Trybunał Konstytucyjny orzekł w środę, że przepisy zobowiązujące spółdzielnie mieszkaniowe do uwłaszczenia lokali spółdzielczych są zgodne z konstytucją. Zdaniem Trybunału, wprowadzenie zaskarżonych przepisów było niezbędne dla prawidłowego wykonania wcześniejszego wyroku TK.

Trybunał rozpatrzył w środę zgodność z konstytucją przepisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych dotyczących zasad przekształceń spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w odrębną własność lokalu, czyli tzw. uwłaszczeń lokali spółdzielczych. Zgodnie z zaskarżoną regulacją, spółdzielnie były zobowiązane do przeniesienia prawa własności lokalu, w przypadku gdy inicjacja postępowania uwłaszczeniowego nastąpiła w okresie od 31 lipca 2007 r. do 29 grudnia 2009 r.

W ustnych motywach wyroku sędzia sprawozdawca Piotr Pszczółkowski podkreślił, że Trybunał musiał w tej sprawie ocenić dopuszczalność rozwiązania legislacyjnego polegającego na tym, że do wniosków o uwłaszczenie we wskazanym okresie miały być w dalszym ciągu stosowane zasady, które TK już wcześniej uznał za wadliwe. W wyroku z 2008 r. Trybunał orzekł, że przepis dot. uwłaszczenia lokali spółdzielczych prowadził do nieproporcjonalnej ingerencji we własność spółdzielni. Trybunał wskazał też wówczas, że zakres spłat ciążących na osobie ubiegającej się o uwłaszczenie lokalu spółdzielczego prowadził do nieuzasadnionego uprzywilejowania tej osoby względem spółdzielni.

Trybunał postanowił też wtedy odroczyć termin utraty mocy obowiązującej przez wadliwy przepis o 12 miesięcy. Jednak dzień wcześniej weszła w życie ustawa zmieniająca wadliwy przepis. W nowelizacji znalazł się zaskarżona przez spółdzielnie regulacja.

Reklama

W środę Trybunał wskazał, że zaskarżony przepis miał na celu doprowadzenie do zakończenia – na „starych zasadach" – procesów uwłaszczeniowych zainicjowanych po wejściu w życie ustawy z 2007 r. a niezakończonych przed wejściem w życie ustawy zmieniającej z 2009 r.

Zdaniem TK, ustawodawca zgodnie ze standardami poprawnej legislacji wprowadził rozwiązanie przejściowe, które - według Trybunału - było niezbędne dla prawidłowego wykonania wyroku TK. "Ponadto ingerencja w prawo własności przysługująca spółdzielniom mieszkaniowym było w tym przypadku proporcjonalne i uzasadnione innymi wartościami konstytucyjnymi" - wyjaśnił sędzia Pszczółkowski.

Reklama

Trybunał wskazał też, że uwzględnienie przez niego skargi prowadziłoby do pozbawienia osób - które dokonały wszystkich stosownych rozliczeń i złożyły stosowny wniosek między 31 lipca 2007 r. oraz 29 grudnia 2009 r. - możliwości dochodzenia przed sądem uwłaszczenia lokali na zasadach obowiązujących w tym okresie.

"Stanowiłoby to nieuzasadnioną ingerencję w przysługujące im maksymalnie ukształtowane ekspektatywy prawa własności lokali, które podlegają ochronie na podstawie art. 2 Konstytucji. Stawiałoby też te osoby w sytuacji gorszej niż osoby, z którymi spółdzielnie mieszkaniowe, działając w zgodzie z obowiązującym prawem, zawarły umowy o przeniesienie własności lokali" - zaznaczono w uzasadnieniu.

Zdanie odrębne do wyroku Trybunału zgłosił sędzia TK Mariusz Muszyński. Skierował on zastrzeżenia do sposobu rozstrzygnięcia sprawy.

Skargę do TK w tej sprawie złożyła spółdzielnia mieszkaniowa, która na mocy przepisów zaskarżonej ustawy została zobowiązana do nieodpłatnego przeniesienia, na rzecz jednego ze swoich członków, własności lokalu użytkowego o wartości ponad 500 tys. zł.

Spółdzielnia podniosła w skardze, że zaskarżony przepis narusza konstytucyjną zasadę poprawnej legislacji w związku ochroną własności oraz dopuszczalności wywłaszczenia jedynie na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem.

W skardze zarzucono też, że na mocy zaskarżonego przepisu ustawodawca nakazał dalsze stosowanie niekorzystnych dla spółdzielni rozliczeń między spółdzielnią a osobami uwłaszczonymi chociaż - jak wskazano - o niekonstytucyjności tych zasad już wcześniej orzekł TK.

Spółdzielnia wskazała też, że na podstawie zakwestionowanego przez nią przepisu spółdzielnia utraciła własność do części budynku i prawa wieczystego użytkowania części gruntu, zaś utrata tych praw nie została w żaden sposób jej zrekompensowana.

Trybunał wydał wyrok w tej sprawie w pełnym składzie, któremu przewodniczyła prezes TK Julia Przyłębska. Wyrok Trybunału jest ostateczny.