Przepisy umożliwiające ministrowi sprawiedliwości zaskarżanie uchwał Krajowej Rady Notarialnej do Sądu Najwyższego nie mogą blokować ich kontroli w sprawach cywilnych – orzekł wczoraj Trybunał Konstytucyjny.
Reklama
Skarga została złożona przez dwoje notariuszy z Warszawy. Zostali oni pozwani przez stołeczną izbę notarialną o zapłatę składek i w trakcie postępowania próbowali kwestionować zgodność z prawem uchwały KRN określającej ich wysokość.
Sąd I instancji odmówił ich incydentalnej kontroli, powołując się na art. 47 prawa o notariacie (Dz.U. z 1991 r. nr 22, poz. 91). Przewiduje on, że jedynie zgodność uchwał KRN z prawem może bowiem badać tylko Sąd Najwyższy na wniosek ministra sprawiedliwości. Sąd II instancji podtrzymał to stanowisko, uznając że uwzględnienie wniosku pozwanych byłoby tworzeniem nowej normy, czego zaniedbał ustawodawca.
Notariusze złożyli więc skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Kwestionowali w niej zgodność z ustawą zasadniczą nie tylko art. 47, ale także art. 23 i art. 40 ust. 8, które dają KRN kompetencję do ustalania wysokości składki. Trybunał uwzględnił skargę tylko w niewielkiej części. Uznał, że jeśli art. 47 miałby być interpretowany tak, że zamyka kontrolę uchwał KRN przez sądy cywilne, to jest on niezgodny z art. 45 ust. 1 w związku z art. 77 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W pozostałym zakresie skargę umorzono.
Sędzia sprawozdawca Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz stwierdziła, że w skardze podniesiono dwa problemy konstytucyjne. Pierwszym było naruszenie prawa do sądu, gdyż sądy obu instancji przyjęły, że nie są właściwe do badania zgodności z prawem uchwał KNR. Trybunał nie zgodził się z taką interpretacją sądów. Zauważył, że sprawa przed SN dotycząca legalności uchwał samorządu ma charakter publicznoprawny, a spór o zapłatę składki między notariuszem a izbą notarialną jest sprawą cywilną, więc sądy powinny ją rozpatrzyć. Nawet bowiem w przypadku zbiegu właściwości sądów nie może dojść do sytuacji, w której droga sądowa byłaby zamknięta dla skarżącego. Sam nadzór SN nie może być uznany za gwarancję prawa jednostki do sądu. Jak TK wskazał w ustnych motywach rozstrzygnięcia, także prokurator generalny i Sejm zajęli podobne stanowisko: art. 47 nie wyklucza innych środków kontroli, w tym zaskarżenia uchwały do sądu powszechnego.
Drugi problem dotyczył niekonstytucyjności przepisów dotyczących sposobu określania składek, ale nie samego obowiązku ich wnoszenia. Ze względu na ogólnikowość skargi i niekonsekwencję w jej uzasadnieniu, Trybunał umorzył postępowanie w tym zakresie.
Zdanie odrębne złożył sędzia Stanisław Rymar, stwierdzając, że postępowanie powinno być umorzone w całości. W części uwzględnionej przez TK dotyczyło ono bowiem nie tyle zgodności z konstytucją norm prawa o notariacie, ale interpretacji jego przepisów przez sądy. To zaś pozostaje poza właściwością trybunału. Skarżący nie wykazali, że sama regulacja z art. 47 tej ustawy ogranicza prawo do sądu. Przeciwnie, jej celem jest zwiększenie kontroli nad działaniami KRN.

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 grudnia 2018 r., sygn. akt SK 10/17.