Parlament Europejski ma obowiązek zapewnić, na specjalny wniosek, dostęp do dokumentów dotyczących prowadzonego trialogu – uznał Sąd Unii Europejskiej.
Trialog to nieformalne trójstronne negocjacje między Komisją Europejską, Radą UE i Parlamentem Europejskim, które stanowią ważny element unijnego procesu legislacyjnego. Często są nazywane sposobem na dyskretne tworzenie prawa.
W 2015 r. Emilio De Capitani złożył wniosek o dostęp do dokumentów zawierających stanowiska stron w toczącym się trialogu. Miały one formę tabel, gdzie jedna kolumna zawierała propozycję Komisji, następne dwie – stanowiska europarlamentu i Rady, a ostatnia zarys kompromisu lub wstępne stanowisko kraju sprawującego prezydencję w odniesieniu do poprawek zgłoszonych przez Parlament.
Parlament ujawnił w całości pięć z siedmiu tabel dotyczących objętego wnioskiem procesu legislacyjnego, a z pozostałych dwóch – tylko trzy pierwsze kolumny. Uznał bowiem, że odtajnienie czwartej może poważnie zaszkodzić rozmowom.
Reklama
Wobec tego pan De Capitani wniósł skargę do Sądu UE. Zanim zapadł wyrok, w 2016 r. proces legislacyjny został zamknięty, a wszystkie dokumenty – udostępnione publicznie. W rozstrzygnięciu wydanym pod koniec ubiegłego tygodnia Sąd uznał jednak, że opublikowanie dokumentów nie wyłącza interesu prawnego w dalszym procedowaniu skargi, gdyż sprawa może mieć wpływ na przyszłe procesy legislacyjne. Stwierdził też, że zasady transparentności i jawności są nieodzowne w procedurze prawodawczej UE, dlatego nie można przyjmować założenia o nieujawnianiu pewnych dokumentów. Podniósł, że spotkania trójstronne są nagrywane, a większość prowizorycznych porozumień umieszczonych w czwartej kolumnie zostaje następnie przyjęta bez znaczniejszych poprawek.
Sędziowie przypomnieli, że publiczny dostęp do dokumentów ma na celu budowanie zaufania obywateli do instytucji unijnych, a przez to wzmacnianie ich legitymizacji. Dlatego, zgodnie z rozporządzeniem z 2001 r., dostęp do dokumentów Parlamentu, Rady i Komisji ma być otwarty dla wszystkich. Sąd zwrócił uwagę, że ujawnienie dokumentów nie grozi procesowi decyzyjnemu niczym oprócz nacisku ze strony opinii publicznej. W rozstrzyganej sprawie zaś czwarta kolumna zawierała treść związaną ze zwykłymi pracami legislacyjnymi. Z tego powodu Sąd uchylił decyzję Parlamentu o odmowie dostępu do pełnej zawartości dokumentów.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu UE z 22 marca 2018 r. w sprawie T-540/15.