statystyki

Jacek Zaleśny: TSUE nie powinien zajmować się pytaniami polskich sądów [WYWIAD]

autor: Małgorzata Kryszkiewicz10.09.2018, 07:35; Aktualizacja: 10.09.2018, 11:15
prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo

Pewne ułomności sędziego, jego słabości nie podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej.źródło: ShutterStock

Jacek Zaleśny: Na tle konkretnej sprawy sędziowie nie mogą próbować rozwiązywać innych zagadnień, choćby były one bardzo ważne ustrojowo.

Dwa sądy okręgowe w Łodzi i Warszawie zdecydowały się zadać pytania prejudycjalne Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Chcą wiedzieć, czy zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości, w szczególności te dotyczące postępowania dyscyplinarnego sędziów, są zgodne z art. 19 traktatu unijnego. Ten mówi m.in. o obowiązku ustanowienia środków zaskarżenia niezbędnych do zapewnienia skutecznej ochrony sądowej. Jak pan ocenia te decyzje sądów?

Pytanie prejudycjalne sąd zadaje w trakcie rozpoznawania konkretnej sprawy, na jej tle i wyłącznie w celu właściwego zastosowania przepisów prawa europejskiego. Może to zrobić, kiedy ma wątpliwość, jak te przepisy interpretować. Chodzi o wyjaśnienie kwestii niezbędnych sądowi do rozstrzygnięcia sprawy przed nim zawisłej. Pytanie wstępne ma charakter konkretny, a nie abstrakcyjny. Tymczasem ani pytanie zadane przez SO w Łodzi, ani to sformułowane przez SO w Warszawie tych przesłanek nie spełnia. Dotyczą zagadnień bardzo ważnych, ustrojowo kontrowersyjnych, ale nijak nie odnoszących się do przedmiotu spraw rozstrzyganych przez te sądy. Tym samym nie spełniają one przesłanek z art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu UE i jako takie nie powinny być w ogóle przez trybunał rozpatrywane.

Weźmy konkretny przykład. Sąd łódzki zadał pytanie prejudycjalne, prowadząc sprawę, w której miasto Łowicz pozwało Skarb Państwa reprezentowany przez wojewodę łódzkiego w związku ze zbyt niską dotacją, jaką miasto otrzymało na wykonanie zadań zleconych.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • realista(2018-09-10 18:44) Zgłoś naruszenie 108

    A jest Polska w UE?????????? no to o co chodzi ??????? traktaty trzeba szanować a ich zapisy respektować!!!!!!!!!!!!!!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • hunowege(2018-09-11 09:34) Zgłoś naruszenie 22

    TSUE nie powinien zajmować się systemowo, czy w tych konkretnych przypadkach? Sytuacja jest prosta, jeśli pytania są źle napisane lub bezpodstawne, to TSUE odmówi i tyle, sąd ma wątpliwości, to się sąd pyta, i takie jego prawo, i lepiej, żeby je miał, niż był skazany na pomysły drugiej władzy. W Polsce został naruszony podział władzy, a tylko przysłowiowy Tatarzyn i Kozak zapewnia równowagę, innej metody, lepszej nie ma i się nie znajdzie, alternatywą jest monopol władzy, który nawet pomimo dobrych intencji w założeniach, zawsze ulega wypaczeniu, zgodnie z zasadą skorumpowania władzy, potem są już tylko kaprysy władzy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane