- To, co prezydent nazywa „konstytucyjnym referendum konsultacyjnym”, to nic innego jak zwykłe konsultacje społeczne. A Senat nie ma żadnych kompetencji do wyrażenia zgody w tej sprawie - mówi prof. dr hab. Monika Florczak-Wątor z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Prezydent złożył w Senacie projekt postanowienia o zarządzeniu referendum ogólnokrajowego 10–11 listopada dotyczącego zmian w konstytucji. Liczni konstytucjonaliści twierdzą, że głowa państwa nie ma do tego podstaw. Czy wobec tego marszałek Senatu może taki wniosek odrzucić, uznając za pozbawiony podstawy prawnej, czy musi poddać go pod głosowanie?
Zgodnie z ustawą o referendum ogólnokrajowym oraz regulaminem Senatu przedłożenie przez prezydenta projektu postanowienia o zarządzeniu referendum obliguje Senat do podjęcia w formie uchwały decyzji w przedmiocie zgody na zarządzenie takiego referendum. Marszałek Senatu nie ma możliwości odrzucenia wniosku, może natomiast zwrócić się do prezydenta o przedstawienie uzasadnienia do projektu postanowienia. Problem polega jednak na tym, że przytoczone przeze mnie uregulowania dotyczą zarządzenia referendum, o którym mowa w art. 125 konstytucji, a przepis ten nie przewiduje możliwości przeprowadzenia „konstytucyjnego referendum konsultacyjnego”, czyli takiego, którego dotyczy wniosek prezydenta.