Trzeba zapłacić za odtwarzanie muzyki na studniówce

30.01.2009, 03:00; Aktualizacja: 09.11.2010, 13:21

Za mechaniczne odtwarzanie muzyki na studniówce powinien zapłacić organizator imprezy. Opłaty za licencje są wyższe w przypadku imprezy, która odbywa się w restauracji lub wynajętym lokalu. Dwie organizacje zarządzające prawami autorskimi nie mogą zażądać zapłaty na rzecz tego samego artysty.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (18)

  • A CO TO JEST MIEJSCE PUBLICZNE???(2009-01-30 12:02) Zgłoś naruszenie 10

    MIEJSCE PUBLICZNE TO TAKIE MIEJSCE DO KTÓREGO MA KAŻDY DOSTĘP - A STUDNIÓWKA TO IMPREZA ZAMKNIĘTA O OKREŚLONEJ ILOŚCI OSÓB I NIKT SPOZA TEJ WYZNACZONEJ GRUPY NIE MA DO NIEGO DOSTĘPU. OCZYWIŚCIE RESTAURACJA JEST MIEJSCEM PUBLICZNYM ALE W MOMENCIE KIEDY JEST WYNAJĘTA PRZEZ PANA "X" NA WESELE TO JUŻ OWA RESTAURACJA NIE JEST MIEJSCEM PUBLICZNYM GDYŻ JEST ORGANIZOWANA TAM IMPREZA ZAMKNIĘTA NA KTÓRĄ ZAPROSZONE JEST GRONO OSÓB ZNAJOMYCH I NIE SĄ ZA ZAPROSZENIA POBIERANE OPŁATY. POLSKIE PRAWO JEST POPIER...E BO CO MI ZAIKS ZROBI JAK W DOMU ZROBIĘ IMPREZĘ NA 111 OSÓB I BĘDĘ ODTWARZAŁ PŁYTY ZAKUPIONE W SKLEPIE???

    Odpowiedz
  • Do Inspektorów ZAIKS(2009-01-30 11:49) Zgłoś naruszenie 10

    nasza studniówka jest imprezą zamkniętą ! a to oznacza iż obcych nie wpuszczamy -czyli obcy mogą dostać w ...
    Po za tym u Nas jeden słucha głośno muzyki ze swojej płyty a reszta podsłuchuje.
    Po za tym bawimy się przy dekoderze TV POLSAT z twardym dyskiem na który nagraliśmy program satelitarny z muzyką. Szkoła zapłaciła abonament TV a szkoła to MY.
    Mamy więc prawo słuchać tej muzyki.

    Odpowiedz
  • 44545nn(2009-01-30 08:47) Zgłoś naruszenie 00

    gdy kupię płytę i chcę ją odtworzyć muszę dodatkowo płacić za wysłuchanie,,beznadzieja,stale im mało tym marnymproducentom

    Odpowiedz
  • only d'n'b(2009-01-31 01:32) Zgłoś naruszenie 00

    A co z dj'ami grającymi na winylach? Czy ZAIKS będzie dawał pieniążki autorom lub wytwórniom zagranicznym? Nie wierzę w to. A w Polsce niestety nie ma tłoczni (o ile mi wiadomo). Więc za co mam im płacić? Poza tym 7 euro za dwa numery (jednego winyla) to chyba wystarczy aby zagr. wytwórnie zarobiły (juz istnieją parę dobrych lat i cały czas wydaja płyty, więc wnioskuję, że nie zbankrutowały:))

    Odpowiedz
  • Polska mowa trudna mowa(2009-01-30 08:29) Zgłoś naruszenie 00

    "są niższe niż, gdy bal"

    Odpowiedz
  • Gall Anonim(2009-02-02 07:49) Zgłoś naruszenie 00

    Do ZAIKS'u i tym podobnych organizacji płacimy już haracz kupująć czyste płyty lub np. radio lum telewizor (reguluje to odpowiednie zarządzenie - niestety nie pamiętam już czyje).

    Odpowiedz
  • cd(2009-01-30 10:51) Zgłoś naruszenie 00

    To kompletny idiotyzm i powinien zostać unormowany generalnie ustawą - powinien zostać zniesiony. Kupię płytę, puszczę głośną muzykę i g... mnie obchodzi kto słucha- za płytę i muzykę na niej zapłaciłem.

    Odpowiedz
  • ekspert(2009-01-30 09:34) Zgłoś naruszenie 00

    Nieznajmość prawa szkodzi i nic w życiu nie ma za darmo- należy to w końcu zrozumieć

    Odpowiedz
  • tratata(2009-02-15 04:33) Zgłoś naruszenie 00

    Dj niestety nie wykonuje - dj odtwarza/cokolwiek. Wystarczy mieć zespół, który zagra za darmo. Swoją drogą w ustawie powinno być "rozpowszechniać" zamiast "wykonywać", bo łatwiej o dj'a, który zagra za darmo, niż o taki zespół.

    only d'n'b - co do płyt winylowych - między dystrybutorami w kraju i zagranicznymi wydawcami są pewnie umowy uściślające metody egzekwowania opłat. albo chociaż warto wierzyć, że są.

    Odpowiedz
  • tik(2009-01-30 12:40) Zgłoś naruszenie 00

    A ile taka opłata wynosi? I za co to się płaci? Jeżeli grany był walc nad pięknym modrym Dunajem, to należy się zapłata dla Straussa? i dla mnie jako wykonawcy? A jak zagram Bacha, lub Chopina, albo melodie ludowe to już nic z tego nie wiem. Kto oprócz mnie grającego, czyli wykonawcy może zabrać kasę?

    Odpowiedz
  • NM(2009-01-30 16:30) Zgłoś naruszenie 00

    I tak nikt nie płaci. A ZAIKS może skoczyć. Przecież nie udowodni czy na studniówce była odtwarzana muzyka popularna, czy amatorska płyta nagrana przez szkolny zespół.

    Odpowiedz
  • Bogumił(2009-01-30 17:54) Zgłoś naruszenie 00

    Organizacje Zbiorowego Zarządzania to urzędnicza mafia wymuszająca haracz w majestacie prawa. Załatwili sobie prawo, by móc spokojnie i dostatnio żyć z łupienia obywateli dla dobra Kultury. Pełny fałsz i zakłamanie.
    Po 1), stawki są za wysokie. Sami sobie je ustalają bez żadnej kontroli.
    Po 2), według przepisów należałoby płacić każdej organizacji z osobna, bo każda reprezentuje kogo innego.
    Po 3), ile z tego tak na prawdę mają autorzy, wykonawcy i artyści? Gdzie są upublicznione sprawozdania z rozliczenia się z pobranych haraczy? Jaki procent łupu idzie na utrzymanie "organizacji"?
    Po 4), gdzie można sprawdzić z kim dana organizacja ma podpisane umowy?
    Po 5), jaka jest technika przekazywania pieniędzy podopiecznym?
    Po 6), kto ich kontroluje i w jakim zakresie?
    Na te pytania i wszelkie inne wątpliwości brak właściwych i dobrych odpowiedzi. A to oznacza, że mamy do czynienia z pospolitym bandytyzmem chronionym przez Państwo. Zmierzamy do Państwa Policyjnego, gdzie każdy to przestępca.

    Odpowiedz
  • bank bank(2009-01-30 17:30) Zgłoś naruszenie 00

    Autor powinien raz jeszcze przeczytać ten tekst i znaleźć sprzeczność! Podpowiem:
    za studniówkę organizowaną "własnymi siłami" płaci się mniej...
    wolno odtwarzać utwory rozpowszechnione... na imprezach szkolnych...

    Odpowiedz
  • prawniczka(2009-01-30 09:05) Zgłoś naruszenie 00

    niedługo ZAIKS będzie żądał dodatkowych opłat za każde odsłuchanie zakupionej w sklepie płyty...

    To rozwiązanie nie ma na celu niczego poza wyduszeniem jak największej ilości pieniędzy, autor z tego dostanie może 0,5%, reszta to haracz który zgarniają urzędnicy sami dla siebie. Absurd!

    Odpowiedz
  • Spostrzegawczy(2009-01-30 09:54) Zgłoś naruszenie 00

    To nic innego jak powrót do ery kamienia łupanego i bębna. Wystarczy jeden czujący takt i niech wali w bęben. Spódniczki też niech będą z liści rabarbaru , dla obu płci- po co ten przepych. mużyka wydobywająca się z głośników samochodowych umc, umc,umc jest tak, jak z plemion afrykańskich bębnów. poloneza idzie zagwizdać na liściu i grzebieniu.

    Odpowiedz
  • pytanie(2009-01-30 10:51) Zgłoś naruszenie 00

    "Z już rozpowszechnionego utworu można bez opłat korzystać w kręgu osób pozostających w związku osobistym.

    - Odwoływanie się do tej instytucji w przypadkach wykorzystywania utworów muzycznych w trakcie studniówek, wesel czy też koncertów charytatywnych, jest bezzasadne - mówi Dorota Bryndal."

    Tzn. za odtwarzanie muzyki na weselu też trzeba wnieść opłatę do ZAIKSU ?

    Odpowiedz
  • u nAS NA BALU LECI TYLKO MUZYKA(2009-01-30 11:28) Zgłoś naruszenie 00

    śpiewana przez nas lub muzyka Szopena i Murzyńska. ZAIKsu jeszcze wówczas nie było.

    Odpowiedz
  • A jak w moim białoruskim liceum lecą białoruskie kawałki(2009-01-30 08:43) Zgłoś naruszenie 00

    To komu zapłacić - ZAIKSOWI polskiemu czy białoruskiemu?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane