statystyki

Słowik: Escape room w potrzasku kazuistyki [OPINIA]

autor: Patryk Słowik14.01.2019, 07:00; Aktualizacja: 14.01.2019, 09:44
Patryk Słowik, fot. Wojciech Górski

Patryk Słowik, fot. Wojciech Górskiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Gra lub zabawa, w trakcie której uczestnicy uwalniają się z zamkniętej przestrzeni lub w inny sposób ograniczona jest możliwość przemieszczania się tych uczestników, wskutek czego ograniczona jest możliwość ich ewakuacji. Tak brzmi definicja escape roomu stworzona przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji na potrzeby nowych przepisów, które mają zwiększyć bezpieczeństwo w tego typu przybytkach.

Sprawa jest poważna, więc zasługuje na rzetelną analizę. Nie każdy jest prawnikiem, a warto, by każdy wiedział, czym w ocenie rządzących escape room jest.

Kłopot nasuwa się już w pierwszych słowach definicji: nie wiemy bowiem, jak zdefiniować „grę” lub „zabawę”. Gry w prawie są różne – może być gra hazardowa, ale może też być komputerowa. Przyjmijmy więc definicję słownikową – zarówno „gry”, jak i „zabawy”.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane