statystyki

Kontrowersyjne konkursy na posiedzeniu KRS

autor: Małgorzata Kryszkiewicz12.12.2018, 07:20; Aktualizacja: 12.12.2018, 08:15
sędzia 5

sędzia 5źródło: ShutterStock

Podczas pierwszego dnia trwającego do czwartku posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa prowadzone były konkursy na stanowiska sędziowskie. Jeden z nich wywołał szczególne kontrowersje także wśród członków KRS.

Chodzi o konkurs na cztery stanowiska sędziego Sądu Rejonowego dla Miasta Stołecznego Warszawy, w którym wystartowało 16 kandydatów. Wśród nich znaleźli się m.in. trzej referendarze przebywający obecnie na delegacji w Ministerstwie Sprawiedliwości. I to właśnie te kandydatury wywołały najwięcej emocji. Najpierw wątpliwości wywołała zamieszczona na stronie internetowej KRS notatka o tym, jakimi konkursami na bieżącym posiedzeniu będzie się zajmować rada. W dokumencie tym cztery kandydatury do SR dla m.st. Warszawy zostały wyraźnie odznaczone kolorem. Wyróżnienie dotyczy trojga referendarzy delegowanych do MS, a więc Katarzyny Jasińskiej, Agnieszki Tomczewskiej oraz Piotra Włodarczyka, a także Andrzeja Truszkowskiego, określonego jako były sędzia. To spowodowało, że w środowisku sędziowskim pojawiły się spekulacje co do tego, że osoby te już z góry mogą liczyć na pozytywne dla nich rozstrzygnięcie konkursu.

Zaprzecza temu Maciej Mitera, rzecznik prasowy KRS.


Pozostało 62% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Obiektywny(2018-12-12 09:53) Zgłoś naruszenie 1213

    Zgadzam się z Prawnikiem, Zgromadzenia i Kolegia Sądów toczą ,,wojnę" z MS, a rykoszetem dostają osoby, które po prostą chcą zostać sędzią, ich nie interesuje polityka, to że ktoś pracuje w MS to nie oznacza, że należy do PIS -u i jest partyjniaczkiem, jak za poprzedniej ekipy ktoś pracował w MS to było wszystko ok, gdzie można teraz pracować żeby nie być zwolennikiem jednej czy drugiej partii? Nie mieszajmy prawa do polityki

    Odpowiedz
  • Prawnik(2018-12-12 09:23) Zgłoś naruszenie 1013

    Szkoda, że nie napisano w artykule, że kandydaci z MS wybrani mieli najlepsze możliwe opinie merytoryczne o ich pracy w sądach sporządzone przez sędziów wizytatorów - czyli sędziów z sądów powszechnych, a zgromadzenie sędziów SO w Warszawie oceniające kandydatów z tego monitora wydało krytyczne uwagi do obecnej władzy wiec dostało się też rykoszetem tym kandydatom z MS. Zgromadzenie nie oceniło kandydatów z MS merytorycznie ale odrzuciło ich bo są wg nich związani z MS.

    Odpowiedz
  • iopio(2018-12-12 13:11) Zgłoś naruszenie 47

    I tak będzie to skutkowało odpowiedzialnością odszkodowawczą skarbu państwa z art. 417 k.c. za niezgodne z prawem działanie władz publicznych - osoby te nie staną się sędziami. Miejmy nadzieję, że jednak takiego kataklizmu unikniemy...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane