Komisja przedstawi teraz sprawozdanie z zarekomendowanymi poprawkami na posiedzeniu plenarnym Sejmu. Zgodnie z terminarzem najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowano w dniach 12-14 czerwca.

Przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowela przewiduje m.in. wprowadzenie elastycznego wymiaru kar. Zgodnie z nowelą wyeliminowywana zostanie kara 25 lat pozbawienia wolności, stanowiąca odrębny rodzaj kary. Wydłużono natomiast karę terminowego pozbawienia wolności do 30 lat, pozostawiając jako dolną granicę miesiąc.

Zmiany zostały przyjęte przez Sejm 16 maja. Tydzień później Senat zarekomendował wprowadzenie do ustawy pakietu 42 poprawek wniesionych przez klub PiS i częściowo przez Biuro Legislacyjne Senatu.

Nowelizację krytykuje opozycja, według której tryb procedowania ustawy w Sejmie naruszył regulamin Izby, a zmiany są niedopracowane, zaś w części naruszające zasady prawa karnego oraz także konstytucję. Większość posłów i senatorów opozycji nie brała udziału w głosowaniach nad nowelizacją w Sejmie i Senacie.

We wtorek posłowie opozycji z komisji ustawodawczej podczas głosowań nad poszczególnymi poprawkami głosowali przeciw lub wstrzymywali się od głosu.

Arkadiusz Myrcha (PO-KO) zwrócił uwagę, że są poważne zastrzeżenia dotyczące procedowania nad nowelizacją w Senacie. Jego zdaniem część poprawek Senatu wykroczyła poza zakres pierwotnej nowelizacji. Wątpliwości dotyczące ścieżki legislacyjnej tej ustawy zgłosili również przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł odpowiadał, iż większość kwestionowanych przez Myrchę poprawek zaproponowali eksperci z Biura Legislacyjnego Senatu i nie budziły one wątpliwości.

Jedyna modyfikacja Senatu, która nie uzyskała rekomendacji komisji, to ostatnia - 42 - z przedłożonych poprawek. Dotyczyła ona skorelowania dnia wejścia w życie nowelizacji z dniem wejścia w życie innych przepisów. Jednak, jak wskazało sejmowe Biuro Legislacyjne, w poprawce tej użyto sformułowania "ustawa wchodzi w życie w terminie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia", zamiast "po upływie 3 miesięcy". W ocenie Biura mogłoby to skutkować w przyszłości kwestionowaniem faktu wejścia w życie tej ustawy.

"Tego typu sposób określenia momentu wejścia w życie ustawy jest sprzeczny z zasadami techniki prawodawczej. W katalogu określeń, który formułuje, jakich określeń można używać w przepisie o wejściu w życie ustawy, takiego określenia nie ma. Naszym zdaniem tego typu zapisanie przepisu o wejściu w życie ustawy może budzić wątpliwości, co do terminu jej wejścia w życie, co jest tutaj kwestią kluczową" - wskazało Biuro Legislacyjne Sejmu.

Ostatecznie tej poprawki nie poparł żaden z posłów komisji.

Zarekomendowane przez sejmową komisję poprawki Senatu zmodyfikowały niektóre z krytykowanych zapisów. Przewidują m.in. odejście od obowiązku orzekania przez sąd w określonych wypadkach tzw. bezwzględnego dożywocia, bez prawa do warunkowego zwolnienia. Zgodnie z tą poprawką sąd będzie mógł orzec takie bezwzględne dożywocie za najcięższe zbrodnie, ale nie będzie to dla sądu obligatoryjne.

Inna z poprawek uzupełnia przepis dotyczący karalności za obcowanie płciowe z małoletnim poniżej 15 lat o czyn "doprowadzenia takiego małoletniego do obcowania płciowego", za co również będzie groziło do 15 lat więzienia.

Kolejna poprawka powraca do aktualnego brzmienia przepisu art. 212 Kk, który dotyczy ścigania pomówienia. Poprawka wykreśla zmiany wprowadzone nowelizacją do art. 212, zakładające wprowadzenie kary do roku więzienia za "tworzenie fałszywych dowodów na potwierdzenie nieprawdziwego zarzutu lub nakłanianie innych osób do potwierdzenia okoliczności objętych jego treścią".

Senackie poprawki dotyczą też przepisu przewidującego karanie za fałszowanie wskazań liczników samochodowych. W ostatnich dniach niektórzy eksperci przekonywali, że nowelizacja znosi karalność tzw. przekręcania liczników, poprzez zastąpienie tego czynu innym przestępstwem. Jak zaznaczono w uzasadnieniu poprawki, ma ona charakter techniczno-legislacyjny i prowadzi do uporządkowania jednostek redakcyjnych. Zapewniono jednocześnie, że fałszowanie liczników będzie karane.

Dlaczego emerytury 227 tys. osób są niższe od emerytury minimalnej