statystyki

Słowik: Sanki do wymiany

autor: Patryk Słowik13.03.2018, 07:43; Aktualizacja: 13.03.2018, 08:45
Nie rozumiemy, że aresztowanie i odbywanie kary w więzieniu to nie to samo

Nie rozumiemy, że aresztowanie i odbywanie kary w więzieniu to nie to samoźródło: ShutterStock

Po nad tysiąc osób, które siedzą dziś w polskich aresztach, spędziło w nich Boże Narodzenie 2016 r. Tak, 2016 r., to nie błąd. Łączy ich jeszcze jedna rzecz: wszyscy są niewinni. Bo osoba, której nie udowodniono winy i która nie została skazana przez sąd, jest niewinna.

Wiele z tych osób pozostanie niewinnymi zawsze. Sądy bowiem, gdy zajmą się wnikliwie sprawą, stwierdzą, że policja i prokuratura złapały nie tego człowieka. Albo że są wątpliwości co do winy oskarżonego, więc skazać go nie wolno.

Nie da się stworzyć modelowej sylwetki tymczasowo aresztowanego. Jest nim Marcin P., twórca Amber Gold. Siedzi już w areszcie od blisko sześciu lat. Jest nim Alina D., blisko 80-letnia kobieta po chorobie nowotworowej, aresztowana w związku z aferą reprywatyzacyjną. Siedzi rok. Był nim Maciej Dobrowolski, kibic, który przesiedział ponad trzy lata, a w jego obronie stanęli m.in. rzecznik praw obywatelskich i adwokatura. Był nim też Ryszard Bogucki, skazany za zabójstwo „Pershinga”. Odsiedział w areszcie dziewięć lat za zlecenie zabójstwa szefa policji Marka Papały. Jak stwierdził prawomocnie sąd – niesłusznie. Bo Bogucki, choć skazany za jedno zabójstwo, to drugiego wcale nie zlecił. W areszcie zaś był niemalże torturowany przez funkcjonariuszy.

Staję niniejszym w obronie staruszki Aliny D., Marcina P., Macieja Dobrowolskiego i skazanego za zabójstwo Ryszarda Boguckiego. I żebym był dobrze zrozumiany: nie bronię twórcy Amber Gold. Nie uważam Boguckiego za wcielenie dobra. Po prostu uważam, że jeśli ktoś jest winny, powinien zostać skazany. I wtedy odsiedzieć wyrok. Tymczasowe aresztowanie (nazywane potocznie „sankami” od słowa „sankcja”) powinno zaś służyć sprawnemu przeprowadzeniu procesu. A jak tu mówić o sprawności, jeśli ludzie siedzą po kilka, a niekiedy kilkanaście lat?


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane