Prowadzę działalność gospodarczą. Gmina wywłaszczyła moją nieruchomość i przyznała niskie odszkodowanie, które przekazała do depozytu sądowego. Sąd rejonowy przyjął depozyt, a gmina uznała, że sprawa jest pod względem finansowym zakończona. Czy słusznie, skoro zaskarżyłem zarówno decyzję, jak i wysokość odszkodowania? Co mogę zrobić w tej sytuacji?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy przeanalizować odpowiednie przepisy. W art. 133 ustawy o gospodarce nieruchomościami wskazano, że odszkodowanie wpłaca się do depozytu sądowego, jeżeli osoba uprawniona odmawia jego przyjęcia albo wypłata odszkodowania natrafia na trudne do przezwyciężenia przeszkody lub odszkodowanie za wywłaszczenie dotyczy nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym.
Artykuł 470 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) stanowi, że „ważne złożenie do depozytu sądowego ma takie same skutki jak spełnienie świadczenia i zobowiązuje wierzyciela do zwrotu dłużnikowi kosztów złożenia”. W opisywanej sytuacji gmina uznała spór za zakończony, sugerując się zapewne brzmieniem tego właśnie przepisu. Nie jest to jednak takie proste. Jak wskazano w wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 4 września 2014 r., sygn. akt I ACa 289/14, złożenie do depozytu wymaga wydania postanowienia przez sąd, który ocenia, czy złożenie odpowiada zarówno wymaganiom ustawy, jak i treści zobowiązania. Przy czym nawet takie postanowienie nie prowadzi samo przez się do wygaśnięcia zobowiązania, ponieważ skutek prawny w sferze prawa materialnego wywołuje dopiero faktyczne złożenie przedmiotu do depozytu sądowego przez dłużnika i to też warunkowo – zależnie od tego, czy dłużnik nie odbierze przedmiotu świadczenia (art. 469 par. 2 k.c.), a także od tego, czy złożenie było ważne (art. 470 k.c.), tj. czy wskazana w ustawie przyczyna upoważniająca do złożenia była ważna oraz czy świadczenie dłużnika jest zgodne z treścią zobowiązania.
Z kolei w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 12 marca 2018 r., sygn. akt V AGa 65/18, podkreślono, że w postępowaniu depozytowym sąd nie bada prawdziwości twierdzeń zawartych we wniosku, a jedynie ogranicza się do oceny, czy według przytoczonych okoliczności złożenie to jest uzasadnione w świetle art. 467 k.c.
Reklama
Dopiero biorąc pod uwagę wskazane przepisy oraz orzecznictwo, można ocenić, czy sąd zasadnie przyjął środki od gminy do depozytu sądowego. Wydaje się bowiem, że postanowienie sądu rejonowego jest błędne. Na potwierdzenie słuszności takiego stanowiska warto przywołać stanowisko podane w postanowieniu Sądu Okręgowego w Łodzi z 9 stycznia 2018 r., sygn. akt III Ca 1919/17, w którym doszło do zmiany postanowienia sądu niższej instancji. Sąd podkreślił, że nieprawomocność decyzji ustalającej wysokość odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość powoduje, iż wniosek o złożenie do depozytu sądowego przyznanego tą decyzją odszkodowania nie znajduje oparcia w trafnie przywołanych w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia przez sąd rejonowy przepisach prawa. „Bezsporne jest, że tylko prawomocna decyzja przyznająca odszkodowanie mogła być podstawą uznania zasadności wniosku o złożenie do depozytu sądowego tegoż odszkodowania” – uznał sąd.
Przedsiębiorca powinien więc złożyć apelację od postanowienia sądu rejonowego, na mocy którego przyjęto odszkodowanie do depozytu sądowego. Skoro bowiem spór o odszkodowanie za wywłaszczenie nie został prawomocnie zakończony, to gmina nie mogła skorzystać z instytucji złożenia środków do depozytu, aby w ten sposób wykonać swoje zobowiązanie wobec przedsiębiorcy i sprawę zakończyć.
Art. 133 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 121 ze zm.).

Art. 467, art. 469 i art. 470 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1025 ze zm.).