statystyki

RODO: Odwlekanie powołania inspektora ochrony danych może być ryzykowne

autor: Sławomir Wikariak23.05.2018, 07:25; Aktualizacja: 23.05.2018, 09:11
IOD będzie miał przede wszystkim za zadanie dbać o bezpieczeństwo danych osobowych

IOD będzie miał przede wszystkim za zadanie dbać o bezpieczeństwo danych osobowychźródło: Inne

Polskie przepisy dają administracji publicznej dodatkowe dwa miesiące na wyznaczenie inspektorów ochrony danych. Problem w tym, że jest to niezgodne z RODO.

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem o ochronie danych osobowych 2016/679 (RODO) każdy podmiot administracji publicznej musi wyznaczyć inspektora ochrony danych (IOD). Dotyczy to zarówno urzędów, jak i szkół publicznych czy bibliotek. Jeśli powołały one wcześniej administratorów bezpieczeństwa informacji (ABI), to w okresie przejściowym stają się oni automatycznie IOD. Podmioty publiczne, które dotychczas nie miały ABI, muszą wyznaczyć IOD do 31 lipca 2018 r. Tak wynika z przepisów przejściowych ustawy o ochronie danych osobowych, która czeka już tylko na podpis prezydenta.

Problem w tym, że jest to niezgodne z RODO.


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Ala(2018-05-25 11:23) Zgłoś naruszenie 30

    Chcieliście Unię, to macie. Ja od początku byłam przeciw i cały czas się utwierdzam w tym, że miałam rację.

    Odpowiedz
  • j.(2018-05-23 22:40) Zgłoś naruszenie 20

    Powiedzcie, kto mądry: co ma zrobić mikroprzedsiębiorca, który np. naprawia klientom lodówki w mieszkaniach, a więc znając adresy klientów "przetwarza ich dane osobowe"? Czy ma opracować politykę bezpieczeństwa informacji, procedury przetwarzania informacji, analizy ryzyka i procedury zmiany tych procedur, przedstawiać klientom każdorazowo "klauzule informacyjne", itp. itd., a nawet może zatrudnić sobie inspektora ochrony danych???... (Przy okazji: Czy jest sens robienia wielkiej tajemnicy z adresu każdego z nas, jeśli oczywistością jest, ze każdy może się o tym dowiedzieć na 100 sposobów, nawet jeśli wszyscy wokół będą stosować te wszystkie idiotyczne wymogi związane z RODO?) Czy to nie jest jakieś szaleństwo? Może w tym wszystkim WCALE NIE CHODZI O OCHRONĘ NASZYCHY DANYCH, TYLKO O TO, ŻEBY WYKONAĆ OGROM PAPIERKOWEJ ROBOTY, A PRZY OKAZJI ŻEBY ZAROBIŁY PRZERÓŻNE FIRMY OFERUJACE USŁUGI ZWIĄZANE Z WDROŻENIEM RODO? A wracając do nieszczęsnego naprawiacza lodówek, to obawiam się, że gdyby postanowił wdrożyć wszystkie procedury, klauzule, analizy, uzyskać zgody, poinformować o czymś tam itp. itd. to bardziej by się mu kalkulowało zamknąć firmę i zarejestrować się jako bezrobotny! Przynajmniej nie musiałby stosować tego kretyńskiego RODO! Kretynizm, idiotyzm, granda, banda itp. Uff... Dobranoc!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane