statystyki

Osiem najczęściej popełnianych błędów, czyli czego unikać w umowach powierzenia

autor: Tomasz Osiej07.12.2018, 19:00
umowa

RODO wprowadziło określone formalne wymagania wobec umów powierzenia, ale to nie one są problemem, ale sposób ich implementowania.źródło: ShutterStock

Przedsiębiorcy po wejściu RODO mają wiele problemów na etapie przygotowania i podpisywania tych dokumentów. Wprowadzają też wiele niepraktycznych lub niemożliwych do spełnienia wymogów.

Współpraca gospodarcza pomiędzy odrębnymi podmiotami w większości przypadków pociąga za sobą przepływ danych osobowych, który może polegać na:

  • udostępnieniu ich pomiędzy odrębnymi administratorami lub
  • powierzeniu ich przez administratora do przetwarzania podmiotowi przetwarzającemu.

Trzeciej drogi nie ma, chociaż w praktyce spotyka się karkołomne próby stworzenia mniej lub bardziej wyrafinowanych konstrukcji próbujących przełamać tę dychotomię. Umowy powierzenia były i będą nieodłącznym elementem codziennej praktyki.

Po rozpoczęciu stosowania RODO (czyli rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych; Dz.Urz. UE z 2016 r. L 119, s. 1) tendencja do jak najczęstszego zawierania umów powierzenia jeszcze się nasiliła. Wynika to przede wszystkim z obawy przed wprowadzonymi przez RODO olbrzymimi karami finansowymi, ale także z niezrozumienia relacji, jakie zachodzą pomiędzy poszczególnymi podmiotami. Uczestnicy obrotu gospodarczego zaczęli zwracać większą uwagę na kwestie związane z przetwarzaniem danych osobowych oraz szukać możliwości zminimalizowania własnej odpowiedzialności, m.in. poprzez podzielenie się nią z innymi ‒ najczęściej polega to na podpisaniu umowy powierzenia.

Wraz z rozpoczęciem stosowania RODO i wejściem w życie nowej ustawy o ochronie danych osobowych zaczęły się również próby określenia na nowo dotychczasowych ról w procesie przetwarzania danych osobowych. Niespodziewanie się okazało, że podmioty od zawsze występujące w danej konfiguracji jako odrębny administrator zaczęły się określać jako podmioty przetwarzające i odwrotnie – część podmiotów przetwarzających zaczęła silnie argumentować za swoją pozycją jako administratora. Dotyczy to tak ważnych obszarów, jak np. ubezpieczenia, usługi kurierskie, badania rynkowe czy sprawy kadrowe. Wszystko to przyczyniło się do wywołania stanu niepewności na rynku, czasem urastając wręcz do rangi jednego z „absurdów RODO”, których i tak nie brakuje. Walka z takimi absurdami jest wyzwaniem, które podjęliśmy i chcemy realizować poprzez różnorakie publikacje, w tym w postaci niniejszego artykułu.

Oczywiście RODO wprowadziło określone formalne wymagania wobec umów powierzenia, ale to nie one są problemem, ale sposób ich implementowania. Mimo powszechnego stosowania umów powierzenia (albo właśnie dlatego) jesteśmy świadkami wielu błędnych, niepraktycznych lub niemożliwych do spełnienia rozwiązań wprowadzanych do takich umów. Warto się im przyjrzeć, może to mieć bowiem istotny wpływ na zakres odpowiedzialności stron umowy, realizację umowy głównej, ale też na funkcjonowanie całego rynku.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane