Troska o rodzica nie usprawiedliwia jazdy po alkoholu

autor: Natalia Ryńska30.12.2018, 14:00; Aktualizacja: 30.12.2018, 16:31
Kobieta przyznała się do winy. Swoje zachowanie tłumaczyła troską o złe samopoczucie najbliższych.

Kobieta przyznała się do winy. Swoje zachowanie tłumaczyła troską o złe samopoczucie najbliższych.źródło: ShutterStock

Zakaz prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości jest bezwzględny. Popełnienia tego przestępstwa nie można tłumaczyć trudną sytuacją życiową czy problemami osobistymi.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • pasiek(2018-12-31 08:58) Zgłoś naruszenie 00

    Kpiarz - są to oczywiste racje. Tą kobietę uratowałoby zapewne, gdyby jej matka zmarła i leżała w domu, do którego jechała.

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2018-12-30 23:01) Zgłoś naruszenie 30

    No to idźmy dalej. Umiera człowiek, aby nie mieć kolizji z prawem, uczestniczący w imprezie pijany lekarz odmawia pomocy. Tyle że jest to wasze dziecko i wykrwawia się na śmierć bo przez przypadek wywróciło się na szkło i rozcięło tętnicę. Jest OK.? No to ja się przyznam. Jako młody człowiek, w czasavh gdy nie było jeszcze komórek a telefon stacjonarny był luksusem, podczas dożynek, pojechałem do szpitala z rannym dzieckiem, mając co najmniej 1,5 promila. Jechałem 50km/h bo więcej nie byłem w stsnie. Dziecko uratowano a ja wrróciłem 15 km na piechotę. I wiecie co.? Jestem z tego dumny.?..... 😁

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane