statystyki

Popowski: Twarde prawo unijne, ale prawo dla wszystkich [OPINIA]

autor: Maciej Popowski25.11.2018, 18:00
Systemy prawne państw członkowskich muszą działać na zasadzie naczyń połączonych. Dlatego też tak istotne jest przestrzeganie wspólnych reguł, nad którymi pieczę sprawują niezależne sądy. Ich orzeczenia nie muszą zawsze być władzy wykonawczej na rękę, ale – jak mawiali Rzymianie – dura lex, sed lex.

Systemy prawne państw członkowskich muszą działać na zasadzie naczyń połączonych. Dlatego też tak istotne jest przestrzeganie wspólnych reguł, nad którymi pieczę sprawują niezależne sądy. Ich orzeczenia nie muszą zawsze być władzy wykonawczej na rękę, ale – jak mawiali Rzymianie – dura lex, sed lex.źródło: ShutterStock

Unia Europejska jest przede wszystkim wspólnotą prawa i wartości. Zdanie to może brzmieć jak truizm, ale to, co łączy Europejczyków - a mianowicie dobrowolny związek państw i obywateli przestrzegających wspólnie uzgodnionych zasad - oczywistością z pewnością nie jest.

W śród wielu ważnych rocznic przypadających na ten rok jedna przeszła niemal niezauważenie – nieco ponad 20 lat temu, 31 marca 1998 r., Polska rozpoczęła negocjacje w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej. Negocjacje zakończyły się na szczycie UE w Kopenhadze w grudniu 2002 r., traktat akcesyjny podpisano w Atenach 16 kwietnia 2003 r. i Polska stała się członkiem Unii 1 maja 2004 r.

Przez tych kilka lat toczyły się rozmowy, których charakter był inny od dyskusji znanych z międzynarodowych konferencji dyplomatycznych. Stawką nie było li tylko członkostwo RP w kolejnej organizacji – chodziło o fundamentalną zmianę porządku instytucjonalnego i prawnego państwa polskiego. Czego właściwe dotyczyły negocjacje akcesyjne? Wbrew pozorom nie chodziło w nich głównie o pieniądze – kwestie wysokości polskiej składki, dopłat bezpośrednich dla rolników i wsparcia polskich regionów rozstrzygnięte zostały na samym końcu. Wiosną 1998 r. służby Komisji Europejskiej i polski rząd rozpoczęły screening, czyli analizę porównawczą prawa europejskiego (znanego w brukselskim żargonie jako acquis communautaire) z prawem polskim. 


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • UE to samo zło(2018-11-26 05:12) Zgłoś naruszenie 32

    Raczej głupie prawo unijne. Szkodliwe dla każdego. Wymyślane przez eurourzędasów, których nikt nie pilnuje. Nie ma przecież żadnego euro-CBA. Nie wiemy w czyim interesie te prawa są uchwalane. Nie wiemy jaka jest skala korupcji finansowej lub politycznej. Potajemnie ustalane akty w rodzaju ACTA - szczyt unijnej bezczelności. Teraz UE chce zniszczyć wolny internet, bo jak każdy lewacki reżim, chce mieć kontrolę na masami.

    Odpowiedz
  • Mecek (2018-11-26 08:32) Zgłoś naruszenie 20

    Tak, tak. Unia, demokracja, prawo i fistaszki. Tymczasem wiceprezes CSU został sędziom Federalnego Trybunału Konstytucyjnego...

    Odpowiedz
  • oke(2018-11-26 07:45) Zgłoś naruszenie 03

    Bezpośrednie obowiązywanie przepisów UE - to naruszenie naszej niepodległości. W świetle zapisów Konstytucji prawem może być tylko ratyfikowana umowa międzynarodowa, a nie nieratyfikowany akt prawny organizacji międzynarodowej.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane