statystyki

Mucha: Była prezes Małgorzata Gersdorf jest sędzią w stanie spoczynku. To Józef Iwulski kieruje pracami SN [WYWIAD]

autor: Małgorzata Kryszkiewicz, Grzegorz Osiecki09.07.2018, 07:24; Aktualizacja: 09.07.2018, 07:54
Małgorzata Gersdorf

Tych 15 zagadnień tak mocno krytykowanych przez niektórych polityków czy media, w badaniach sondażowych dla DGP okazało się ciekawymi i ważnymi dla większości Polaków.źródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Dawid Zuchowicz Agencja Gazeta

Mucha: Czynności wykonywane przez Małgorzatę Gersdorf nie wywołują obecnie żadnych skutków prawnych. Co innego działania sędziego Iwulskiego.

Kto kieruje SN? Prezes Józef Iwulski mówi, że pełni obowiązki podczas nieobecności sędzi Małgorzaty Gersdorf, która według niego pozostaje I prezesem SN.

Z całym szacunkiem dla sędziów i części komentatorów, ale ich wypowiedzi nie tworzą prawa. Prawo stanowią konstytucja, ustawy i inne akty. Konsekwencje wejścia w życie ustawy o Sądzie Najwyższym i jej art. 111 są jasne. Sędziowie, którzy nie złożyli w wyznaczonym terminie stosownego oświadczenia, po osiągnięciu wieku 65 lat przechodzą w stan spoczynku. Brak działania w tym przypadku jest też podjęciem pewnej własnej decyzji. Pani prezes Małgorzata Gersdorf nie pełni funkcji I prezesa Sądu Najwyższego. A skoro tak, to w naszym rozumieniu zastosowanie znajduje przepis art. 14 o „niemożności wyznaczenia” zastępcy, czyli automatycznie obowiązki I prezesa przejmuje najstarszy służbą prezes SN. W tym przypadku to sędzia Józef Iwulski, który teraz kieruje pracami Sądu Najwyższego. I tak się faktycznie dzieje.

Ale faktycznie funkcje związane z pozycją I prezesa wykonywała prof. Małgorzata Gersdorf. Uczestniczyła w kolegium i przewodziła mu. Z akceptacją sędziego Iwulskiego wywołało to skutki prawne.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • tomasz_kubik@toya.net.pl(2018-07-09 08:58) Zgłoś naruszenie 127

    Urzędnik kancelarii prezydenckiej brzęczy i brzęczy, ale nie ma argumentów. Według niego "ustawową" granicę wieku przejścia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku - 65 lat w "pomyśle" P. i S. wyznacza się na podstawie artykułu 180 ustęp 4 Konstytucji Rzeczypospolitej, według którego ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku. Najogólniej mówiąc, Konstytucja nie określa granicy wieku przejścia na emeryturę obywateli. O doprecyzowaniu w Konstytucji, że granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku określa ustawa, decydował sens legislacji - Konstytucja liczyłaby więcej artykułów, gdyby nie skorzystano z możliwości odesłania do ustawy. Ale także to jest ustawowe zabezpieczenie sędziego przed taką czy inną próbą uniemożliwienia mu pracy. Według artykułu 30 paragraf 1 ustawy o Sądzie Najwyższym z 2002 roku sędzia Sądu Najwyższego przechodzi w stan spoczynku z dniem ukończenia 70 roku życia. Decydował o tym pragmatyzm i sens pracy. Prawnik zdobywa wiedzę latami - prawnik praktyk i pracownik naukowy. Bywa, że efektywny pracownik naukowy uzyskuje profesurę w wieku pięćdziesięciu lat, ale na pewno będzie efektywniejszy w wieku siedemdziesięciu lat. Nie wiadomo, czy którykolwiek pracownik naukowy może powiedzieć, że w danej dziedzinie prawa wie już wszystko. Uporczywość powoływania się P.i S. na zapis niekonstytucyjnej ustawy nie uwzględnia artykułu 10 ustęp 1 Konstytucji, według którego ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej. Andrzej Duda nie mógłby decydować o przejściu sędziego w stan spoczynku, skoro według Konstytucji decyduje o tym ustawa. P. i S. próbuje wykorzystać ten argument. Ale co z tego, że według niekonstytucyjnego projektu P. i S. zmniejszono granicę, skoro Andrzej Duda nie mógłby o tym zdecydować. Uzurpowałby się, naruszając artykuł 10 Konstytucji. W kontekście naruszeń Konstytucji w wykonaniu P. i S. wobec Trybunału Konstytucyjnego, wobec Krajowej Rady Sądownictwa, nie rozróżniania sytuacji prawnej pierwszej prezes Sądu Najwyższego, Małgorzaty Gersdorf, której sześcioletnią kadencję wyznacza artykuł 183 ustęp 3 Konstytucji, może można mieć komentarz, że P. i S. próbuje niszczyć sens funkcjonowania infrastruktury prawnej w Polsce.

    Odpowiedz
  • j.(2018-07-09 16:44) Zgłoś naruszenie 60

    Jak im się Prezydent Duda będzie stawiał i np. nie podpisywał kontrowersyjnych ustaw, to mogą uchwalić ustawę, zgodnie z którą Prezydent RP przechodzi na emeryturę w wieku np. 47 lat, a jak tej ustawy też nie będzie chciał podpisać, to uchwalą następna ustawę, zgodnie z którą ustawa określająca wiek emerytalny Prezydenta RP nie musi być podpisywana przez... Prezydenta RP! Oczywiście, jak wybiorą nowego Prezydenta, który będzie wszystko podpisywał, ale będzie miał. np. 80 lat, to też będzie dobry, tylko w ciągu jednej nocy zmienią ustawę o wieku emerytalnym Prezydenta RP w ten sposób, że: "liczbę 47 zastępuje się liczbą 87" i wszystko O.K.

    Odpowiedz
  • wjw(2018-07-09 15:44) Zgłoś naruszenie 30

    Zwykła mucha i tyle...

    Odpowiedz
  • jul(2018-07-10 10:08) Zgłoś naruszenie 20

    szkoda słów na coś takiego jak mucha + owad taplający się ******** zajęcie najbardziej mu pasujące

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane