Po jednej z rozpraw dotyczących tymczasowego aresztowania prawnik czekał w poczekalni sądu, rozmawiając z oskarżonymi, którzy poprosili go o wizytówkę. Adwokat wręczył jednemu z nich kawałek zwiniętego papieru, na którym napisał namiary do siebie. Jeden z policjantów poprosił o wgląd do wręczonego dokumentu. Laurent od razu poskarżył się policjantowi, że swoim zachowaniem łamie prawo do tajemnicy kontaktów pomiędzy klientem a obrońcą. Ta sama sytuacja powtórzyła się w stosunku do drugiego z oskarżonych.
Adwokat zwrócił się ze skargą do prokuratury w Breście. Wskazał na złamanie tajemnicy korespondencji przez funkcjonariusza publicznego. Prokuratura odmówiła jednak zajęcia się sprawą. Laurent wniósł przeciwko funkcjonariuszowi do sądu sprawę karną, w której występował jako strona cywilna. Sąd okręgowy, następnie apelacyjny odmówiły rozpoznania.
Reklama
Laurent zwrócił się do strasburskiego trybunału, wskazując, że postępowanie funkcjonariusza, a następnie sądów francuskich naruszyło jego prawo do prywatności i ochrony korespondencji.
ETPC w wyroku z 24 maja 2018 r. wskazał w pierwszej kolejności, że art. 8 konwencji chroni tajemnicę komunikacji, niezależnie od jej formy, także w sytuacji, w której nadawcą lub adresatem komunikatu jest więzień. Tym samym kawałek papieru, na którym prawnik zapisał swój numer telefonu, będzie podlegał ochronie na podstawie konwencji. Policjant, który ma wgląd do korespondencji między adwokatem a jego klientem, narusza tajemnicę korespondencji, a tym samym art. 8 konwencji.
ETPC w uzasadnieniu zauważył, że władze mogą otwierać listy wymieniane pomiędzy prawnikiem a klientem, tylko jeżeli mają uzasadnione podejrzenie, że zawierają one nielegalne treści, których nie da się wykryć w inny sposób. W sprawie tej natomiast rząd francuski nie przedstawił żadnych argumentów uzasadniających potrzebę monitoringu korespondencji czy też istnienia podejrzeń, że zawiera ona nielegalne treści. Trybunał podkreślił, że prawnik napisał notatkę i przekazał ją klientom na oczach policjantów. Nie próbował nic przed nimi ukryć. ETPC wskazał, że sądy krajowe uznały, że policjant nie zasługiwał na postępowanie karne, choć jego zachowanie naruszyło jednak zasady komunikacji pomiędzy adwokatem a klientem. Nie wykazały przy tym, jakie dobro przemawiało za kontrolą korespondencji. Tym samym w sprawie doszło do naruszenia art. 8 konwencji. ETPC nie przyznał skarżącemu zadośćuczynienia, uznając, że samo stwierdzenie naruszenia konwencji jest wystarczające.
Podobne sprawy z Polski nie pojawiają się przed ETPC. W wyniku licznych orzeczeń odnoszących się do cenzury korespondencji więźniów władze polskie dostosowały swoją praktykę do wymogów konwencji. Warto jednak zaznaczyć, że ustawy regulujące kompetencje poszczególnych służb specjalnych (ABW, CBA, SKW) oraz służb policyjnych (SG, KAS, ŻW, Policji) umożliwiają pozyskiwanie treści komunikacji pomiędzy prawnikiem a klientem. Tego typu sytuacje, nawet hipotetyczne, mogą prowadzić do naruszenia art. 8 konwencji i mogą powodować nowe skargi.