Jeszcze w tym roku ma powstać rządowa strategia dotycząca rozwoju sektora bezzałogowców. Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło białą księgę i wprowadziło ułatwienia dla operatorów.
Nowelizacja tzw. rozporządzenia dronowego (w sprawie wyłączenia zastosowania niektórych przepisów ustawy – Prawo lotnicze do niektórych rodzajów statków powietrznych oraz określenia warunków i wymagań dotyczących używania tych statków – Dz.U. z 2019 r. poz. 94) przewiduje ułatwienia zarówno dla profesjonalnych użytkowników bezzałogowców, jak i dla operatorów lotów niekomercyjnych.
Przepisy, które zaczęły obowiązywać z początkiem lutego, ułatwiają życie profesjonalnym użytkownikom statków bezzałogowych, jak i operatorom lotów wykonywanych w zasięgu wzroku. Zainteresowanie dronami jest duże i stale rośnie. Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał ok. 10 tys. certyfikatów dla operatorów takich statków powietrznych.
Reklama
– Do tej pory, by dostać certyfikat upoważniający do obsługi drona o wadze do 5 kg, który może być używany w zasięgu wzroku, trzeba było przedstawić badania zdrowotne oraz mieć ukończone 18 lat. Teraz wystarczy oświadczenie danej osoby, że jest zdrowa i zdolna operować dronem. Rezygnujemy także z wymogu pełnoletności – tłumaczy Piotr Samson, prezes ULC.
– Poza tym do tej pory wszystkie egzaminy były przeprowadzane przez ULC. Z uwagi na rosnące zainteresowanie nie chcemy być wąskim gardłem, które blokuje dynamiczny rozwój sektora. Dlatego zdecydowaliśmy, że certyfikaty dla lotów w zasięgu wzroku będą wydawane przez akredytowane przez nas ośrodki – dodaje Piotr Samson.
Ale to nie wszystko. Nowelizacja przepisów wykonawczych przewiduje również ułatwienia dla operatorów lotów poza zasięgiem wzroku. Wcześniej trzeba było powiadomić o zamiarze wykonania takiego lotu Polską Agencję Żeglugi Powietrznej aż z trzytygodniowym wyprzedzeniem. To był tak długi okres, że w praktyce uniemożliwiał wykonanie bardzo ważnych usług, jak np. monitorowanie stanu infrastruktury energetycznej czy sieci kolejowej. Po zmianie przepisów zgodę na wykonywanie takich lotów sprawdzających, monitorujących czy nadzorujących np. rurociągi czy uprawy będzie można uzyskać na rok, a każdy lot zgłaszać na siedem dni przed jego wykonaniem. Służby publiczne, jak np. policja czy straż pożarna, będą mogły dostać zgodę na wykonanie lotów interwencyjnych tego samego dnia.
Co więcej, nowe przepisy definiują i dopuszczają również wykonywanie lotów autonomicznych, czyli takich, w których bezzałogowy statek w sposób automatyczny realizuje start i lądowanie w wyznaczonym miejscu oraz lot po zaprogramowanej trasie. Operator pełni jedynie zdalny nadzór, zachowując możliwość niezwłocznego przejęcia zdalnego sterowania. Takie loty umożliwią wykonywanie m.in. rutynowych inspekcji o zaplanowanych godzinach na wyznaczonym obszarze bez ingerencji człowieka, wykorzystywanie nowych technologii czy dostarczanie przesyłek.
– Dzięki zmianom w przepisach zyskujemy optymalne warunki do rozwoju sektora bezzałogowych statków powietrznych (BSP) i dołączamy do czołówki najbardziej innowacyjnych państw w tym obszarze. Znoszenie barier prawnych, przy jednoczesnym zachowaniu zasad bezpieczeństwa i porządku na niebie, to kolejny krok w kierunku integracji lotnictwa bezzałogowego z załogowym – powiedział pełniący obowiązki prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Janusz Janiszewski.
– Te trzy wydarzenia, które miały miejsce w ostatnich dniach: zmiana przepisów rozporządzenia, powołanie pełnomocnika ministra infrastruktury ds. bezzałogowych statków powietrznych (została nim Małgorzata Darowska – przyp. red.) oraz publikacja białej księgi rynku BSP, stanowią nowe otwarcie sektora dronowowego w Polsce – mówi Mikołaj Wild, wiceminister infrastruktury.
Chodzi o dokument przygotowany przez resort we współpracy z Polskim Instytutem Ekonomicznym, który właśnie trafił do konsultacji. Pokazuje on szanse rozwoju lotnictwa bezzałogowego i definiuje bariery prawne w jego rozwoju.
Biała księga to zdaniem ministra Wilda pierwszy krok do opracowania rządowej strategii rozwoju rynku dronowego w Polsce. Ma ona uwzględniać interesy zarówno osób używających tych urządzeń do celów sportowych i rekreacyjnych, jak i profesjonalistów, dla których drony to możliwość świadczenia zupełnie nowych usług czy podmiotów państwowych. Strategia ma powstać jeszcze w tym roku.