Miasto może wymagać, aby kierowcy przy płaceniu za parkowanie podawali numery rejestracyjne samochodów. Nie są to bowiem dane osobowe – uznał NSA.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego numer rejestracyjny nie pozwala na identyfikację konkretnego człowieka. To zaś oznacza, że nie stanowi danej osobowej. Korzystanie z takich numerów do sprawdzania, czy opłacano postój samochodu, nie wiąże się więc z przetwarzaniem danych osobowych.
Wyrok ten kończy sprawę pana Michała, mieszkańca Warszawy. Uznał on, że parkomaty naruszają jego prywatność. Mając dane z ich systemu, służby miejskie mogą prześledzić trasę auta i sprawdzić, gdzie i kiedy parkował. W ramach protestu mężczyzna wpisywał do urządzeń same litery X oraz cyfry 1 i taki kwitek zostawiał za szybą. Zakwestionowali to kontrolerzy i nałożyli karę za brak opłacenia parkowania (50 zł). Kierowca wytoczył Radzie Miasta Stołecznego Warszawy sprawę o bezprawne przetwarzanie danych osobowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał mu rację, nie znajdując podstawy prawnej do przetwarzania danych osobowych (wyrok z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 1069/16).