Zbliża się termin zwrotu odpraw przez sędziów SN

autor: Małgorzata Kryszkiewicz20.02.2019, 07:42; Aktualizacja: 20.02.2019, 09:45
Mimo tych uwag rozporządzenie zostało podpisane i weszło w życie 8 lutego (Dz.U. z 2019 r. poz. 236), a więc ponad miesiąc po wejściu w życie przepisów zobowiązujących sędziów SN do zwrotu świadczeń. Termin na wywiązanie się z tego obowiązku mija im 22 lutego.

Mimo tych uwag rozporządzenie zostało podpisane i weszło w życie 8 lutego (Dz.U. z 2019 r. poz. 236), a więc ponad miesiąc po wejściu w życie przepisów zobowiązujących sędziów SN do zwrotu świadczeń. Termin na wywiązanie się z tego obowiązku mija im 22 lutego.źródło: ShutterStock

Przywróceni do czynnej służby sędziowie Sądu Najwyższego mają czas do piątku, aby zwrócić świadczenia, które zostały im wypłacone w związku z wysłaniem ich przez ustawodawcę w stan spoczynku. na razie z obowiązku tego wywiązał się jeden sędzia.

Sytuacja dotyczy sędziów SN, którzy na mocy ustawy o SN (Dz.U. z 2018 r. poz. 5 ze zm.) zostali wysłani na przymusową emeryturę. Zgodnie bowiem z nowym prawem sędziami SN w stanie czynnym nie mogły być osoby, które ukończyły 65. rok życia. Po interwencji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, czyli wydaniu przez niego postanowienia zabezpieczającego, polski parlament w listopadzie zeszłego roku przyjął jednak nowelizację (Dz.U. z 2018 r. poz. 2507), na mocy której osoby te, o ile nie postanowiły inaczej, zostały przywrócone do czynnej służby.

W noweli przesądzono również, że sędzia wracający do sądzenia musi zwrócić świadczenia, które zostały mu wypłacone w związku z jego przejściem w stan spoczynku. Chodzi przede wszystkim o odprawy oraz w niektórych przypadkach o ekwiwalent za niewykorzystany urlop. I choć listopadowa nowela zaczęła obowiązywać 1 stycznia br., to sędziowie SN do niedawna nie mogli uczynić zadość ustawowemu obowiązkowi. Wszystko dlatego, że potrzebne były do tego odpowiednie przepisy wykonawcze, za przygotowanie których odpowiedzialny był minister sprawiedliwości. Ten jednak przedstawił odpowiedni projekt rozporządzenia dopiero 10 stycznia br. Dokument wywołał jednak kontrowersje. Na jego niedopracowanie wskazywał nie tylko sam SN, ale także Rządowe Centrum Legislacji. Ten ostatni podmiot wytykał m.in., że projekt jest niedostosowany do treści ustawy, niekompletny i niewystarczająco uzasadniony.


Pozostało jeszcze 31% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane