Wiedza o umowach zawieranych przez nadleśnictwa, wchodzących w skład Lasów Państwowych, dotyczących gospodarowania drewnem uzyskanym z wycinki lasów, mieści się w zakresie informacji publicznej, którą należy udostępnić – stwierdził w wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku.
Reklama

Fundacja zwróciła się do Nadleśnictwa B. o udostępnienie nazw podmiotów, które zakupiły drewno z nadleśnictwa w miesiącach sierpień, wrzesień i październik 2017 r. - w rozbiciu na poszczególne miesiące. Organizacja wniosła jednocześnie o to, by przekazane dane były w formie plików komputerowych oraz żeby zostały przesłane na adres poczty elektronicznej. Fundacja wyraziła pogląd, że takie informacje nie powinny być objęte tajemnicą przedsiębiorcy.

Zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa B., działający w imieniu Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe (PGL LP), odmówił przesłania plików. Organ po przeprowadzeniu analiz przepisów o dostępie do informacji publicznej uznał, że żądane informacje stanowią tajemnicę zarówno nadleśnictwa - jako przedsiębiorcy oraz nabywców drewna - również podmiotów gospodarczych.

Nadleśniczy podkreślił, że w związku z tym, iż przedsiębiorcy nie zrezygnowali z przysługującego im prawa do ochrony tajemnicy, to nadleśnictwo również nie jest uprawnione do udostępnienia danych. Dodał, że również nadleśnictwo nie rezygnuje z przysługującej mu ochrony, jako przedsiębiorcy.

Fundacja wniosła o ponowne rozpatrzenie sprawy, zaznaczając, iż dane przedsiębiorców są przecież jawne i publikowane w publicznie dostępnych rejestrach, a zatem nie są objęte żadną tajemnicą ani ochroną danych osobowych. Organizacja dodała, że PGL jest gospodarstwem państwowym, zaś drewno sprzedawane przez nadleśnictwo, jest własnością Skarbu Państwa, którym nadleśnictwo zarządza, a sprzedaż i zakup majątku państwowego nie może stanowić tajemnicy jakiegokolwiek prywatnego podmiotu.
Nadleśniczy po ponownym rozpatrzeniu sprawy, powtórnie odmówił udostępnienia danych. Stwierdził, że odmowa podania nazw kontrahentów podyktowana jest dobrem prawnym nabywców drewna i służy zapewnieniu im spokojnego prowadzenia działalności gospodarczej. Organ dodał, że dla uzyskania odpowiednich danych wnioskodawca powinien sięgnąć do rejestrów jawnych.

Nadleśniczy podkreślił też, że fakt stygmatyzacji przedsiębiorstw współpracujących z PGL LP przez organizacje ekologiczne nakłada na Nadleśnictwo szczególny obowiązek ochrony tych podmiotów, w tym tajemnic handlowych. Znajomość nazw podmiotów, które zakupiły drewno mogłaby zakłócić ich pracę.

Odmowa skutkowała skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku. Fundacja wniosła o uchylenie decyzji w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania sądowego. W uzasadnieniu, powołując się na orzeczenia sądów administracyjnych, przedstawiła argumentację, że podanie nazw podmiotów, które nabyły drewno z nadleśnictwa, nie stanowi naruszenia tajemnicy tych przedsiębiorców.

WSA 19 kwietnia 2018 r. uchylił obie decyzje w sprawie. Sąd był zdania, że na nadleśniczym, jako kierującym nadleśnictwem (czyli wewnętrzną jednostką organizacyjną, wchodzącą w skład Lasów Państwowych należących do Skarbu Państwa) ciążył obowiązek udzielenia informacji publicznej.

Wywodził, że w świetle art. 4 ust. 1 pkt 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej, wszystkie podmioty reprezentujące zgodnie z odrębnymi przepisami Skarb Państwa, są obowiązane do udzielania informacji publicznej, będącej w ich posiadaniu. Sąd dodał, że wiedza o kontrahentach umów zawieranych przez nadleśnictwa, dotyczących gospodarowania drewnem uzyskanym z wycinki lasów stanowiących własność Skarbu Państwa, wchodzi w zakres informacji publicznej. Informacją publiczną jest bowiem każda wiadomość wytworzona przez szeroko rozumiane władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty, które tę władzę realizują, bądź gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa, w zakresie swych kompetencji. Taki charakter będzie miała również wiadomość niewytworzona przez podmioty publiczne, lecz odnosząca się do nich.

WSA odniósł się też do aspektu tajemnicy przedsiębiorstwa. Stwierdził, że dla skutecznego ograniczenia dostępu do informacji publicznej, z uwagi na zaistnienie tajemnicy przedsiębiorcy, nie jest wystarczające tylko wskazanie tajemnicy, ale konieczne jest wykazanie jej zaistnienia zarówno w materialnym, jak i w formalnym aspekcie. Uświadomił też nadleśnictwu, że w orzecznictwie sądów administracyjnych wyrażony został pogląd, iż poznanie nazw firm (kontrahentów) nie jest objęte tajemnicą przedsiębiorcy.

Sąd dodał na koniec, że w odniesieniu do nadleśnictwa, stanowiącego jednostkę organizacyjną wyodrębnioną ze struktury Lasów Państwowych, nie można pomijać tego, że zadaniem PGL jest działalność w interesie publicznym i wykonywanie gospodarki leśnej nie w celu przynoszenia zysku, tak jak działają przedsiębiorcy, ale dla pokrycia kosztów działalności z własnych przychodów.

Wyrok jest nieprawomocny. Przysługuje na niego skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Dane fundacji i nadleśnictwa zostały zanonimizowane.

Wyrok WSA w Białymstoku o sygn. II SA/Bk 135/18