I ty możesz zostać oskarżonym. Procedura karna nie ma ułatwiać pracy sądom i oskarżycielom

autor: dr Wieńczysław Grzyb11.09.2018, 08:47; Aktualizacja: 11.09.2018, 10:51
Rolą procedury karnej jest jej charakter gwarancyjny

Rolą procedury karnej jest jej charakter gwarancyjnyźródło: ShutterStock

Prawo ma służyć obywatelowi, a nie urzędnikowi, który je stosuje. Musi być zrozumiałe dla każdego. Można to skwitować parafrazą przysłowia: „Nie Pac dla pałaca, tylko pałac dla Paca”.  Procedura karna nie jest bowiem stworzona ani dla sądów, ani dla oskarżyciela dla ułatwienia im pracy, lecz właśnie dla oskarżonego i jego prawa ma gwarantować.

Z ciekawością przeczytałem dyskusję o problemie, który sam zasygnalizowałem („Oskarżony nie dowie się o wyroku? Za nieobecność na rozprawie trzeba dużo zapłacić”, DGP z 8 sierpnia 2018 r.). Dotyczy ona stosowania art. 402 kodeksu postępowania karnego (k.p.k.) i okoliczności, w której oskarżony może dowiedzieć się o wydaniu w stosunku do niego wyroku skazującego dopiero z wezwania do zakładu karnego, a sytuacja taka jest zgodna z prawem.

Zapoznałem się ze stanowiskiem redakcji prezentowanym przez Piotra Szymaniaka („Nieobecność kosztowna nie tylko dla oskarżonych”, DGP z 9 sierpnia 2018 r., „Postępowanie dwuinstancyjne nie może być fikcją”, DGP z 16 sierpnia 2018 r.), ale moje szczególne zainteresowanie wzbudził artykuł sędziego Marka Krysztofiuka pt. „Oskarżeni to nie dzieci we mgle” (DGP z 14 sierpnia 2018 r.).

Praktyka sobie, teoria sobie

Abstrahując od stanowiska pana sędziego dotyczącego sposobu doręczania pism sądowych (jest to kolejny bulwersujący problem wart osobnych rozważań), który w zasadzie się nie zmienił i nie wiąże się ze stosowaniem art. 402 k.p.k., problemy, które zasygnalizował pan sędzia, są dwa, a wnioski są następujące:


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • milonlatpozanaszaea(2018-09-23 19:57) Zgłoś naruszenie 00

    Czy to jest gra,czy to jest fantazy?

    Odpowiedz
  • Smt(2018-09-11 15:21) Zgłoś naruszenie 30

    Dla mnie sprawa jest jasna: procedura karna to przede wszystkim gwarancja zachowania wszelkich praw dla oskarżonego; jakiekolwiek niejasności czy wątpliwości muszą być rozstrzygane na jego korzyść. Doręczenie treści wyroku, gdy nie ma pewności że oskarżony wie o terminie jego wydania, nie spowoduje wielkiej przewlekłości ani kosztów. Najlepsze jest, że dalej w procedurze zapisany jest obowiązek powiadamiania wszystkich (oskarżonego, obrońcę i in.)o tym że obrońca skutecznie wniósł zaskarżenie. W dobie listów poleconych, które można śledzić on-line, wysyłanie do wszystkich stron przez Sąd dodatkowych listów poleconych w KAŻDYM postępowaniu II instancji to grube wyrzucanie pięniędzy w błoto i dowód braku logiki. Skoro stać nas na informowanie oskarżonego, iż jego obrońca wniósł zaskarżenie (podczas gdy to sam obrońca odpowiada za to, żeby zaskarżyć jakiekolwiek niekorzystne orzeczenie), a jednocześnie nieinformowanie o samym wyroku ogłoszonym pod nieobecność i możliwe że niewiedzę oskarżonego, to czyste nieporozumienie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane