statystyki

Obdarowani chcą sprzedawać nieruchomości jak spadkobiercy. Liczą na TK

autor: Patrycja Dudek03.12.2018, 11:02; Aktualizacja: 03.12.2018, 11:23
Problem polega na tym, że korzystne zmiany dotyczą wyłącznie spadkobierców. Ci, którzy otrzymali nieruchomości jako darowiznę, nadal będą rozliczać się z fiskusem na starych zasadach

Problem polega na tym, że korzystne zmiany dotyczą wyłącznie spadkobierców. Ci, którzy otrzymali nieruchomości jako darowiznę, nadal będą rozliczać się z fiskusem na starych zasadachźródło: ShutterStock

Zmiany, które zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2019 r., polepszą sytuację osób, które zdecydują się zbyć odziedziczone domy czy mieszkania. Pokrzywdzeni czują się jednak podatnicy, którzy otrzymali nieruchomości w darowiźnie i nie mogą skorzystać z tych korzystnych regulacji.

Z nowych przepisów wynika, że pięcioletni termin, który musi upłynąć, by nieruchomość mogła zostać zbyta bez podatku, będzie liczony od daty jej nabycia przez spadkodawcę. Słowem, spadkobierca nie będzie już musiał – tak jak dzisiaj – czekać ze sprzedażą kolejnych pięć lat od śmierci spadkodawcy, żeby nie zapłacić podatku. Pięć lat, co prawda, nadal będzie obowiązywać, ale korzystniejszy będzie sposób liczenia. Przykładowo, jeśli dziadek kupił nieruchomość przed 20 laty, to dziedziczący wnuczek od razu sprzeda ją bez podatku. Dziś musiałby oddać fiskusowi 19 proc. PIT.

Jest też druga korzystna zmiana dla spadkobierców, którzy – mimo zmian w liczeniu pięcioletniego okresu – sprzedadzą nieruchomość przed jego upływem. Tak może być np. wtedy, gdy dziadek kupi nieruchomość, a wnuczek odziedziczy ją jeszcze w tym samym roku i od razu sprzeda. Tacy spadkobiercy będą mieć prawo do podatkowych kosztów. Słowem, zapłacą podatek, ale znacznie mniejszy, bo od przychodu odliczą sobie wydatki na nabycie (lub wybudowanie) nieruchomości poniesione jeszcze przez spadkodawcę oraz długi i ciężary spadku. Dziś potrącić ich nie mogą.

Problem polega na tym, że korzystne zmiany dotyczą wyłącznie spadkobierców. Ci, którzy otrzymali nieruchomości jako darowiznę, nadal będą rozliczać się z fiskusem na starych zasadach. Żeby uniknąć podatku, będą więc musieli poczekać ze sprzedażą pięć lat od otrzymania darowizny (chyba że skorzystają z ulgi mieszkaniowej). Gdy zaś sprzedadzą nieruchomość wcześniej, to nadal będą płacić PIT niemal od całej uzyskanej za nią kwoty.

Podatnicy, których ominęły korzystne zmiany, w listach do redakcji nie kryją wzburzenia. Wśród podatkowych ekspertów pojawiają się zaś opinie, że takie rozróżnienie może być sprzeczne z konstytucją. Sprawę ostatecznie może rozstrzygnąć jedynie Trybunał Konstytucyjny, ale postanowiliśmy spytać resort finansów oraz ekspertów, czy w tym przypadku została naruszona konstytucyjna zasada równości. Zdania są podzielone. Znacznie więcej jest jednak opinii niekorzystnych dla obdarowanych.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane