statystyki

Nadążyć za rozwojem informatyki: Jak prawo powinno radzić sobie z przestępstwami komputerowymi?

autor: dr Artur Kotowski19.03.2019, 11:21; Aktualizacja: 19.03.2019, 12:09
domena, internet

Stały postęp w dziedzinie telekomunikacji i informatyki powodują problemy z interpretacją, czy określony stan faktyczny można uznać za odpowiadający nazwom, którymi posługuje się ustawodawca, penalizując poszczególne zachowania w kodeksie karnymźródło: ShutterStock

Wyzwaniem dla prawodawcy jest określenie granic kryminalizacji przestępstw komputerowych i nadążanie za zmianami technicznymi w sferze informatyki.

S ąd Najwyższy rozpoznał 5 marca 2019 r. interesującą sprawę. Dotyczyła ona prawnej kwalifikacji zachowania oskarżonego, które polegało na tym, że w ustalonym okresie, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, po uprzednim podłączeniu się i przełamaniu fizycznych oraz elektronicznych zabezpieczeń systemu szyfrowania pamięci flash dekoderów dużego operatora telewizji satelitarnej, świadczył usługi poprzez wydobywanie tzw. kluczy parujących (kluczy transmisyjnych) z tych dekoderów. Następnie udostępniał je swoim klientom na stronie internetowej (prowadził działalność gospodarczą pod własną firmą). Wobec odmowy wszczęcia postępowania przez oskarżyciela publicznego, osoba ta została oskarżona przez oskarżyciela subsydiarnego – m.in. o popełnienie czynu z art. 267 par. 1 i 4 k.k.

Ta z pozoru skomplikowana przez zawiłości techniczne sprawa okazała się dla wymiaru sprawiedliwości łatwa. Interesująca jest natomiast z dwóch powodów.

Pierwszym jest sposób rozumienia informacji na gruncie art. 267 k.k. (przestępstwo bezprawnego uzyskania informacji). Chodzi o prawidłowe rozumienie dobra chronionego określonego w rozdziale XXXIII kodeksu, zatytułowanym „Przestępstwa przeciwko ochronie informacji”. Jednocześnie też – niejako w tle – sprawa dotyka normatywnego rozumienia nazw używanych przez ustawodawcę w innych przepisach tego rozdziału kodeksu karnego, np.: kod dostępu, dane umożliwiające nieuprawniony dostęp do informacji czy system teleinformatyczny (m.in. w art. 269b par. 1 k.k.). Z pewnością jednak na gruncie niniejszej sprawy najistotniejsze pozostanie określenie prawnego charakteru tzw. klucza parującego (zwanego też kluczem dostępu) w kontekście normatywnego znaczenia nazwy „informacja” jako przedmiotu ochrony prawa karnego.

Usługa: omijanie zabezpieczenia


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane