statystyki

Roszczenie informacyjne przewidziane w prawie własności przemysłowej było nadużywane

autor: Sławomir Wikariak11.12.2018, 20:00
Aleksandra Auleytner doktor, partner i szef praktyki IP&TMT w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka

Aleksandra Auleytner doktor, partner i szef praktyki IP&TMT w kancelarii Domański Zakrzewski Palinkaźródło: DGP

- Zdarzało się, że podmioty uzyskujące informacje poufne ostatecznie nie występowały na drogę sądową przeciwko temu, komu wcześniej zarzucały naruszenie ich praw. Było to dopuszczalne, ale czasami budziło wątpliwości, czy przepis ten nie jest nadużywany. W niektórych przypadkach miało się wrażenie, że chodzi tylko o pozyskanie informacji, a nie wykorzystanie ich do późniejszego dochodzenia roszczeń - mówi Aleksandra Auleytner doktor, partner i szef praktyki IP&TMT w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka

W minionym tygodniu Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjny przepis o roszczeniu informacyjnym z ustawy – Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 776 ze zm.). Chodzi o art. 286 1 ust. 1 pkt 1, który pozwala żądać informacji choćby od portalu aukcyjnego o tym, kto sprzedaje za jego pośrednictwem. Przekonują panią argumenty TK?

Nie znamy jeszcze uzasadnienia wyroku, stąd też mogę się opierać wyłącznie na komunikacie prasowym wydanym po rozprawie. Podane w nim motywy są przekonujące, aczkolwiek niewyczerpujące. Generalnie bowiem postępowanie o udzielenie informacji spotykało się już wcześniej z dużą krytyką wynikającą z częstego nadużywania przez podmioty uprawnione. Stąd też słuszne jest podkreślenie przez TK nieodwracalnego charakteru wykonania postanowienia zobowiązującego do przekazania informacji, co stoi w sprzeczności z istotą tymczasowości rozstrzygnięć wydawanych w postępowaniu zabezpieczającym. Z drugiej strony instytucja przewidziana w art. 286 ¹ ust. 1 pkt 3 prawa własności przemysłowej nie służyła zabezpieczeniu roszczeń pomimo literalnego brzmienia tego przepisu. Taki charakter tej instytucji jeszcze bardziej osłabiał pozycję obowiązanego w takim postępowaniu. Tym bardziej więc tak daleko idącą nieodwracalną ingerencję w tajemnicę przedsiębiorstwa podmiotu, który nie był i nie mógł być stroną ewentualnego postępowania o naruszenie praw własności przemysłowej, należało oceniać negatywnie. Oczywiście słuszne są zarzuty TK odnośnie wadliwej redakcji samego przepisu.


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane