Naukowcy zajmujący się Holokaustem i autorzy wspomnień, którzy przypisują Polakom odpowiedzialność za udział w zbrodniach, nadal mogą być bezzasadnie pozwani o odszkodowanie w sądzie cywilnym przez Instytut Pamięci Narodowej lub organizacje pozarządowe – przekonuje Międzynarodowe Stowarzyszenie Adwokatów i Prawników Żydowskich (IAJLJ).
Ta wpływowa organizacja non profit walcząca z przejawami rasizmu, antysemityzmu i negowaniem Zagłady w swoim apelu do premiera Mateusza Morawieckiego i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry domaga się wydania wytycznych, które umożliwiłyby stosowanie szeroko krytykowanej ustawy o IPN bez ryzyka ograniczenia wolności wypowiedzi.
„W obecnej formie przepisy ustawy o IPN przewidują odpowiedzialność cywilnoprawną za naruszenie dobrego imienia państwa i narodu polskiego. Wprawdzie przepisy nie przewidują już sankcji prawa karnego, jednak zagrożenie wysokimi kwotami cywilnych odszkodowań może wywołać tzw. efekt mrożący” – zwraca uwagę adwokat Meir Linzen, prezes stowarzyszenia.
Reklama
Błyskawiczna nowelizacja ustawy o IPN z czerwca 2018 r. uchyliła najbardziej represyjne art. 55a i 55b. Wprowadzały one karę do pięciu lat pozbawienia wolności za obarczanie polskiego narodu lub państwa odpowiedzialnością za ludobójstwo Żydów i zbrodnie wojenne. Nie wykluczono natomiast możliwości walki o dobre imię RP na ścieżce cywilnej.

Reklama
Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, uzasadniając w Sejmie zmianę ustawy, tłumaczył, że „obrona prawdy o polskim losie” wciąż pozostaje dla Prawa i Sprawiedliwości jednym z podstawowych zadań.
– Czyste intencje rządu w żadnym elemencie niezmierzające do ograniczenia wolności słowa czy wolności badań naukowych zostały zinterpretowane niewłaściwie, czasem były cynicznie przekłamywane – mówił.
Zdaniem IAJLJ odpowiednie zalecenia gwarantowałyby, że śledczy instytutu i organizacje pozarządowe działaliby zgodnie z treścią wspólnej deklaracji premierów Polski i Izraela z 27 czerwca 2018 r. Szefowie rządów jednoznacznie opowiedzieli się wtedy za swobodą wypowiedzi na temat historii i wolnością badań nad wszystkimi aspektami Holokaustu. Zapewnili, że ocaleni, badacze i dziennikarze nie będą podlegać z tego tytułu odpowiedzialności prawnej.
IAJLJ podkreśla, że te gwarancje polityczne i wyeliminowanie sankcji karnych są niewystarczające, oraz sugeruje, że ustawa o IPN stwarza pole do rozbieżności interpretacyjnych. Dlatego oprócz precyzyjnej wykładni regulacji prokurator generalny powinien też zobowiązać podległych mu śledczych do udziału w postępowaniach cywilnych wszczynanych przez organizacje pozarządowe.