeżeli sędzia nie widzi niczego niestosownego we fraternizowaniu się z ludźmi władzy politycznej, to potwierdza tylko, że minął się z powołaniem - mówi w rozmowie z DGP dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.źródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Maciek Jazwiecki Agencja Gazeta

Jeżeli sędzia nie widzi niczego niestosownego we fraternizowaniu się z ludźmi władzy politycznej, to potwierdza tylko, że minął się z powołaniem - mówi w rozmowie z DGP dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Informacje o utrzymywaniu bliskich nieformalnych stosunków Julii Przyłębskiej, pełniącej funkcję prezesa Trybunału Konstytucyjnego, z Jarosławem Kaczyńskim czy o spotkaniach z premierem Mateuszem Morawieckim rodzą wątpliwości na gruncie zasad etyki sędziego. Jednak choć Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK przyjęło kodeks etyczny w sierpniu 2017 r., to do tej pory nie został on nigdzie opublikowany. Czy w takim razie można twierdzić, że w ogóle obowiązuje?

Nie ma wątpliwości, że każde prawo, aby obowiązywało, musi być uprzednio odpowiednio ogłoszone. Tak, aby każdy adresat regulacji prawnej miał faktyczną możliwość zapoznania się z nim i dostosowania swoich zachowań do wymagań prawnie ustalonych. Jeśli akt nie jest opublikowany, to ten warunek nie jest spełniony. Nie można oczekiwać od adresata regulacji prawnej, że będzie ją stosować, skoro nie zna jej treści. Zatem akt nieopublikowany nie może obowiązywać, a więc nie może też być stosowany. Jest tak niezależnie od tego, że kodeks etyczny sędziów TK jest uchwalony przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, czyli jako taki pewnie jest znany sędziom. W prawie jednak odróżnia się faktyczną znajomość tekstu prawnego i wynikające z tego następstwa prawne od znajomości aktu prawnego prawidłowo ogłoszonego i wynikających z tego następstw prawnych.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • Zenon(2019-07-15 09:53) Zgłoś naruszenie 292

    Jak na czele TK stoi tępa dzida to jakiej etyki oczekiwać.?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jedynym(2019-07-15 09:18) Zgłoś naruszenie 254

    przesłaniem rządzących jest zemsta co czynią z uwielbieniem i satysfakcją.

    Odpowiedz
  • emeryt(2019-07-15 11:16) Zgłoś naruszenie 243

    Sprawy rozpatrywane według daty wpływu - parodia!!! Prezesowa z prezesem stworzyła układ towarzyski i mają się dobrze . TK nie istnieje - niestety ,to jest barbarzyństwo prawne i nie trylko......

    Odpowiedz
  • karus(2019-07-15 08:17) Zgłoś naruszenie 161

    wstretne te r---je no coz jaka polska takie rzadzacy

    Odpowiedz
  • jul(2019-07-15 12:02) Zgłoś naruszenie 111

    przybłęda czy to adrian - partiot ze mnie żaden - wstyd za tych g........

    Odpowiedz
  • Zdziwiony(2019-07-15 12:03) Zgłoś naruszenie 1021

    Byłemu prezesowi TK Andrzejowi Rzeplińskiemu, zgodnie z informacjami medialnymi, bliskie kontakty z politykami też się zdarzały nie raz i nie dwa, czy dr hab. Jacek Zaleśny wystosował wtedy równie stanowczy głos sprzeciwu?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • dno(2019-07-15 17:32) Zgłoś naruszenie 92

    Wiadomo po co im był TK.Utworzono krąg towarzysko-partyjny,powiązania niedouczonego koleśostwa,spotkania przy obiadku i kawce,wyrokowanie w TVPPIS zanim dojdzie do rozprawy,zgodnie z linią partii.Tego w PRL nie było.A durny,ciemny,ograniczony suweren nic nie ma przeciwko,bo liczy na ochłapy....

    Odpowiedz
  • adamiela(2019-07-15 12:37) Zgłoś naruszenie 618

    Gdzie był pan sędzia konstytucjonalista ze swoim stwierdzeniem, gdy prof. Rzepliński czy mgr Stępień fraternalizowali się z PO, albo gdy prezesi SN, NSA, TK, etc spotykali się w siedzibie PO ?!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • emeryt(2019-07-15 21:02) Zgłoś naruszenie 60

    Prezesowa układ z PIS kiedyś się skończy , podobnie jak Wolfgang przestanie być ambasadorem . Radzę kup sobie bardzo duże lustro , żebyś zobaczyła całe twoje odbicie i przeszłość ...................

    Odpowiedz
  • rr(2019-07-15 14:14) Zgłoś naruszenie 43

    Etyka to bzdura. Albo coś jest prawem, albo jest niczym. Etyka to pobożne życzenia mające ukrywać prawdziwą naturę rzeczy. Etyka to jak pudrowanie ....... jak tylko w to wdepniesz, to prawdziwa natura wyjdzie bokiem. Uczciwemu etyka nic nie daje, a nieuczciwego nie zmieni.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Emerytka(2019-07-16 08:13) Zgłoś naruszenie 21

    Robią co chcą, za nic mają obywateli Kiedyś za to odpowiedzą

    Odpowiedz
  • ffffd654(2019-07-15 14:21) Zgłoś naruszenie 11

    2Bardzo proszę o pomoc. Wystarczy udostępnienie : sites.social/andrzej2

    Odpowiedz
  • jag (2019-07-16 07:21) Zgłoś naruszenie 00

    no comment

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane