Operator chce umożliwić zakazaną dziś przesyłkę leków poprzez paczkomaty, wprowadzając chłodzone urządzenia. Jednak zdaniem prawników i Naczelnej Izby Aptekarskiej nowe maszyny to za mało.
Rafał Brzoskaprezes zarządu Grupy Integer.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Firma kurierska InPost zapowiada, że do końca roku rozstawi 50 lodówkomatów (czyli chłodzonych paczkomatów stanowiących punkty pośredniczące w wysyłce pomiędzy sprzedawcą a klientem) w różnych miejscach Polski. Prezes firmy tłumaczy, że maszyny dadzą możliwość przesyłania zarówno żywności, jak i leków bez recepty. Dowiadujemy się, że InPost jest żywo zainteresowany współpracą z aptekami internetowymi. Prowadzony obecnie przez firmę program pilotażowy ma sprawdzić, czy przesyłanie leków poprzez specjalne maszyny działać będzie w praktyce.

Metalowa skrzynka to nie apteka

Reklama
Rzecz w tym, że eksperci już dziś studzą zapały firmy, jeśli chodzi o oferowanie usług aptekom internetowym. Adwokat Dominik Jędrzejko, partner w kancelarii Kaszubiak Jędrzejko i autor bloga NieuczciwePraktykiRynkowe.pl, mówi, że przepisy nie pozwalają na taką wysyłkę leków.

Reklama
Chodzi tu o ustawę z 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2211 ze zm.) oraz rozporządzenie ministra zdrowia 26 marca 2015 r. w sprawie wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych (Dz.U. poz. 481). Ekspert tłumaczy, że możliwe jest zawarcie umowy apteki internetowej z kurierem, ale z zastrzeżeniem przestrzegania przez tego ostatniego wymogów dotyczących transportu leków. Natomiast Główny Inspektorat Farmaceutyczny dotychczas przedstawiał interpretację, że niedopuszczalne jest skorzystanie z kuriera dostarczającego produkty lecznicze poprzez paczkomaty. A to m.in. dlatego, że w ich przypadku transport nie kończy się na etapie dostarczenia produktu przez kuriera do klienta, lecz dochodzi do tego dodatkowy etap – umieszczenie leku w paczkomacie.
– Jakkolwiek zaawansowana technologicznie byłaby maszyna typu lodówkomat, to ona wciąż będzie miejscem innym niż apteka i dom klienta. Miejscem, w którym lek będzie przebywać bez nadzoru , a to niedopuszczalne – tłumaczy mec. Dominik Jędrzejko. Zdaniem eksperta, właściciel lodówkomatów potrzebowałyby dodatkowo uzyskać zezwolenie na prowadzenie obrotu hurtowego.
– Moim zdaniem interpretacja GIF nie powinna się zmienić w tym zakresie. I nie ma żadnego znaczenia, że lodówkomaty będą chłodzone i zapewnią większe bezpieczeństwo przechowywania leków niż paczkomaty – mówi mec. Dominik Jędrzejko.
Zapytaliśmy GIF o stanowisko. Na razie organ nadzorczy nabiera wody w usta i nie ocenia lodówkomatów. W odpowiedzi na nasze pytanie wskazał jedynie przepisy dotyczące wysyłki leków. Wkrótce będzie musiał jednak wydać wiążącą opinię w tej sprawie, jako że niektóre apteki internetowe już o taką wystąpiły.

Chłodzenie to za mało

Jak wynika z decyzji GIF z 13 października 2016 r. inną przyczyną, niż wskazana wyżej, wydania zakazu sprzedaży wysyłkowej leków poprzez paczkomaty był brak odpowiedniego chłodzenia. Wskazano, że nawet jeśli apteka internetowa sprzedaje produkty lecznicze niewymagające przechowywania ich w warunkach chłodniczych, to i tak metalowe paczkomaty – wystawione na działanie promieni słonecznych – potrafią nagrzać się latem nawet do temperatury powyżej 30 stopni Celsjusza i sprawić, że lek będzie nie tylko bezużyteczny, ale wręcz szkodliwy. Zimą zaś temperatura paczkomatów potrafiła spaść poniżej 0 stopni Celsjusza, również uszkadzając medykamenty.
Łukasz Waligórski, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej i redaktor naczelny branżowego portalu Mgr.farm, uważa, że lodówkomaty wiele w tej kwestii nie zmienią. – Zdecydowana większość leków wymaga przechowywania w temperaturze 15–25 stopni Celsjusza, a więc w temperaturze pokojowej. Takiego leku nie wolno wręcz wkładać do lodówki, bo to oznaczałoby jego przechowywanie i transport niezgodnie z przewidzianymi dla niego warunkami – mówi Łukasz Waligórski. Dodaje, że apteki internetowe unikają też umieszczania w swojej ofercie preparatów, które wymagałyby przewożenia w lodówkach. Po pierwsze dlatego, że generuje to dodatkowe koszty wysyłki, a po drugie asortyment takich preparatów jest bardzo mały i w wielu przypadkach zastępowalny (np. probiotyki, z których wiele już nie wymaga przechowywania w lodówce).

NIA też na nie

Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej, też jest zdania, że nawet chłodzone maszyny nie spełnią wymaganych warunków. Zwraca uwagę, że przy transporcie i przechowywaniu leków w całym łańcuchu musi być zachowana określona temperatura. A tego w przypadku korzystania z kuriera InPostu nikt by odpowiednio nie monitorował.
– Przy takiej wysyłce łatwo o pomyłkę, która mogłaby skutkować szkodą dla pacjenta. I trudno powiedzieć, który z podmiotów by wówczas za nią odpowiadał. Wszak apteka nie miała już kontroli nad przesyłką, a kurier InPostu zarzekałby się, że dbałość o warunki dostawy leku nie należy do jego obowiązków – uważa Marek Tomków. Ekspert mówi, że nie widzi również możliwości, aby inspektorzy farmaceutyczni byli w stanie kontrolować paczkomaty pod kątem bezpieczeństwa transportu leków. – Możemy oczywiście rozwijać kolejną gałąź rynku farmaceutycznego, ale ona nie będzie odpowiednio nadzorowana. Do przedsiębiorców nie dociera prosta informacja, że 8 proc. Polaków trafia do szpitala przez niewłaściwe przyjęcie lekarstw. A zatem niech one przynajmniej będą dystrybuowane poprzez kanały, gdzie można dawać im informacje o lekach i interakcjach – argumentuje Marek Tomków.

opinia eksperta

Korzystanie z usług kurierskich InPostu to dokładnie taka sama sytuacja, jak korzystanie z innego rodzaju kurierów. Proszę mi pokazać, ile firm kurierskich w Polsce jest wyposażonych w chłodzone samochody. Nasi pracownicy odbiorą przesyłkę chłodzonym samochodem, a potem jeszcze umieszczą leki w odpowiednio chłodzonym lodówkomacie. Właściwa temperatura transportu dla określonych leków zostanie zatem zachowana.
Moim zdaniem GIF jest niekonsekwentny w swoich interpretacjach, zezwalając na korzystanie aptekom ze standardowych firm kurierskich – których nie kontroluje – a nie zgadzając się na korzystanie z paczkomatów. Przecież kurier InPostu wcale nie jest w niczym gorszy od zwykłego kuriera. Wręcz przeciwnie, to właśnie my mamy warunki, aby zadbać o odpowiednie warunki dostaw leków, a wraz z wejściem na rynek lodówkomatów będziemy w tej kategorii bezkonkurencyjni.
Nie konsultowaliśmy pomysłu lodówkomatów z GIF, ale wiemy, że nasi potencjalni klienci już wystąpili z wnioskiem o interpretację urzędu. Jesteśmy przekonani, że nasz pomysł jest zgodny z obowiązującymi przepisami. Gdyby okazało się inaczej, to moim zdaniem byłaby to klasyczna nierówność traktowania podmiotów gospodarczych przez organ nadzorczy. Ale nie ma oczywiście jeszcze żadnych niekorzystnych orzeczeń w tym zakresie, więc to na razie tylko teoria.