Rzecznik praw obywatelskich złożył zażalenie na postanowienie Prokuratury Rejonowej w Białymstoku o umorzeniu postępowania w sprawie prezentowania symboli faszystowskich i wznoszenia rasistowskich okrzyków podczas Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Reklama
Prokuratura, jak i wcześniej policja, nie dopatrzyła się znamion czynu zabronionego. Przykładowo w decyzji o umorzeniu postępowania prokuratura uznała, że prezentowanie symbolu krzyża celtyckiego nie może być utożsamiane z rasizmem, mową nienawiści czy też propagowaniem totalitarnego ustroju państwa, ponieważ w 2011 r. został przez sąd wpisany do rejestru partii politycznej jako symbol Narodowego Odrodzenia Polski.
Zdaniem Adama Bodnara prezentowanie publiczne symbolu krzyża celtyckiego, który jest jednoznacznie kojarzony jako międzynarodowy symbol rasizmu, wraz ze wznoszeniem skrajnie nacjonalistycznych okrzyków i wychwalaniem ludobójstwa, stanowi przestępstwo z art. 256 par. 1 kodeksu karnego. Chodzi o sławienie postaci Romualda Rajsa ps. Bury, żołnierza AK, który odpowiada śmierć co najmniej 70 osób (w tym kobiet i dzieci) narodowości białoruskiej.
„Poza tym postanowienie o wpisaniu krzyża celtyckiego jako symbolu NOP zostało skutecznie zakwestionowane nie tylko przez RPO, ale także prokuratora okręgowego w Warszawie, który w wywiedzionej apelacji wskazał, że znak graficzny »krzyża celtyckiego« jest symbolem neofaszystowskim. Ostatecznie »krzyż celtycki« nie jest znakiem graficznym identyfikującym NOP” – przypomina w zażaleniu RPO.
Rzecznik przywołuje też wyroki sądowe, które uznawały prezentowanie krzyża celtyckiego za przestępstwo publicznego propagowania faszystowskiego lub innego ustroju totalitarnego państwa.
Zdaniem RPO w ciągu ostatniego roku zjawisko prezentowania w przestrzeni publicznej symboli i treści rasistowskich, faszystowskich, czy nawet nazistowskich, nasiliło się.