Polska Fundacja Narodowa, firmująca m.in. głośną kampanię billboardową „Sprawiedliwe sądy”, musi ujawnić, z kim podpisywała umowy cywilnoprawne i na jakie kwoty. Wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że dane o wydatkach PFN stanowią informację publiczną, a sama fundacja jest podmiotem zobowiązanym do jej udostępnienia.
Reklama



– Oczywiście środki, którymi ona dysponuje, to nie są pieniądze publiczne w rozumieniu ustawy o finansach publicznych. Ale nie można pomijać faktu, że przekazały je spółki kontrolowane przez Skarb Państwa. A więc fundacja w ocenie sądu dysponuje majątkiem publicznym – powiedziała na rozprawie sędzia sprawozdawca Ewa Marcinkowska.
Skargę na odmowę udostępnienia swojego rejestru umów cywilnoprawnych przez kierownictwo PFN złożył w zeszłym roku dziennikarz i aktywista Jan Kunert. Prezes organizacji Cezary Jurkiewicz stwierdził, że informacje te stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa, którą fundacja ma obowiązek chronić. Zdaniem PFN upublicznienie danych o wydatkach naraziłoby na szkodę nie tylko ją samą, lecz także jej kontrahentów. Już po zainicjowaniu postępowania przed WSA fundacja usiłowała przekonywać, że jest podmiotem prywatnym, tworzonym przez swoich fundatorów. Nie ma przy tym większego znaczenia fakt, że wśród nich są spółki Skarbu Państwa. PFN zastrzegała też, że nie prowadzi działalności gospodarczej, a realizowane przez nią projekty nie mogą być utożsamiane z działaniami władzy publicznej.
WSA całkowicie obalił tę argumentację. Jak podkreśliła sędzia sprawozdawca, fundacja nie tylko realizuje cele publiczne, lecz co najważniejsze – inicjatorem jej powstania był polski rząd. A statut organizacji wyposażył ministrów skarbu państwa i energii w bardzo szerokie uprawnienia dotyczące kształtowania zarządu i rady PFN czy możliwości postawienia jej w stan likwidacji. – Na wiele działań podejmowanych przez fundację, np. jeśli chodzi o zmiany statusu, jest wymagana zgoda tych dwóch ministrów, a więc poprzez nich rząd polski zachował sobie możliwość kontroli i wpływania na funkcjonowanie PFN – zaznaczyła sędzia Marcinkowska. W ocenie sądu, jeśli fundacja jest zdania, że informacje o zawartych umowach są objęte tajemnicą przedsiębiorstwa, to musi odpowiednio uzasadnić swoje stanowisko wnioskodawcy. Wcześniej nie dość, że tego nie zrobiła, to jeszcze w swojej odmowie ujawnienia rejestru pomyliła ochronę ze względu na tajemnicę handlową z ochroną ze względu na prywatność osoby fizycznej.
PFN została ustanowiona w 2016 r. przez 17 spółek Skarbu Państwa, które zrzuciły się na fundusz założycielski oraz zobowiązywały systematycznie przelewać pieniądze na jej konta (od początku swojego funkcjonowania do końca stycznia 2018 r. miała dostać ponad 243 mln zł). Zgodnie ze statutem trzonem jej działalności ma być promowanie i ochrona wizerunku Polski oraz rodzimej gospodarki. Jak dotąd PFN zasłynęła kontrowersyjną, wysokobudżetową kampanią przygotowującą grunt pod reformę wymiaru sprawiedliwości.
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Warszawie z 10 kwietnia 2018 r., sygn. akt II SA/Wa 2069/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia