statystyki

Certyfikat biegłego tylko dla młodszych fachowców. A co ze starszymi?

autor: Patryk Słowik07.02.2019, 09:52; Aktualizacja: 07.02.2019, 15:37
Przygotowywany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy o biegłych (nie został on jeszcze upubliczniony) zakłada, że certyfikatu biegłego nie będzie mogła uzyskać osoba mająca powyżej 70 lat. Ci zaś, którzy już taki posiadają i osiągną graniczny wiek, będą go tracić.

Przygotowywany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy o biegłych (nie został on jeszcze upubliczniony) zakłada, że certyfikatu biegłego nie będzie mogła uzyskać osoba mająca powyżej 70 lat. Ci zaś, którzy już taki posiadają i osiągną graniczny wiek, będą go tracić.źródło: ShutterStock

Pomysł resortu sprawiedliwości, by biegłymi nie mogli być ludzie po ukończeniu 70. roku życia, w ocenie ekspertów jest niegłupi. Tyle że trzeba znaleźć sposób na to, by znaleźć na miejsce emerytów młodszych fachowców, a o to może być trudno.

Przygotowywany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy o biegłych (nie został on jeszcze upubliczniony) zakłada, że certyfikatu biegłego nie będzie mogła uzyskać osoba mająca powyżej 70 lat. Ci zaś, którzy już taki posiadają i osiągną graniczny wiek, będą go tracić.

Nasi rozmówcy z resortu przekonują, że proponowane rozwiązanie nie jest dyskryminujące. Przecież już teraz przyjmujemy w prawie pewien cenzus wieku choćby dla sędziów czy wykładowców akademickich. Ze spostrzeżeń urzędników, zbieżnych zresztą z ocenami praktyków, wynika zaś, że starsi biegli często mają problemów z realizacją wyznaczonego zadania. Niektórzy tracą tzw. jasność umysłu. Innym brakuje praktycznego doświadczenia. Opisywaliśmy na łamach DGP przypadek, gdy sprawę o błąd medyczny opiniowała ponad 90-letnia profesor. Sęk w tym, że kluczowa w niej była ocena badania ultrasonograficznego. Tymczasem biegła ultrasonograf znała co najwyżej z książek, jako że od blisko 40 lat nie prowadziła już praktyki medycznej.

– Oczywiście są świetni biegli mający powyżej 70 lat. Ale są też świetni sędziowie. System musi być trochę abstrakcyjny – przekonuje nasze źródło w resorcie sprawiedliwości.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • mordimer(2019-02-07 13:05) Zgłoś naruszenie 91

    haha... już dziś na niektóre ekspertyzy czeka się nawet latami - co więc będzie po wycięciu seniorów?!

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2019-02-07 11:53) Zgłoś naruszenie 74

    Nie dość że głupi, to jeszcze na dodatek niezgodny z prawem. Prawo mówi wyraźnie że nikt nie może być dyskryminowany do funkcji czy stanowiska ze względu na wiek, płeć czy rasę. Ale cóż, ta formacja prawo ma w nazwie i serdecznym poważaniu...... 😁

    Odpowiedz
  • ag82(2019-02-07 14:32) Zgłoś naruszenie 40

    W jakim języku jest tytuł artykułu? Czy ktoś w redakcji czyta to przed opublikowaniem? "Certyfiakt bieglego tylko dla mlodszych fachowcow."

    Odpowiedz
  • j.(2019-02-07 18:29) Zgłoś naruszenie 20

    A póki co, to na mocy wyroku TK z dnia 28 czerwca 2018 r. 7 stycznia utracił moc § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 kwietnia 2013 r. w sprawie określenia stawek wynagrodzenia biegłych, taryf zryczałtowanych oraz sposobu dokumentowania wydatków niezbędnych dla wydania opinii w postępowaniu karnym określający wysokość stawki wynagrodzenia biegłych powołanych przez sąd lub organ postępowania przygotowawczego za każdą rozpoczętą godzinę pracy, no i w tym zakresie mamy lukę prawną, a projekt rozporządzenia zmieniającego wyżej wymienione rozporządzenie, który ma ową lukę zapełnić jest w fazie konsultacji. Proszę wybaczyć "głupie" pytanie: Według jakiej stawki za godzinę pracy należy płacić biegłym za godzinę pracy przy sporządzaniu opinii od dnia 8 stycznia br.?.....

    Odpowiedz
  • j.(2019-02-09 13:38) Zgłoś naruszenie 10

    No i gdyby jakiś biegły sobie zażyczył np. 1000,- zł. za godz. pracy, to obawiam się, że trudno byłoby to podważyć. Byłaby to oczywiście stawka wyższa od rynkowych za podobne usługi, ale kto powiedział, że biegłym trzeba płacić według stawek rynkowych? Jeśli obowiązujące do 7 stycznia br. stawki były wyraźnie niższe od rynkowych, to równie dobrze mogą być od rynkowych stawek wyższe. Nie stosuje się w tym przypadku przepisów o zamówieniach publicznych, bo pomiędzy biegłym, a sądem, albo prokuraturą nie dochodzi do zawarcia umowy, a więc nie ma zamówienia publicznego, a jest powołanie biegłego do wykonania czynności na mocy szczególnych przepisów proceduralnych np. kpk i dlatego niezbędne jest określenie zasad wynagradzania biegłych. Wszystko to przez zwłokę Ministra Sprawiedliwości z wydaniem nowelizacji rozporządzenia. Co powinien więc zrobić np. księgowy w sądzie, albo w jednostce prokuratury, jeśli dostanie fakturę za ekspertyzę ze stawką 1000,- zł za godz.? Być może mogą tu mieć zastosowanie przepisy k.c. o bezpodstawnym wzbogaceniu, ale to też nie tak prosto je zastosować. Może więc ten księgowy powinien... znaleźć sobie inną, być może lepiej płatną pracę, w której nie będzie takich dylematów, czego zresztą życzę nie tylko księgowym, ale wszystkim urzędnikom sądów i prokuratury, zwłaszcza teraz, gdy już wiadomo, na co zdały się wszelkie protesty i żądania zdecydowanych podwyżek wynagrodzeń za ciężką i nafaszerowaną podobnymi, do powyższego, problemami pracę!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane