statystyki

Migalski: Pirat drogowy z zarzutem zabójstwa? To herezja prawnicza [WYWIAD]

autor: Piotr Szymaniak16.01.2019, 07:00; Aktualizacja: 16.01.2019, 13:41
samochód, jazda, kierowca, droga

samochód, jazda, kierowca, drogaźródło: ShutterStock

O piratach drogowych i zarzucie zabójstwa dla kierowców mówi dla DGP Andrzej Migalski, adwokat.

Prokuratora z Jeleniej Góry postawiła kierowcy, który podczas ulicznego wyścigu zabił dwie osoby, zarzut zabójstwa w zamiarze ewentualnym, a nie spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Wcześniej śledczy z tego miasta tak samo postąpili w stosunku do innego kierowcy, który, uciekając przed policyjnym pościgiem, przejechał pieszego na pasach. Nie brak głosów, także z Ministerstwa Sprawiedliwości, że właśnie tak należy traktować piratów drogowych, którzy doprowadzają do śmiertelnych wypadków. Jak pan na to patrzy?

Dla mnie to herezja prawnicza, co niepokoi o tyle, że zaczynamy już mieć do czynienia z pewną tendencją. W przypadku kierowcy, który, uciekając przed policją, przejechał przechodnia, zdanie prokuratury na temat kwalifikacji prawnej czynu podzieliły sądy obydwu instancji. Zobaczymy, jak orzeknie Sąd Najwyższy, rozpatrując kasację. Oprócz tego znam trzy przypadki, gdzie na etapie postępowania przygotowawczego śledczy zdecydowali o takiej kwalifikacji – m.in. z prokuratur w Bochni i Gdańska. W tym ostatnim przypadku pijany kierowca wjechał do przejścia podziemnego i nie było ofiar, ale postawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa. W ciągu 100 lat państwa polskiego i wymiaru sprawiedliwości nikomu nie przyszło do głowy stosować takiej kwalifikacji, poza jednym przypadkiem, za głębokiej komuny. W 1975 r. ówczesny Sąd Wojewódzki w Częstochowie skazał sprawcę bardzo drastycznego wypadku na 25 lat więzienia za umyślne zabójstwo. Ostatecznie Sąd Najwyższy zakwalifikował czyn jako umyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. Zarówno wtedy, jak i teraz przyjęcie takiej oceny czynu wynikało z chęci dostosowania się do społecznych nastrojów. Dlatego dziwią mnie takie jak głosy, np. wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła, który niewątpliwie jest człowiekiem o dużej wiedzy, ale głoszone przez niego tezy mają charakter koniunkturalny. Przecież gdyby traktować sprawców wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym jako zabójców w zamiarze ewentualnym, możemy się doczekać przypadku, w którym jakiś nadgorliwy skład sędziowski w głośnej medialnej sprawie orzeknie dożywocie. Bo przyjęcie takiej kwalifikacji na to pozwala.


Pozostało jeszcze 40% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (14)

  • Zbyszek(2019-01-16 07:47) Zgłoś naruszenie 2213

    Uważam że właśnie tak nalezy traktować piratów drogowych i konfiskować auta

    Odpowiedz
  • kierowca(2019-01-16 09:05) Zgłoś naruszenie 188

    tu nie bylo zamiaru tu bylo czyste morderstwo razy dwa i dozywocie dla takich

    Odpowiedz
  • Zebra(2019-01-16 07:54) Zgłoś naruszenie 136

    Nic Głupszego nie można wymyślić. Tak to jest jak politycy biorą się za stanowienie prawa i zastępują niezawisłe sądy. Idąc tym tokiem myślenia należy uważać, że jak ktoś biegnie przez miasto = to na pewno ucieka po dokonaniu napadu na bank. I wtedy Policja w pościgu powinna go zastrzelić.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • brawo (2019-01-16 11:10) Zgłoś naruszenie 125

    to nie jest żadna herezja tylko wreszcie słuszne i prawidłowe stosowanie prawa.jak ktoś jedzie 100-120 km/ h po mieście to właśnie zgodnie z kodekseksem przewiduje, że może kogoś zabić i się z tym godzi

    Odpowiedz
  • Jacek(2019-01-16 11:24) Zgłoś naruszenie 114

    Kwalifikacja czy to był wypadek czy nie oczywiście oceniałby sąd. Skoro jednak po pijaku lub ucieczka przed organami to to z definicji nie wypadek tylko świadome narażenie innych na niebezpieczeństwo i ew. śmierć. A samochód jako narzędzie przestępstwa do konfiskaty. Przecież nikt nie oddaje użytego w przestępstwie przysłowiowego młotka.

    Odpowiedz
  • obserwator(2019-01-16 11:25) Zgłoś naruszenie 95

    Pan Mecenas zatracił poczucie rzeczywistości i wrażliwości społecznej. Zadaniem prawa jest eliminowanie niepożądanych społecznie zachowań. Piractwo drogowe jest wysoce niepożądane. Znane jest powiedzenie " jeżdżę dynamicznie ale bezpiecznie" . Jest to świadome przekraczanie przepisów prawa z pełną świadomością i akceptacją skutków takiego zachowania. Tego typu postawom należy postawić tamę

    Odpowiedz
  • Zauważam(2019-01-16 10:22) Zgłoś naruszenie 76

    dodałbym do kwalifikacji "z użyciem niebezpiecznego narzędzia"

    Odpowiedz
  • kierowca(2019-01-16 10:55) Zgłoś naruszenie 76

    Rozumiem więc, że jeśli goniąc kierowcę, policja przejedzie przechodnia, to policjant też dostanie zarzut zabójstwa?

    Odpowiedz
  • ajax(2019-01-16 14:11) Zgłoś naruszenie 74

    Jak ktoś jedzie w mieście, terenie zbudowanym grubo powyżej 100 km/h i zabija Bogu ducha winnych ludzi prawidłowo przechodzących przez oznakowane przejście to jak to inaczej nazwać jak nie zabójstwem właśnie?!Dla mnie herezją to jest twierdzenie, że pirat drogowy łamiący wszelkie przepisy ruchu drogowego , który w dodatku bywa pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających i w konsekwencji tego zabija ludzi robi to nieświadomie.

    Odpowiedz
  • alef(2019-01-16 12:52) Zgłoś naruszenie 511

    Może za samą jazdę samochodem karać dożywociem. Przecież zawsze można kogoś przejechać, nawet jeżdząc zgodnie z przepisami...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • iudex(2019-01-20 09:32) Zgłoś naruszenie 10

    W systemach anglikańskich od dawna używane jest sformułowanie zabójstwa na wypadki drogowe a morderstwa na zabojstwa z zamiarem bezpośrednim.

    Odpowiedz
  • marco(2019-01-21 19:31) Zgłoś naruszenie 01

    A papuga swoje.Widziałem kiedyś świetny film.Papuga broniła morderce. Nit nie miał wątpliwości że sadzono właściwą osobę. Niestety papuga znalazła mały błąd w śledztwie gościu został uniewinniony. Ten sam morderca zamordował w odwecie żonę papugi. Niestety jeden ze świadków zaczął wycofywać się wcześniej złożonych zeznań i morderca ponownie został uniewinniony. Wówczas papuga wpadła w szał.Zyczę tej papudze żeby ktoś bliski stracił życie przez pirata czy wówczas zaspokoi się wyrokiem że był to nieszczęśliwy wypadek?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane