Koniec z przerzucaniem całego ryzyka na przedsiębiorców – to jedno z założeń reformy przygotowanej przez resort przedsiębiorczości. Jej cel to większa efektywność przy wydawaniu publicznych pieniędzy.
Polskimi przetargami ma przestać rządzić zasada „szybko i tanio”. Mają za to być efektywne, wspierać innowacje, realizować cele społeczne i otworzyć się na małe oraz średnie przedsiębiorstwa – takie założenia reformy systemu zamówień publicznych przyjęły Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Urząd Zamówień Publicznych.
Prace nad nimi trwały od dawna. Wczoraj MPiT wreszcie je zaprezentowało, zaznaczając, że to jedynie punkt wyjścia, który będzie teraz konsultowany z uczestnikami rynku zamówień publicznych. Jako bolączki obecnego systemu wskazało m.in. jedną z najniższych w UE konkurencyjność (aż 40 proc. przetargów kończy się złożeniem tylko jednej oferty) oraz brak zamówień o charakterze innowacyjnym i proekologicznym (tylko pół procenta zamawiających w 2016 r. uwzględniało te aspekty).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.