statystyki

Egzamin na urzędnika okazał się nie do przejścia. Zdał co trzeci kandydat

autor: Artur Radwan30.08.2018, 07:56; Aktualizacja: 30.08.2018, 11:09
Do lipcowego egzaminu na urzędnika mianowanego zgłosiło się 605 osób

Do lipcowego egzaminu na urzędnika mianowanego zgłosiło się 605 osóbźródło: ShutterStock

Tylko jedna trzecia pracowników służby cywilnej, którzy przystąpili do egzaminu, może liczyć na mianowanie. Aż 398 osób nie uzyskało wyniku, który dawał szanse na awans.

Po raz trzeci nie udało się wyłonić urzędników mianowanych, którzy wypełniliby i tak niewielki limit ustanowiony przez rząd. W tym roku przewidywał 350 miejsc (dla porównania, przed dekadą limity mianowania planowane były nawet na poziomie 2,5 tys. miejsc). Mogli się o nie ubiegać pracownicy służby cywilnej, którzy zaliczyli pozytywnie egzamin w postępowaniu kwalifikacyjnym.

Do lipcowego egzaminu na urzędnika mianowanego zgłosiło się 605 osób. Opublikowane w tym tygodniu wyniki pokazują, że tylko co trzeci pracownik służby cywilnej zdał egzamin w Krajowej Szkole Administracji Publicznej i zdobył minimum 90 punktów. Łącznie akt mianowania otrzymają 242 osoby, w tym 207 tych, które zdały egzamin i 35 absolwentów KSAP. W efekcie wszyscy zmieszczą się w tegorocznym limicie. A jeszcze kilka lat temu załapywali się tylko najlepsi z najlepszych, czyli ci, którzy zdobyli znacznie powyżej minimalnej liczby punktów.

Coraz mniej chętnych

Niepokojące jest to, że do wypełnienia i tak niewielkiego limitu pozostało jeszcze 108 miejsc. Podobnie było w 2017 r., kiedy został on ustanowiony na poziomie 280 osób. Wynik pozytywny ze sprawdzianu uzyskało wtedy 236 kandydatów. Znacznie gorzej było w 2016 r., kiedy egzamin na urzędnika mianowanego zdało zaledwie 121 osób (przy limicie 200).


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (32)

  • As(2018-08-30 08:16) Zgłoś naruszenie 791

    Bo ludzie w d...e mają wasze egzaminy i robotę za zamrożone od 10 lat wynagrodzenia

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • były(2018-08-30 13:26) Zgłoś naruszenie 370

    Minimum już jest tylko 90 punktów? Lata temu trzeba bylo uzyskać 120. Egzamin jest trudny, zakres tematów do opanowania bez granic, i powstaje pytanie po co zdawać? Płace w urzędach są na poziomie sprzątaczki w korpo.

    Odpowiedz
  • wymagam i "płacę" ; )(2018-08-30 13:04) Zgłoś naruszenie 312

    W biedronce albo lidlu nie robią tylu problemów, a pensja zapewne wyższa. :)))

    Odpowiedz
  • toga(2018-08-30 13:12) Zgłoś naruszenie 251

    A po mi się męczyć i uczyć tych bzdur jak w Niemczech w Milce zarobię 4x tyle pracując przy czekoladzie i jeszcze zapas czekolady dla dzieci dostanę? Ba w Polsce z takim doświadczeniem i niekiedy wykształceniem oraz znajomościami, biznes da mi 2 razy tyle.

    Odpowiedz
  • Dorota(2018-08-30 20:06) Zgłoś naruszenie 230

    Do urzędów przy obecnym poziomie poborów przychodzą tylko ludzie młodzi na kilka miesięcy aby mogli wpisać w swoim cv doświadczenie pracując bez zaangażowania bo wiedzą że zaraz odejdą a na nich pracują często ludzie z dużą wiedzą i wykształceniem za mniejsze pieniądze bo podwyżek od 10 lat nie było, jak tak dalej rząd będzie dbał o służbę cywilną może już przygotowywać procedury zamknięcia urzędów a wtedy sami ministrowie będą sobie pracowali ze swoimi pupilami, a każdy wie jaki będzie tego efekt. Najgorsze w tym wszystkim jest to że bycie urzędnikiem jest na obecnym rynku pracy najgorzej opłacaną profesją ludzie po zawodówce zarabiają kilkukrotnie więcej bez ujadania z przełożonymi i ciągłym stresem.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • G(2018-08-30 08:18) Zgłoś naruszenie 220

    zdawałem 3 razy 3 razy zdałem - nie załapałem się z braku miejsc, to może teraz jak jest tyle wolnych miejsc, mnie mianujecie ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • niedawne nabory do kumpeli Urzędu - kilkaset osób(2018-08-30 15:26) Zgłoś naruszenie 171

    Ostatnio przybyło do nich kandydatów 6 z czego 4 parsknęły śmiechem jak usłyszały co Urząd tzw. oferuje.... przyjęto Pannę świeżo poślubioną - najpewniej dziatwę chce bezpiecznie rodzić

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • T1000(2018-08-30 16:07) Zgłoś naruszenie 153

    Fakty są takie, że tzw. służba cywilna to jest od dawna pojęcie znaczeniowo puste. Zostali w niej tylko beneficjenci obecnego reżimu oraz ludzie, którzy niczego w swoim życiu na lepsze zmienić nie chcą bądź nie potrafią, czyli po tylu latach deptania urzędników selekcja negatywna w pełni się zrealizowała.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Buahahaha(2018-08-30 18:52) Zgłoś naruszenie 150

    Na pewno. 735 zł oplaty za przystąpienie do kwalifikacji przy pensji 2309 na rękę?

    Odpowiedz
  • ?(2018-08-30 18:02) Zgłoś naruszenie 113

    Powstanie służby cywilnej miało zapobiegać upartyjnieniu urzędników. PiS to zmienił. Tak jak złamał wielokrotnie Konstytucję RP. Teraz obsadza sądy swymi ludźmi, zaczął od Trybunału Konstytucyjnego. PiS z ludźmi Rzymu uprawia klasyczne kumoterstwo. Wiedeń już to przerabiał z Berlinem, a więc podziękował Polsce za pomnik Jana III Sobieskiego w Wiedniu. A tu tylu komentatorów nie zna celu służby powołania służby cywilnej w administracji. Najpierw oczywiście zmieniono ustawę. NSDAP podpaliła Reichstag - ciekawe jakim pretekstem posłużą się ludzie z PIS aby wam buzie pozamykać?

    Odpowiedz
  • Tylko 600 osób zdawało ????(2018-08-30 15:21) Zgłoś naruszenie 85

    Znaczy reszcie Urzędników pasuje pensja na poziomie minimalnej krajowej - z przerażeniem patrzę jacy coraz mniej ambitni ludzie idą na służbę do Urzędu. A może ów brak ambicji jest pochodną psiej wypłaty??

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • mm(2018-08-30 16:17) Zgłoś naruszenie 70

    lepiej zrobić egzamin radcowski. praktycznie każdy urzędnik wydający decyzje może przystąpić do egzaminu, bo spełnia wymagania ustawowe, bez odbywania aplikacji. oczywiście urzędnikom brakuje znajomości procedury cywilnej, ale każdy kto wydaje decyzje drugoinstancyjne i na co dzień występuje przed WSA nadrobi te braki bez większych problemów, by uzyskać wynik pozytywny.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • i to by było na tyle(2018-08-30 15:45) Zgłoś naruszenie 712

    Urzędników wielu nie trzeba. A swoi będą znać pytania. Dla ludzi z poza układu szans nie będzie.

    Odpowiedz
  • Bert(2018-08-30 16:37) Zgłoś naruszenie 70

    to jest jakiś paskudny fenomen i jeżeli Premier jest serio zainteresowany , to powinien skierować to do wnikliwej analizy

    Odpowiedz
  • Alek(2018-08-31 12:42) Zgłoś naruszenie 20

    Nie dziwi mnie bo np.: inspektor do spraw: przeprowadzania kontroli w Wydziale Kontroli Handlu i Usług Branż Żywnościowych w Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej (aktualne ogłoszenie) ZAKRES ZADAŃ przeprowadzanie kontroli przedsiębiorców w zakresie przestrzegania przepisów i zasad obrotu towarowego, a w szczególności dotyczących eliminowania zagrożeń stwarzanych przez wyroby dla życia lub zdrowia użytkowników i konsumentów, wykonywanie wszelkich czynności administracyjnych związanych z postępowaniem kontrolnym i pokontrolnym, sporządzanie informacji i sprawozdań, prowadzenie samochodu służbowego. Proponowane wynagrodzenie ok. 2.300 zł brutto, jest właściwie wynagrodzeniem minimalnym. Czy spoleczenstwo chce i wymaga aby kontrolowała zywność osoba co prawda spelniajaca wymagania,a np.lekko uposledzona albo kompletnie nie nadajaca sie do takiej pracy - rzekłbym niekompetetna? Bo 2300 zł brutto to nawet sprzataczce juz sie tak mało nie płaci, a kazda rzetelna i uczciwa osoba znajdzie prace za wieksze pieniazki.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Emeryt z mianowaniem(2018-08-31 22:17) Zgłoś naruszenie 10

    Wymagania jak na astronautę, a w zamian nie awans, a dodatek, który jest wytykany przez pozostałych i sztucznie blokowane jego kolejne stopnie przez rządzących, bo po co im mądrzejsi urzędnicy. Stawiają i awansują swoich bez zdanych egzaminów urzędniczych, branych z teczki, apteczki, wycieczki, a głównie rodziny. PIS czy PO, a przede wszystkim silne tu SLD, stawiają na miernych, wiernych urzędasów, bez ambicji i pretensji, którzy nie mogą strajkować i dlatego od 10 lat obniża się im wynagrodzenia i podciera nimi niezadowolonych obywateli poprzez pseudo-media..

    Odpowiedz
  • ronin(2018-08-31 10:02) Zgłoś naruszenie 12

    Jesteś dobry w tym co robisz - podwyżka jak najbardziej. Jesteś mierny - odpowiedz sobie samemu?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • ucz sie ucz a garb sam ci odpadnie(2018-09-06 12:06) Zgłoś naruszenie 00

    Skoro mają tyle miejsc powinni mianować tych co zdali w poprzednich latach. Egzamin jest tak trudny, ze nawet ludzie po prawie nie dają rady zalapac się limit, do tego dochodzą nerwy, brak biegłości w rozwiazywaniu testów, tego też trzeba się nauczyć. Test wiedzy jest tak skonstruowany, że 2 odpowiedzi można odrzuci, a 2 prawie pasują trzeba wybrać tylko tę bardziej poprawną.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane